Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jędrzej Pasierski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jędrzej Pasierski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2022

"Roztopy"Jędrzej Pasierski

Tytuł: Roztopy
Autor: Jędrzej Pasierski
Cykl: Nina Warwiłow
Tom: drugi
Wydawnictwo: Czarne
Ilość stron: 336
Ocena: 5.5/6



(...)komplementy jej prawił takie, że miała ochotę się po nich pochlastać: „Masz ładnie zarysowane barki”, mówił na przykład.




Za debiut Jędrzeja Pasierskiego pt. Dom bez klamek zabrałam się dwa lata temu – nie dość, że książdka zdecydowanie przypadła mi do gustu, to jeszcze do autora (w sumie do jego nazwiska) mam sentyment, bo to w końcu nazwisko moich dziadków. Teraz przyszedł czas na drugą część – w końcu zabrałam się za drugą część serii z Nina Warwiłow pt. Roztopy.

Joanna Pascho zostawia swoje poukładane warszawskie życie – odchodzi z pracy, sprzedaje mieszkanie i przenosi się do Bukowców, malutkiej wioski w Beskidzie Niskim. W pobliskich Gorlicach otwiera gabinet dermatologiczny. Zaczyna remont domu. Szybko jednak nadchodzi zima, a z pozoru idylliczna wioska odsłania mroczne sekrety…Wkrótce do Bukowców przybywa komisarz Nina Warwiłow. Próbuje dotrzeć do prawdy o losie przyjaciółki. Niebawem zorientuje się, jak wielu rzeczy o niej nie wiedziała. Śledztwo utrudnia śnieg, odcinający Bukowce od świata, wszyscy czekają na roztopy. Kiedy nadchodzą, policja dokonuje makabrycznego odkrycia.                                                                                                                                                      opis wydawcy

Roztopy to książka, po której mniej więcej już wiedziałam czego się mogę spodziewać i jednocześnie byłam jej bardzo ciekawa. Sam pomysł na pozycję wydaje się niezbyt skomplikowany, ale muszę przyznać, że autor tak pokierował akcją, że wszystko wydawało się mroczne, tajemnicze i niedopowiedziane. Moim zdaniem Pasierski świetnie oddał klimat prowincji, gdzie wszyscy nawzajem się znają i pojawia się ktoś nowy, a w dodatku ów przyjezdny znika. Coś co mnie dodatkowo zafascynowało to sporo nawiązania do historii i kultury łemkowskiej z tamtych terenów. Nie zabrakło różnych i wiarygodnych postaci, które reprezentują różne mentalności, obyczajowości i sposoby myślenia – przede wszystkim główna bohaterka komisarz Nina Warwiłow, która jest w moim odczucie postacią doprawdy fascynującą. Lubię kryminały z nieco mocniej rozbudowanym wątkiem obyczajowym, ale mam wrażenie, że często autorzy takich powieści kryminalnych lubią przedobrzyć i jest za dużo obyczajówki w kryminale – u Pasierskiego na szczęście tak nie jest; moim zdaniem autor świetnie zachował proporcje pomiędzy wątkiem kryminalnym a obyczajowym. Książka jest napisana naprawdę dobrze – ze sporą dbałością o język i styl, o historię i kulturę Łemków, budowanie napięcia oraz kreowanie bohaterów. Ja jestem bardzo zadowolona po tej lekturze - naprawdę bardzo miło spędzony czas.

Nieszczęście kładzie się cieniem na całej rodzinie, niezależnie od tego, kogo dokładnie zmieniła historia. Czytała kiedyś, że trauma utrzymuje się nawet w trzecim pokoleniu od zdarzenia będącego jej źródłem.

Roztopy to książka, którą zdecydowanie mogę polecić – tak samo jak pierwszą część pt. Dom bez klamek. Jest to bardzo dobrze napisana książka, która wciąga od samego początku – w dodatku ze świetnym, mrocznym klimatem, ciekawą zagadką, a do tego z oszustwem medycznym w tle. Już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejną część serii z Niną Warwiłow, ale również po książki Pasierskiego w ogóle. Bardzo polecam, bo naprawdę warto – ciekawa książka i ciekawa seria.

poniedziałek, 27 stycznia 2020

"Dom bez klamek" Jędrzej Pasierski




Tytuł: Dom bez klamek
Autor: Jędrzej Pasierski
Cykl: Nina Warwiłow
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Czarne
Ilość stron: 344
Ocena: 5.5/6








Lubię kryminały i interesuję się psychologią (nie bez przyczyny studiuję ten kierunek), a poza opisem wydawcy Domu bez klamek moją uwagę przykuło również nazwisko autora, które jest jednocześnie panieńskim mojej matki. Najbardziej jednak moją uwagę przykuło miejsce akcji – szpital psychiatryczny, który jest miejscem ciekawym dla mnie, jako przyszłego psychologa. 
12 grudnia rano pielęgniarka na oddziale C8 szpitala psychiatrycznego w Weseliskach dokonuje makabrycznego odkrycia. W nocy jeden z pacjentów został brutalnie zamordowany. Podejrzenie pada na pozostałych chorych i personel medyczny. Policja, która wkrótce przyjeżdża na miejsce zdarzenia, nie może pozwolić, by ktokolwiek opuścił oddział. C8 zostaje zamknięte dla świata. Niebawem okaże się, że pytań jest więcej niż odpowiedzi, a przeszłość osób zamieszanych w zbrodnię pełna jest mrocznych tajemnic, przemocy, bólu i zła. Splątane wątki śledztwa próbuje rozwikłać podkomisarz Nina Warwiłow. Jednak morderstwo w szpitalu psychiatrycznym to nie jedyne, co zaprząta jej myśli. Musi poradzić sobie ze swoją przeszłością i podjąć trudne decyzje, które zaważą na jej przyszłości. Czasami własne wspomnienia mogą być więzieniem, z którego najtrudniej się wyrwać…                                                                                                                     opis wydawcy
Dom bez klamek to debiut Jędrzeja Pasierskiego, która jednocześnie jest pierwszą częścią serii z Niną Warwiłow w roli głównej. Nie słyszałam wcześniej o tym autorze, nie wgłębiałam się, jego książki (w zasadzie tylko okładki) mignęły mi gdzieś tylko w blogosferze czy na stronach księgarń. Kiedyś korzystając z wolnego – sięgnęłam po ów kryminał będąc ciekawa co dostanę w owym debiucie. Pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy i niesztampowy, a do tego całkiem nieźle wykorzystany. Wszystko jest mroczne, owiane tajemnicą, możliwości wykorzystane – jak najbardziej. Koncept zdecydowanie przykuwający uwagę moją jako studenta psychologii, naprawdę. W ogóle temat szpitala psychiatrycznego naprawdę bardzo ważny i to wcale nie zbagatelizowany, a od samego początku potraktowany na poważnie – pokazuje, trochę inną stronę takiego miejsca. Co zdecydowanie ważne - psychologiczne zagadnienia trzymają się kupy i nie ma jakiś teorii oderwanych od rzeczywistości, nie ma wprowadzania w błąd. Język, jakim napisana jest książka, nie jest ani zbyt prosty czy nieskomplikowany ani zbyt górnolotny czy jakiś wyrafinowany – po prostu zdecydowanie adekwatny do fabuły, mroku, niegodziwości i zbrodni w psychiatryku. Ciekawi, pełnokrwiści bohaterowie – z Niną w roli głównej. Na szczęście pozostali nie byli szarym tłem – również pełni wymiaru i charakteru, co sprawiło, że razem z fabułą tworzy spójną i całkiem udaną całość. Wszystko naprawdę super! 

Dom bez klamek to naprawdę udany kryminał – mroczny, ciekawy, frapujący, z charakterem. Po prostu dobry kryminał. Fakt – debiut, ale zupełnie tego nie widać, ale czy to musi być widać? Naprawdę kawał dobrej roboty zrobionej w tej książce. Z chęcią niedługo sięgnę po kolejny tom z Niną Warwiłow, jak i inne książki  Jędrzeja Pasierskiego. Dom bez klamek to zdecydowanie dobry kryminał, naprawdę godny polecenia i sięgnięcia. Serio – warto sięgnąć! Ja już sięgam po następne. A Tobie polecam już zacząć, mój Czytelniku.