poniedziałek, 31 października 2022

"Degustator" Marcin Walczak




Tytuł: Degustator
Autor: Marcin Walczak
Wydawnictwo: Saga Egmont
Czyta: Maciej Motylski
Długość: 9 godz. 22 min.
Ocena: 4.5/6





Szukając książek do przeczytania w ramach wyzwania Abecadło z pieca spadło natrafiłam na debiut literacki Marcina Walczaka, który – ku mojemu zaskoczeniu – okazał się być księdzem katolickim. Mowa tu o książce pt. Degustator, za którą zabrałam się praktycznie od razu w formie audiobooka w interpretacji Macieja Motylskiego i było to moje pierwsze spotkanie - zarówno z autorem, jak i lektorem. 

Kiedy prokurator Artur Metz wszczyna śledztwo dotyczące oskórowanych zwłok młodej kobiety, znalezionych przy jednym z pleszewskich kościołów, nie wie jeszcze, że właśnie trafił w sam środek piekła. Trop prowadzi do katechety, który wiele lat temu, po zagadkowej śmierci nastolatki, zniknął z Polski. Wkrótce okaże się, że makabrycznych zbrodni, podczas których ofiary zostały pozbawione krwi, było znacznie więcej. Próbując znaleźć niewidoczną nić łączącą wszystkie morderstwa, prokurator Metz nieświadomie naraża nie tylko siebie, ale także swoich najbliższych. Sprawę dodatkowo utrudnia fakt, że w przestępstwa zamieszanych jest wielu wysoko postawionych urzędników państwowych i kościelnych. Tymczasem w okolicy dochodzi do kolejnych morderstw...                                                                                       opis wydawcy

Degustator to książka, która mnie zaintrygowała– nie tylko opisem, ale również faktem, że na pomysł opisany w nocie wydawniczej wpadł ksiądz. Zaczęłam słuchać tej pozycji i muszę przyznać, że wciągnęłam się już od pierwszych minut, a lektor, którego głosu nigdy wcześniej nie znałam zupełnie nie przeszkadzał, a wręcz przeciwnie – bardzo tu pasował. Pomysł na książkę moim zdaniem jest naprawdę ciekawy, choć wydaje się być nieco surrealistyczny. Nie zmienia to faktu, że całość jest zrealizowana w naprawdę dość dobry, interesujący sposób, chociaż momentami odnosiłam wrażenie, że autor nieco przekombinował. Język jakim jest napisana książka jest nieskomplikowany, dość obrazowy, ale na szczęście nie jest obrazowy do bólu – nie ma tu zbyt brutalnych, prostackich i krwistych opisów. Chwilami jednak całość wydawała mi się dość mocno chaotyczna, a to za sprawą mnogości postaci, wątków i retrospekcji. Czasami, gdy zbyt słabo się skupiłam na treści, nieco gubiłam się kto jest kim i w co w ogóle robi. Ale nie zmienia to faktu, że całość jest całkiem udana. Chociaż wraz z zagłębianiem się w lekturę o bardziej mnie zdziwiło, wręcz lekko zszokowało, że tę książkę pisał kapłan – pisząc o mafii kościelnej, pedofilii i różnych kościelnych brudach.

Degustator to książka, która jest naprawdę dość ciekawa i zdecydowanie mogę ją polecić – coś innego, interesującego. No chyba, że – drogi Czytelniku – brzydzisz, boisz się lub nie lubisz krwi i nie chcesz, żeby w książkach pojawiały się jej duże ilości. Całkiem interesujący kryminał, w którym autor dość umiejętnie wodzi nas za nos – w moim odczuciu zupełnie nie czuć, że jest to debiut. 

Książka bierze udział w wyzwaniu

niedziela, 30 października 2022

"Agatha Raisin i mroczny piknik" M.C. Beaton

Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dwudziesty drugi
Czyta: Paulina Holtz
Wydawnictwo: Edipresse 
Długość: 6 godz. 23 min.
Ocena: 4/6





Niezmiennie powtarzam, jak wielką sympatią darzę serię z Agatą Raisin w roli głównej. Równie niezmiennie z wielką przyjemnością sięgam po kolejne tomy tego cyklu, ubolewając jednocześnie, że już tak niewiele mi ich zostało do zakończenia tej przygody, dlatego wciąż cieszę się z każdej części. Zapraszam na recenzję już dwudziestego drugiego tomu pt. Agatha Raisin i mroczny piknik.

W sąsiadującej z Carsley wiosce Winter Parva rada parafialna jak co roku w styczniu organizuje uroczyste pieczenie prosiaka. Wśród przebranych w wymyślne kostiumy smakoszy wieprzowiny jest również Agatha, która tym razem przyprowadziła ze sobą Toni. Zbliżającej się konsumpcji towarzyszą pląsy i śpiewy mieszkańców wioski oraz dwa autobusy wypełnione chińskimi turystami. Gdy prosiak zaczyna przyjemnie skwierczeć, Agatha ze zdziwieniem dostrzega na jego nodze finezyjny tatuaż. Czy aby na pewno ostatnio nie życzyła nikomu smażenia się w piekle na gigantycznym rożnie?...                                                                                                                                                          opis wydawcy

Agatha Raisin i mroczny piknik to świetny przykład na to, że M.C. Beaton – mimo prawie 30-tomowego cyklu – wciąż potrafi zaskoczyć czytelnika swoimi pomysłami. Tym razem padło na wyrafinowane morderstwo z bułgarską mafią w tle, a do tego pojawiają się w niej Polacy – szkoda tylko, że zostali przedstawieni w dość niekorzystnym świetle. Całość jest napisana – jak zawsze u autorki zresztą – w sposób bardzo lekki, zabawny i przyjemny w odbiorze, choć odniosłam wrażenie, że więcej w tej części jest Tony niż głównej bohaterki. Nie zmienia to jednak faktu, że obie są wykreowane na postacie wyjątkowo prawdziwe, takie z krwi i kości, momentami lekko irytujące w tej swojej prawdziwości. Jak zazwyczaj moim zarzutem względem tej pozycji – jak i serii – jest to, że mogłoby być więcej intrygi, więcej napięcia, ale z drugiej strony jest to komedia kryminalna, a nie czysty kryminał.

Agatha Raisin i mroczny piknik to kolejna lekka pozycja. Nie jest to arcydzieło czy literatura wysokich lotów – po prostu lekkie, przyjemne czytadło, taki umilacz czasu. A jako audiobook w świetnej interpretacji Pauliny Holtz – tym bardziej świetnie się sprawdza jako lekka lektura będąca tłem do różnych zajęć. 

Książka bierze udział w wyzwaniu

poniedziałek, 10 października 2022

"Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia" Mariusz Kulma, Tomasz Wiśniewski

Tytuł: Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia
Autor: Mariusz Kulma, Tomasz Wiśniewski
Wydawnictwo: Apogee Games
Ilość stron: 76
Ocena: 4.5/6

Szczęście, mój drogi Wkrętośrubku, jest w tobie. Stałeś się wolny, dlatego mogłeś przeżyć te wszystkie wspaniałe przygody, które mi opowiada...



Każdy człowiek pragnie i dąży do szczęścia, choć każdy inaczej je definiuje, dąży do niego inną drogą. A szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dzieci – to dorośli pokazują pociechom czym jest szczęście, przekazują swoje schematy myślowe, swoje przekonania dotyczące świata. Świetną pomocą w tym są różne książki – jedną z nich jest pozycja pt. Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia autorstwa Mariusza Kulmy i Tomasza Wiśniewskiego z   ilustracjami Oliwii Ziębińskiej.

Wkrętośrubek to mały robocik, który wylądował na złomowisku po zakończeniu pracy w fabryce. Nasza opowieść zaczyna się przy szesnastej górze, do której prowadzi ścieżka numer trzydzieści siedem. Nie ma to żadnego znaczenia dla dalszych wydarzeń, ale pomyślałem, że może chcielibyście to wiedzieć. Wkrętośrubek to nie jest pierwszy lepszy robot. Jest w nim coś... wyjątkowego. Chcecie poznać jego historię? Wyruszcie razem z nim w poszukiwaniu szczęścia. Nasz robocik po drodze poznaje wielu nowych przyjaciół, poznaje siebie i odkrywa, czym dla niego jest szczęście.                                                                                                                                                             opis wydawcy

Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia to niezbyt obszerna książka, względem której nie miałam żadnych większych oczekiwań. Przede wszystkim jako studentka psychologii byłam ciekawa tego, jak autorzy przekażą dzieciakom wiedzę o szczęściu i jego poszukiwaniu oraz jakie w zasadzie przesłanie niesie ta pozycja. Książka jest napisana w sposób przyjemny w odbiorze, a do tego z naprawdę pięknymi ilustracjami Oliwii Ziębińskiej. Jednak przez większość lektury miałam nieskrywane skojarzenia z Małym księciem – droga w poszukiwaniu szczęścia czy sensu życia, rozmowy z różą, spotkania z różnymi postaciami, w różnych miejscach i rozmowy niby filozoficzne (tutaj mam wrażenie, że na mniej skomplikowanym poziomie, ale to też zapewne kwestia tego, że Wkrętośrubek jest pozycją skierowaną do młodszego czytelnika). Momentami mnie również irytowały te same zadawane pytania, te same schematy rozmów, które przeprowadzał robocik ze spotkanymi przez niego postaciami. Może dzieci tak lubią, nie wiem. Nie zmienia to faktu, że książka całkiem interesująca, choć mam wrażenie, że dość mocno inspirowana najpopularniejszą powieścią filozoficzną. 

Przez chwilę milczeli obok siebie. Wkrętośrubek siedział tuż przy Róży, a kwiat poruszał się w rytm powiewów ciepłego wiosennego powietrza. Czasami, jeśli dobrze czujesz się w czyimś towarzystwie, możesz po prostu być i wcale nie musisz nic mówić.

Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia jest książką, którą mogę polecić – nie tylko dzieciakom z grupy wiekowej 4-9, do której jest dedykowana, ale także dla rodziców czy innych dorosłych. Nie jest obszerna, napisana w sympatyczny sposób, a to sprawia, że pozycję czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. 

- A nie wiesz, gdzie znajdę moje szczęście?
- Niestety nie wiem, ale jeśli Ci bardzo na czymś zależy, to na pewno to osiągniesz.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorom. 

Źródło

wtorek, 4 października 2022

Bożonarodzeniowa wymianka u Hadzi - edycja 2022

 Boże Narodzenie coraz bliżej - zapraszam na wymiankę ;)
Zabawa dotyczy wszystkich - nie tylko dla posiadaczy blogerów.
Nie będzie typowych par - A wysyła do B, a B do A, ale będzie miks.
Dostaniesz paczkę od kogoś innego, do którego wysłałeś!

Zapisy: do 27 listopada br.
Losowanie: do 29 listopada br.
Wysyłka paczek: do 15 grudnia br

Zapisy mailowo!
e-mail: hadziczka13@wp.pl

Wiadomość powinna zawierać:
~preferencje książkowe
~listę kilku książek, na które polujesz
~imię i nazwisko oraz adres korespondencyjny
~kilka słów o sobie
~odpowiedź na pytanie czy zgadzasz się na wysyłkę paczki za granicę

Przesyłka powinna zawierać:
~oczywiście książkę lub książki, które nie muszą być nowe, lecz zadbane;) oczywiście wg preferencji drugiej osoby. Ilość książek - dowolna 
~jakiś świąteczny akcent - ozdóbka, kartka, herbatka świąteczna
~jakieś umilacze czytania – słodycze, herbatki czy inne tego typu rzeczy;)
~kilka słów od siebie, najlepiej w kartce świątecznej

Paczkę wysyłamy z potwierdzeniem nadania.
Zdjęcie/skan nadania wysyłacie do mnie;)


Będzie mi bardzo miło jak udostępnisz linka/baner do wymianki na swoim blogu/profilu w SM


PS. Można się zgłaszać NIE mieszkając w Polsce ;)

sobota, 1 października 2022

Podsumowanie września 2022


 No i przyszła jesień... ❤️🍂

Nie ma już upałów, których szczerze nienawidzę... Jesień to moja druga ulubiona pora roku – zaraz po wiośnie. Chociaż wolę tę złotą niż deszczową.

Wrzesień minął pod znakiem załatwiania papierologii związanej z nową pracą (medycyna pracy itp.), rozpoczęciem owej pracy w owadzim dyskoncie, bolącymi nogami (które muszą się przyzwyczaić na nowo to stojącej pracy i robienia po kilkanaście tysięcy kroków) i siłownią w międzyczasie. Zaowocowało to jakimiś 3 kg na minusie w tym miesiącu, ale to dobrze, choć nie zmienia to faktu, że do zrzucenia jeszcze jakieś 50.

 Głównie z racji pracy i związanego z nią zmęczenia (również przyswajaniem nowych informacji) osiągnęłam najsłabszy wynik w tym roku zapoznając się z jedynie 5 książkami, z czego:
- 1 papierowa
- 3 audiobooki
- 1 ebook

Wśród tych 5 książek znalazły się 3 w ramach wyzwania Abecadło z pieca spadło.

Agatha Raisin i mroczny piknik
Umorzenie
Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia

Na blogu pojawiło się 7 postów - 5 recenzji, stosik i podsumowanie ubiegłego miesiąca

Moja miejscówka do rysowania

Tramposzki zawsze spoko.
I pracowniczy ubiór - legginsy i spódnica

A Wam jak minął wrzesień?