Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl: Agatha Raisin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cykl: Agatha Raisin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 października 2022

"Agatha Raisin i mroczny piknik" M.C. Beaton

Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dwudziesty drugi
Czyta: Paulina Holtz
Wydawnictwo: Edipresse 
Długość: 6 godz. 23 min.
Ocena: 4/6





Niezmiennie powtarzam, jak wielką sympatią darzę serię z Agatą Raisin w roli głównej. Równie niezmiennie z wielką przyjemnością sięgam po kolejne tomy tego cyklu, ubolewając jednocześnie, że już tak niewiele mi ich zostało do zakończenia tej przygody, dlatego wciąż cieszę się z każdej części. Zapraszam na recenzję już dwudziestego drugiego tomu pt. Agatha Raisin i mroczny piknik.

W sąsiadującej z Carsley wiosce Winter Parva rada parafialna jak co roku w styczniu organizuje uroczyste pieczenie prosiaka. Wśród przebranych w wymyślne kostiumy smakoszy wieprzowiny jest również Agatha, która tym razem przyprowadziła ze sobą Toni. Zbliżającej się konsumpcji towarzyszą pląsy i śpiewy mieszkańców wioski oraz dwa autobusy wypełnione chińskimi turystami. Gdy prosiak zaczyna przyjemnie skwierczeć, Agatha ze zdziwieniem dostrzega na jego nodze finezyjny tatuaż. Czy aby na pewno ostatnio nie życzyła nikomu smażenia się w piekle na gigantycznym rożnie?...                                                                                                                                                          opis wydawcy

Agatha Raisin i mroczny piknik to świetny przykład na to, że M.C. Beaton – mimo prawie 30-tomowego cyklu – wciąż potrafi zaskoczyć czytelnika swoimi pomysłami. Tym razem padło na wyrafinowane morderstwo z bułgarską mafią w tle, a do tego pojawiają się w niej Polacy – szkoda tylko, że zostali przedstawieni w dość niekorzystnym świetle. Całość jest napisana – jak zawsze u autorki zresztą – w sposób bardzo lekki, zabawny i przyjemny w odbiorze, choć odniosłam wrażenie, że więcej w tej części jest Tony niż głównej bohaterki. Nie zmienia to jednak faktu, że obie są wykreowane na postacie wyjątkowo prawdziwe, takie z krwi i kości, momentami lekko irytujące w tej swojej prawdziwości. Jak zazwyczaj moim zarzutem względem tej pozycji – jak i serii – jest to, że mogłoby być więcej intrygi, więcej napięcia, ale z drugiej strony jest to komedia kryminalna, a nie czysty kryminał.

Agatha Raisin i mroczny piknik to kolejna lekka pozycja. Nie jest to arcydzieło czy literatura wysokich lotów – po prostu lekkie, przyjemne czytadło, taki umilacz czasu. A jako audiobook w świetnej interpretacji Pauliny Holtz – tym bardziej świetnie się sprawdza jako lekka lektura będąca tłem do różnych zajęć. 

Książka bierze udział w wyzwaniu

niedziela, 25 września 2022

"Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach" M.C. Beaton



Tytuł: Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dwudziesty pierwszy
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 34 min.
Ocena: 4/6



Z wielką przyjemnością sięgam po komedie kryminalne – zarówno naszych rodzimych, polskich twórców, ale także tych zagranicznych. Dlatego właśnie regularnie nadrabiam tomy cyklu z Agathą Raisin w roli głównej, ubolewając jednocześnie nad tym, że już tak niewiele tomów zostało mi do końca serii (przynajmniej po polsku). W końcu przyszedł czas na już dwudziesty pierwszy tom przygód pani detektyw pt. Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach. 

No i masz babo placek! Wzburzone członkinie Stowarzyszenia Pań z Carsely muszą zrobić, co w ich mocy, żeby nadgorliwemu urzędnikowi miejscowego Wydziału Zdrowia i Bezpieczeństwa Publicznego, Johnowi Sundayowi, wybić z głowy nowatorskie pomysły. Jego zawodowa wena nie mieści się bowiem w głowie nawet tym niezwykle prawomyślnym obywatelkom. Ktoś jednak je w tym wyręcza - za pomocą kuchennego noża. Agencja Agathy musi wkroczyć do akcji. Lecz jeśli ktoś ma tak wielu wrogów, jak pan John Sunday, nie wiadomo ani od czego zacząć, ani jak powstrzymać mordercę przed kolejnym atakiem.                                                                                                                                  opis wydawcy

Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach to już kolejny tom zagmatwanych przygód pani detektyw, która tym razem postanowiła rozwiązać zabójstwo pewnego upierdliwego pana urzędnika. Książka jak zazwyczaj jest napisana w sposób bardzo lekki i przyjemny w odbiorze, a w interpretacji Pauliny Holtz słuchało mi się jej naprawdę miło i dobrze. Pomysł na namolnego urzędasa – muszę przyznać, że naprawdę mi się spodobał i przypadł do gustu, a do tego zrealizowany z naprawdę sporą dawką humoru. W zachowaniu głównej bohaterki jak zawsze można było dostrzec dawkę naiwności i lekkomyślności, ale to też jej urok. 

Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach to część całkiem ciekawa, z całkiem interesującym, nieźle zrealizowanym pomysłem. Nie zmienia to faktu, że wciąż jest to książka z serii lekkich czytadeł, takich idealnych na poprawę humoru czy odstresowanie. Już niedługo zabieram się za kolejne tomy. 

piątek, 9 września 2022

"Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem" M.C. Beaton



Tytuł: Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dwudziesty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 15 min.
Ocena: 2.5/6





Serię z Agathą Raisin polubiłam już od samego początku, więc dlatego dość regularnie sięgam po kolejne części tego cyklu i dlatego ubolewam, że koniec jest już coraz bliżej. Zapraszam na recenzję dwudziestego tomu pt. Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem.

Apodyktyczna, impulsywna, a przy tym niepoprawnie romantyczna Agatha z przerażeniem myśli o rychłym ślubie swojego byłego męża, Jamesa Laceya. Choć ostatnio wzdycha do przystojnego i czarującego Francuza, nie może uporać się z miłosnymi demonami przeszłości. Gdy jednak postanawia definitywnie zapomnieć o Jamesie, okazuje się, że jego młoda narzeczona zostaje zastrzelona kilka minut przed złożeniem przysięgi małżeńskiej. Agatha jest główną podejrzaną...                                                                                                                                  opis wydawcy

Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem to kolejny tom, w którym prym wiodą romanse i porywy serca głównej bohaterki, no i pojawia się jej były mąż. Wątek powracającego Jamesa jest w moim odczuciu ewidentnym odgrzewaniem kotleta – już trudno zliczyć, ile razy on się pojawia i powraca, a Agatha po raz kolejny naiwnie ma motyle w brzuchu. Całość napisana jest jak zawsze – w sposób bardzo lekki, nieskomplikowany, bardzo przyjemny w odbiorze, co sprawiło, że czas z nią spędziłam był naprawdę miły, choć osobiście uważam, że owa część jest jedną z tych słabszych. Nawet jak na komedię kryminalną – za dużo zawirowań sercowych głównej bohaterki, które wydają się być wciąż tak samo naiwne, a za mało wątków kryminalnych. Choć jak zawsze Agatha jak zawsze jest w coś zaplątana – tego nie mogło zabraknąć, choć nie zmienia to faktu, że miłosne wzloty głównej bohaterki względem Jamesa są już męczące. 

Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem jest w moim odczuciu częścią dość przeciętną, wręcz jedną ze słabszych z tego cyklu – nawet w standardach jak na czytadło, jakim jest w sumie cała seria. Czy polecam? Jako kontynuacje – może i tak, ale myślę, że nawet pomijając tę część na spokojnie można czytać kolejne części.

sobota, 28 maja 2022

"Agatha Raisin i łyżka trucizny" M.C. Beaton




Tytuł: Agatha Raisin i łyżka trucizny
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dziewiętnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 48 min.
Ocena: 5/6






Już od dłuższego czasu z chęcią sięgam po komedie kryminalne autorstwa M.C. Beaton, jak na razie te z Agatha Raisin w roli głównej. Nawet nie wiem, kiedy zleciało, kiedy dotarłam do dwudziestego tomu serii pt. Agatha Raisin i łyżka trucizny – zapraszam na recenzję.

Znajomy pastor namawia Agathę na rozreklamowanie kościelnego festynu w sąsiadującej z Carsley wsi. Czyżby pani Raisin stała się gorliwą parafianką czy przyczyną tej decyzji jest pewien atrakcyjny wdowiec - organizator kiermaszu, George Selby? W efekcie na imprezę ściągają tłumy. I choć trudno to sobie wyobrazić, wesoły rodzinny festyn staje się scenerią dwóch morderstw. Werdykt jest jeden: zatrute konfitury. Wraz z młodą i ładną pomocnicą Agatha musi nie tylko znaleźć truciciela, ale także chwilę czasu na wzdychanie do pięknego George'a.                                                                                            opis wydawcy

Agatha Raisin i łyżka trucizny to już kolejny część, w której główna bohaterka po raz kolejny wzdycha do kolejnego mężczyzny, po raz kolejny czuje motyle w brzuchu. Czymże byłaby ta seria bez miłosnych zawirowań pani detektyw? Tym razem autorka wykorzystała ciekawy pomysł na morderstwo – zatrute konfitury, ale sam motyw festynu u autorki już się pojawiał się w poprzednich częściach. Książka jest napisana w sposób prosty, nieskomplikowany, przyjemny w odbiorze – jak to zwykle bywa u autorki. No i wszystko okraszone lekkim, charakterystycznym poczuciem humorem i nieprzewidywalną główną bohaterką. 

Agatha Raisin i łyżka trucizny to kolejna część cyklu, którą zdecydowanie mogę polecić. Bawiłam się naprawdę dobrze i już lekko ubolewam, że ta seria już się powoli dobiega końca, ale na szczęście jest jeszcze cykl o Hamishu Macbecie. Lekkie czytadło, co prawda bez efektu WOW, ale miły umilacz czasu i dobra lektura na odstresowanie, zwłaszcza w wykonaniu lektorki – Pauliny Holtz.

sobota, 9 kwietnia 2022

"Agatha Raisin i mordercze święta" M.C. Beaton




Tytuł: Agatha Raisin i mordercze święta
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: osiemnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 33 min.
Ocena: 5/6






Boże Narodzenie już dość dawno minęło, zdecydowanie bliżej do Wielkanocy, ale zupełnie nie przeszkodziło mi to zabrać się za pozycję związaną z grudniowymi świętami. Wciąż darzę sympatią Agatę Raisin, więc w końcu się zabrałam za osiemnasty tej serii M.C. Beaton pt. Agatha Raisin i mordercze święta

Dorastając w slumsach Birmingham, Agatha lubiła marzyć. W grudniu - zwykle o doskonałych świętach. Wygląda na to, że tegoroczne Boże Narodzenie może okazać się spełnieniem tych marzeń, bo agencja detektywistyczna przynosi znaczne zyski. Do pełni szczęście brakuje jednak Jamesa... Agatha jest pewna, że jeśli zaprosi go na wystawny świąteczny obiad, ich miłość zapłonie znowu. Tymczasem do agencji zgłasza się pewna bogata wdowa, przekonana, że ktoś z rodziny dybie na jej życie. Kiedy pada martwa po uroczystej herbacie w swoim dworku, wszystkim przechodzi ochota na świąteczny pudding.                                                                                                                        opis wydawcy

Agatha Raisin i mordercze święta to już kolejna pozycja, w której główna bohaterka prowadzi swoją własną agencję detektywistyczną, co wcale nie oznacza, że jej życie się ustabilizuje. Lubię tę serię, choć nie zawsze wątki kryminalne są na megawysokim poziomie, a zachowanie głównej bohaterki jest irytująco przewidujące – zawsze z chęcią do niej wracam, wiedząc, że niejednokrotnie się uśmieję. Muszę przyznać, że w tym tomie spodobał mi się ciekawy wątek z młodą panią detektyw, która skradła serce Agathy No a do tego świąteczne przygotowania i bożonarodzeniowe przyjęcie Agaty... naprawdę przekomiczne, niejednokrotnie się uśmiechnęłam podczas słuchania tych przedświątecznych przygód. Sam pomysł na fabułę i połączenie wątku kryminalnego ze świątecznym – naprawdę na dobrym poziomie, tutaj zdecydowanie nie wiało nudą. Styl pisarski autorki – jak zwykle lekki i niezobowiązujący, a język prosty i nieskomplikowany, a wszystko czytane przez cudowną, świetnie pasującą tu lektorkę Paulinę Holtz.

Agatha Raisin i mordercze święta to w moim odczuciu jedna z lepszych tej serii. Przekomiczne świąteczne przygotowania pani detektyw świetnie się sprawdzą jako odstresowanie w ferworze i stresie świątecznych przygotowań (ale nie tylko – jak widać). Całą serię zapoznaję w formie audiobooków, więc nie wiem jakby było, gdybym ten cykl czytała, a nie słuchała. Nie zmienia to faktu, że przyjemne czytadło, a w zasadzie słuchadło. Agatha to Agatha – zawsze dobra i zabawna. 

poniedziałek, 14 marca 2022

"Agatha Raisin i upiorna plaża" M.C. Beaton


Tytuł: Agatha Raisin i upiorna plaża
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: siedemnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 48 min.
Ocena: 3/6




Bardzo lubię serię z Agatą Raisin i ze sporą regularnością sięgam po kolejne części tego cyklu – co zresztą można zobaczyć po recenzjach na blogu. Ostatnio sobie uświadomiłam, że jestem już bliżej końca serii niż jej początku, bo w końcu piszę już o tomie siedemnastym pt. Agatha Raisin i upiorna plaża.

Mimo nawału zajęć, Agatha Raisin czuje się bardzo samotna - tęskni za Jamesem. Dlatego gdy Lacey niespodziewanie proponuje jej wspólne wakacje, radośnie pakuje walizki. Celem romantycznego wypadu nie są jednak wymarzone tropiki, a Snoth-on-Sea w Sussex, który z rajem na ziemi niewiele ma wspólnego. Nawet Palace Hotel, niegdyś perła okolicy, okazuje się ruiną, a jego goście bandą gburów. Kiedy jednak pojawia się wreszcie nadzieja na wakacje z prawdziwego zdarzenia i rychłą ucieczkę z Snoth-on-Sea, na miejscowej plaży znalezione zostają zwłoki kobiety. Wszystko wskazuje na to, że narzędziem zbrodni był szalik Agathy...                                                                                  opis wydawcy

Agatha Raisin i upiorna plaża to kolejna część, w której pojawia się James, a w głównej bohaterce pojawiły się najróżniejsze uczucia i rozterki. Autorka serii po raz kolejny wałkuje do znudzenia temat poszukiwania miłości przez panią detektyw, co już wieje nudą, a momentami wręcz żenadą. Zwłaszcza, że temat Jamesa to zdecydowanie takie odgrzewanie kotleta, co robi się coraz nudniejsze, żenujące i coraz bardziej irytujące. ale przynajmniej pojawiają się pracownicy biura detektywistycznego Agathy = Roy, Charles i Mrs. Bloxby, co dodaje kolorytu książce. Styl pisarski autorki jest lekki i nieskomplikowany, co sprawia, że całość jest przyjemnym i niezbyt długim czytadłem, który umili popołudnie czy wieczór. Wiadomo, poczucie humoru i żarty są względne, ale w tej serii komedii kryminalnych mi zdecydowanie podpasowały. No i jak to w przypadku tej serii – sięgnęłam po audiobooka w interpretacji Pauliny Holtz, która – jak zawsze w jej przypadku – spisała się naprawdę świetnie, co tylko utwierdziło moją sympatię do tej lektorki. 

Agatha Raisin i upiorna plaża jest częścią, która sumarycznie wypada dość średnio. Autorka w tej serii miewała zarówno lepsze, jak i gorsze momenty, ale nie zmienia to faktu, że i tak polecam tę serię. Nie polecam sięgać od środka, lepiej od samego początku, bo można się pogubić (zwłaszcza w miłosnych perypetiach głównej bohaterki). Nie zmienia to faktu, że po całą serię warto sięgnąć.

niedziela, 6 lutego 2022

"Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu" M.C. Beaton



Tytuł: Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: szesnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 28 min.
Ocena: 4/6


Lubię lekkość pióra M.C. Beaton i jej serię z Agathą Raisin w roli głównej, dlatego raz po raz sięgam po kolejne części tego cyklu będąc ciekawa kolejnych przygód detektyw-amatorki. Czas na recenzję kolejnego, szesnastego już tomu serii zatytuowanego Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu.

Zaatakowana przez wynajętego mordercę, Agatha Raisin ledwo uchodzi z życiem, dlatego marzy o mniej ryzykownym zleceniu. Gdy Robert Smedley próbuje udowodnić, że żona go oszukuje, Raisin Investigation natychmiast oferuje pomoc. Niestety, Mabel Smedley sprawia wrażenie idealnej żony. Wkrótce pan Smedley zostaje znaleziony martwy w swoim biurze, a główna podejrzana, jego małżonka Mabel, natychmiast zleca Agacie znalezienie zabójcy.                                                                                                                                         opis wydawcy

Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu to tom, w którym agencja detektywistyczna Agathy rozwija się prężnie. Wraz z odświeżonym personelem po raz kolejny rozwiązuje zagadkę morderstw i tajemnicę tytułowej perfekcyjnej pani domu. Muszę przyznać, że pomysł na tę książkę jest dość ciekawy, ale odnoszę wrażenie, że całość jest niechlujnie zagmatwana, taka pokręcona w niezbyt pozytywny sposób. Szkoda, bo zapowiadało się dość interesująco. Język i styl autorki – na zbliżonym poziomie co we wcześniejszych częściach, lekki, nieskomplikowany, przyjemny w odbiorze, z charakterystycznym, lekkim poczuciem humoru. No i do tego zakończenie, które jest wyjątkowo zaskakujące – to zdecydowanie na plus. 

Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu to lekka i dość przyjemna powieść detektywistyczna, która mogła być napisana nieco lepiej, ale jednak jest naprawdę ciepła i sympatyczna w odbiorze. Nie zmienia to faktu, że jest to zwyczajne i niewymagające czytadło – nawet jeśli bawię się z nim całkiem nieźle. Jak zawsze polecam tę serię, ale warto jednak najpierw sięgnąć najpierw po wcześniejsze części cyklu, bo inaczej podczas lektury zupełnie można się pogubić. Na tle pozostałych części nie jest zła, ale były lepsze, ale ja i tak już zabieram się za kolejne tomy! A do tego świetna interpretacja i fenomenalny głos lektorki Pauliny Holtz.

niedziela, 16 stycznia 2022

"Agatha Raisin i zabójczy taniec" M.C.Beaton




Tytuł: Agatha Raisin i zabójczy taniec
Autor: M.C.Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: piętnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 39 min.
Ocena: 4.5/6




Bardzo lubię lekkie, niezbyt obszerne powieści pióra M.C.Beaton. Za mną już kilkanaście tomów o detektywce-amatorce Agacie Raisin w formie audiobooków, ale na czytniku już czekają pierwsze tomy serii z Hamishem Macbecie. Tym razem zapraszam na piętnasty tom o pani detektyw, która już przestałą być taka samozwańcza. Czas na recenzję książki pt. Agatha Raisin i zabójczy taniec.

Agatha dochodzi do wniosku, że prowadzenie agencji detektywistycznej w Cotswolds to nie jest robota rodem z kryminałów Chandlera. Zamiast zamożnych dam w tarapatach, przychodzą do niej po pomoc właścicielki zaginionych kotów. Gdy zatem pewna bogata rozwódka powierza jej poważną sprawę, Agatha jest w siódmym niebie. Czy zapewni swej maleńkiej agencji miejsce na rynku, czy też ugryzła większy kęs niż potrafi przełknąć?                                                                                                                                                                      opis wydawcy

Agatha Raisin i zabójczy taniec to kolejna lekka kryminalna powieść, napisana po raz kolejny w sposób nieskomplikowany i bardzo przyjemny w odbiorze, zwłaszcza w genialnej interpretacji Pauliny Holtz. Tym razem autorka nieco przełamała schemat głównej bohaterki – tym razem trochę wywietrzały jej z głowy amory i mężczyźni, a ona podjęła zawodowe ryzyko i w końcu oficjalnie stała się panią detektyw zakładając własną agencję detektywistyczną. A perypetie z innymi pracownikami agencji tylko powodowały coraz to kolejne umilenie akcji i pojawienie się uśmiechu na twarzy. Jak na taką objętość i tę serię – dzieje się więcej niż zazwyczaj. Całość naprawdę lekka, nieskomplikowana, przyjemna w odbiorze. Niezbyt ambitna czy niezbyt wysokich lotów, ale taki ciekawy czasoumilacz, jak na razie chyba jeden ciekawszych z serii. 

Agatha Raisin i zabójczy taniec to naprawdę łatwa, przyjemna i szybka lektura, która umili kilka godzin podczas dnia czy wieczoru swoją obecnością. Rozumiem, że nie każdemu spodoba się taki humor i brnięcie w serię mającą prawie trzydzieści tomów, ale ja wciąż lubię – zarówno bohaterkę, jak i serię, którą mogę jak najbardziej polecić, ale zdecydowanie zapoznawanie się z nią po kolei. 

sobota, 11 grudnia 2021

"Agatha Raisin i nawiedzony dom" M.C. Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i nawiedzony dom
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: czternasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 57 min.
Ocena: 4/6



Bardzo lubię serię o samozwańczej pani detektyw Agacie Raisn autorstwa M.C. Beaton. Choć z reguły to leciutkie komedie kryminalne – wciąż i wciąż wracam do serii, która liczy niemal trzydzieści tomów. Dzisiaj zapraszam na recenzję części czternastej pt. Agatha Raisin i nawiedzony dom.

Kiedy Agatha wraca z Londynu, witają ją ulewne deszcze i stara znajoma - nuda. Dlatego niewiele trzeba, by przystojny sąsiad, Paul Chatterton, nakłonił Agathę do rozpoczęcia nowego śledztwa. Akurat nadarza się okazja - niejaką panią Witherspoon prześladują szepty, odgłosy kroków i biała mgiełka. Kiedy policja nie znajduje żadnego wyjaśnienia tych dziwacznych zjawisk, Paul i Agatha biorą sprawy w swoje ręce. Szybko okazuje się, że nawiedzony jest nie tylko dom...                                                                                                                         opis wydawcy
Agatha Raisin i nawiedzony dom jest kolejną lekką pozycją pióra M.C. Beaton, która mnie rozkochała w swojej lekkości i humorze. Co prawda znam tylko serię o samozwańczej pani detektyw, ale na czytniku już czekają na mnie pierwsze tomy innego cyklu. Tym razem pomysł na fabułę nieco się wyróżnił, ale pozostał pewien schemat – mianowicie Agatha zwraca uwagę na przystojnego sąsiada, który zajął dom obok niej. Ach, Agatha i jej perypetie sercowe. Pomysł mógłby być trochę lepiej zrealizowany, z nieco większą dawką intrygi, jednak cała seria jest utrzymana w lekkim stylu czytadła i tak jest w tym przypadku. Styl pisarski autorki jest również na podobnym, lekkim i przyjemnym poziomie i całość napisana dość prostym, nieskomplikowanym językiem. No i do tego cudowna Paulina Holtz jako lektorka.

Agatha Raisin i nawiedzony dom to lekka komedia kryminalna, po którą raczej nie polecam sięgać nie znając wcześniejszych części cyklu, chociaż… jak kto lubi. Wyrywanie z kontekstu nie robi dobrze, ale jako kontynuację lekkiego i przyjemnego w odbiorze czytadła – jak najbardziej, a jeszcze niejednokrotnie można się uśmiechnąć po nosem w trakcie lektury. 

poniedziałek, 11 października 2021

"Agatha Raisin i śmiertelna pokusa" M.C. Beaton




Tytuł: Agatha Raisin i śmiertelna pokusa
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: trzynasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 39 min.
Ocena: 4.5/6






Bardzo lubię od czasu do czasu spędzić czas z samozwańczą panią detektyw – po pewnej przerwie od pt. ostatniego tomu Agatha Raisin i zemsta topielicy w końcu do pracy przy komputerze zabrałam się za już trzynasty tom pt. Agatha Raisin i śmiertelna pokusa. Zapraszam na recenzję!
Agatha Raisin czuje się nieszczęśliwa. Nie bez powodu. Nie dość, że z Jamesem ma same problemy, to jeszcze przystojny sąsiad, John Armitage, upokorzył ją nieprzyzwoitą propozycją. Kompletnie za załamana, przestaje o siebie dbać. Gdy w miasteczku pojawia się nowy wikary, tajemniczy Tristan Delon, znów odnajduje sens życia. Kiedy duchowny zostaje znaleziony martwy w gabinecie pastora, Agatha rozpoczyna własne śledztwo.
                                                                         opis wydawcy
Agatha Raisin i śmiertelna pokusa po raz kolejny niejednokrotnie wywołała uśmiech na moje twarzy. Pojawił się kolejny obiekt westchnień samozwańczej pani detektyw, którym niestety nie nacieszyła zbyt długo. Jak zwykle – dość sympatyczna, ale jednocześnie dość przewidywalna lektura. Wszystko napisane w sposób dość lekki i przyjemny w odbiorze, dodatkowo w świetnej (jak zawsze) cudownej lektorki Pauliny Holtz – wszystko razem sprawiło, że nie mogłam się oderwać od tej pozycji, a wszystkie prace przy komputerze od razu milej upłynęły. Zagadka kryminalna – całkiem, całkiem i również dość dobrze zrealizowana. Jasne, mogłoby być więcej intrygi, ale w końcu to komedia kryminalna, a nie kryminał w najczystszej postaci. A główna bohaterka z tomu na tom zmienia się na lepsze – bywa mniej zrzędliwa, sympatyczniejsza i mniej samolubna, co jest zdecydowanie na plus. 

Agatha Raisin i śmiertelna pokusa – to przyjemne czytadło, przy którym niejednokrotnie się uśmiechnęłam pod nosem. Nigdy nie uważałam serii o Agathcie jako literaturę wysokich lotów, ale jednak wciąż lubię do niej wracać. Bardzo przyjemne czytadła na poprawę humoru, a także przesympatyczne towarzystwo wywołujące uśmiech, które będzie ciekawym towarzystwem np. do sprzątania. 

sobota, 5 czerwca 2021

"Agatha Raisin i zemsta topielicy" M.C. Beaton


Tytuł: Agatha Raisin i zemsta topielicy
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dwunasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 21 min.
Ocena: 3.5/6



Ach, ta Agatha Raisin porównywana do sławetnej panny Marple. Choć doskonale zdaję sobie sprawę, że cała seria M.C. Beaton zakrawa na grafomanię i są to najzwyklejsze czytadła, ale ja zdecydowanie lubię tę bohaterkę. Dlatego z chęcią sięgam po kolejne tomy, zwłaszcza, że w ramach wyzwania Abecadło z pieca spadło wypadła literka A, a ja lubię słuchać tej serii w formie audiobooków do robienia różnych rzeczy – np. gotowania, sprzątania czy obróbki zdjęć. Czas na tom dwunasty pt. Agatha Raisin i zemsta topielicy. 

Po powrocie do Cotswolds Agatha postanawia zapomnieć o Jamesie i Charlesie. W końcu oni też całkiem o niej zapomnieli. A czy istnieje lepszy sposób na smutki niż śledztwo w sprawie kolejnego morderstwa? W rzece znaleziono właśnie ciało panny młodej, wciąż spowite w ślubną suknię. Policja twierdzi, że to było samobójstwo, lecz Agatha jest pewna morderstwa z zimną krwią. Z pomocą nowego, przystojnego sąsiada stanu wolnego wkracza do akcji, by udowodnić, że policja się myli.                                                                                    opis wydawcy

Agatha Raisin i zemsta topielicy to kolejne perypetie głównej bohaterki, która tym razem działa w przebraniu, a do tego poznaje nowego sąsiada, który zamieszkał w chacie po jej eks-małżonku. Nareszcie trochę mniej romansu w komedii kryminalnej na rzecz akcji i intrygi, która i tak mogłaby być bardziej dopracowana, z większą dawką napięcia. Jednak wciąż cieszy mnie, że to nie było kolejnych miłosnych przygód samozwańczej pani detektyw, jakby bohaterka dojrzała. Język i styl autorki – wciąż lekki, niewygórowany, nieskomplikowany, typowy do autorki, a do tego wszystko w interpretacji niezastąpionej Pauliny Holtz.

Agatha Raisin i zemsta topielicy wśród wcześniejszych części jest dość przeciętna. Nie jest słaba – zdecydowanie, ale jest zwyczajnie przeciętna, na porównywalnym poziomie, co tom wcześniejszy. Całość słuchało mi się dość przyjemnie i już nie mogę się doczekać kolejnych tomów – jestem ciekawa co wyniknie z relacji samozwańczej pani detektyw z jej nowym sąsiadem. W moim odczuciu porównywanie jej do panny Marple jest zdecydowanie na wyrost, ale i tak się dość przyjemnie podąża za jej przygodami.

niedziela, 9 maja 2021

"Agatha Raisin i miłość z piekła rodem" M.C. Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i miłość z piekła rodem
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: jedenasty
Wydawnictwo: Edipresse 
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 7 godz. 45 min.
Ocena: 3.5/6

Poza tym przerażała mnie perspektywa śmierci, świadomość, że choroba zżera mój mózg.




Ah, Agatha Raisin, ta samozwańcza pani detektyw. Choć to książki lekkie i niezbyt wymagające – lubię wracać do tej serii. Teraz z racji wyzwania Abecadło z pieca spadło i literki A na maj – zmotywowałam się do sięgnięcia po kolejne części – tym razem tom jedenasty pt. Agatha Raisin i miłość z piekła rodem

Agatha Raisin w końcu wyszła za mąż za mężczyznę swoich marzeń, lecz jej życie zmieniło się w koszmar. Co prawda od ślubu upłynęło niewiele czasu, ale oni za nic nie potrafią dojść do porozumienia. Skłonność Jamesa do oglądania się za innymi i fatalne prowadzenie domu przez Agathę to tylko część ich problemów. Po kolejnej małżeńskiej awanturze James znika bez śladu, a jego kochanka zostaje znaleziona martwa. Podejrzenie pada na Laceya, ale Agatha nie wierzy w winę męża. Musi wyciągnąć na światło dzienne najbrudniejsze sekrety z życia denatki, by oczyścić imię Jamesa i swoje własne... Czy jej się uda?                                                                                                                                                                         opis wydawcy

Agatha Raisin i miłość z piekła rodem to tom, który opowiada historię głównej bohaterki, która (wydawać by się mogło) osiągnęła swój cel w postaci ślubu ze swoim sąsiadem. Znając już tę postać z wcześniejszych części – wiedziałam, że nudzić się nie będę, a Agathę będą znowu czekać jakieś przygody i perypetię. Styl pisarski autorki jest jak zawsze lekki i niezbyt skomplikowany, niewygórowany, łatwy i przyjemny w odbiorze. Razem ze sporą dozą humoru i niewyszukanymi zagadkami kryminalnymi sprawia, że całość (książki, jaki i serii) należy zdecydowanie bardziej do czytadeł niż do ambitnej literatury. Porównując …miłość z piekła rodem do wcześniejszych części uważam, że ten tom jest dość przeciętny. Uważam, że autorka miała lepsze momenty, jak chociażby Agatha Raisin i martwa znachorka. W moim odczuciu w tej części zdecydowanie za mało jest intrygi i wątku kryminalnego, a za dużo wątku związanego z życiem głównej bohaterki. Lubię ją, owszem, ale zdecydowanie za mało w tej książce napięcia i zwrotów akcji. 

Występowanie pod niezmienionym nazwiskiem [po ślubie z Jamesem] dawało jej złudzenie, że obroniła ostatni bastion niezależności. Nie zdawała sobie sprawy, że używanie nazwiska zmarłego męża [Jimmy'ego Raisina], którym gardziła z całego serca, nie czyni z niej bynajmniej kobiety wyzwolonej.

Agatha Raisin i miłość z piekła rodem to książka zaskakująca pod względem życia osobistego samozwańczej pani detektyw. Wszystkie książki o niej nie są zbyt zaskakujące, zwłaszcza jeżeli chodzi o wątki kryminalne. Ta część nie wyróżniała się w tej kwestii, ale jednak można się uśmiechnąć na związek Agathy i jej sąsiada. Polecam jako kontynuację, zwłaszcza w świetnej interpretacji Pauliny Holtz, a ja już słucham kolejnej części. 

Książka bierze udział w wyzwaniu Abecadło z pieca spadło. 

niedziela, 13 grudnia 2020

"Agatha Raisin i przeklęta wieś" M.C. Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i przeklęta wieś
Autor: M.C. Beaton
Wydawnictwo: Edipresse
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dziesiąty
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 40 min.
Ocena: 3.5/6


(...) przerażało [ją] wiele rzeczy: miłość, konfrontacje, starzenie, samotność... I dlatego szła prze życie z wojowniczo zaciśniętymi pięściami.



Bardzo lubię serię książek z Agathą Raisin w roli głównej, co powtarzałam już niejednokrotnie przy recenzjach wcześniejszych części. Świeżo po lekturze tomu dziewiątego o martwej znachorce zabrałam się od razu za jej kontynuację pt. Agatha Raisin i przeklęta wieś w interpretacji niezastąpionej Pauliny Holtz.

Sponiewierana Agatha, po kolejnym koszu od swego ukochanego Jamesa, ponownie postanawia uciec. Tym razem pragnie odzyskać równowagę duchową w zapadłej dziurze Fryfam. Miejscowym przedstawia się jako autorka powieści kryminalnych, aktualnie pracująca nad dziełem "Morderstwo we dworze". Niestety, spokój nie jest jej dany. W wynajętym domu od pierwszej chwili prześladują ją tajemnicze ogniki. Czy mają one związek z kradzieżami i zabójstwem lokalnego pseudoarystokraty? Agatha nie spocznie, nim nie pozna prawdy. Przy okazji odkrywając wiejskie bruzdy, groźne kłamstwa i szantaże. Oraz cudem unikając śmierci.                                                                                                                                                              opis wydawcy

Agatha Raisin i przeklęta wieś jest częścią, w której fabuła wydaje się być, na pierwszy rzut oka, zupełnie podobnie w porównaniu z poprzednim tomem, kiedy to główna bohaterka pojechała w świat leczyć złamane serce – tutaj po raz kolejny zmieniło się miejsce. Niestety w moim odczuciu całość wypadła znacznie gorzej od swojej poprzedniczki – tutaj doświadczyłam więcej powiewów nudy i mniej zaskoczeń. Całość w moim odczuciu jest taka jakby naciągana i pisana zupełnie na siłę, ale to już zauważyłam, że autorka ma (przynajmniej w tej serii – za inne się jeszcze nie zabrałam) momenty zdecydowanie słabsze, jak i mocniejsze, niczym sinusoida. Jak dla mnie było tutaj zdecydowanie zbyty mało intrygi, ale także humoru, a w komedii kryminalnej w końcu musi być jedno i drugie.

Agatha Raisin i przeklęta wieś jest w moim odczuciu częścią należącą do tych słabszych, ale nie jest tragiczna. Dla mnie jest słabszym momentem w drodze do kolejnych przygód samozwańczej pani detektyw. Choć tutaj jest trochę mało Agathy w Agacie, nie zmienia to faktu, że wciąż darzę tę postać sympatią. Jeżeli nie znasz jeszcze Agathy, a lubisz komedie kryminalne – koniecznie się zapoznaj z tą serią, ale bądź gotowy na słabsze części, takie jak ta. Przynajmniej całość niedługa i (jak zawsze) cudowną interpretacją Pauliny Holtz.

sobota, 24 października 2020

"Agatha Raisin i martwa znachorka" M.C. Beaton



Tytuł: Agatha Raisin i martwa znachorka
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dziewiąty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 40 min.
Ocena: 5.5/6

 



Mam ogromną słabość do przygód do Agathy Raisin i jej przygód, choć doskonale zdaję sobie sprawę, że są to rasowe, lekkie czytadła, a nie żadne arcydzieła. Tak co jakiś czas dawkuję sobie kolejne tomy, aż dotarłam do dziewiątego (z niemal trzydziestu) pt. Agatha Raisin i martwa znachorka, a w odtwarzaczu już kolejna, dziesiąta część tej serii. 

Zdradziecko oszpecona w trakcie poprzedniego śledztwa, Agatha Raisin umyka do nadmorskiej miejscowości Wyckhadden. Chce w spokoju i samotności doczekać momentu, aż jej włosy odrosną. Szuka ratunku u lokalnej znachorki, która sprzedaje jej magiczny środek na porost włosów, a przy okazji eliksir miłości. Znachorka wkrótce ginie w tajemniczych okolicznościach, zaś w Agacie nieoczekiwanie zakochuje się inspektor miejscowej policji. Nasza bohaterka bierze na warsztat obie sprawy...                                                                                                                                                                                opis wydawcy

Agatha Raisin i martwa znachorka to kolejna część (po szóstym tomie o koszmarnych turystach), w którym Agatha wyjeżdża z Carsely – tym razem do nadmorskiego kurortu. O ile w przygodach na Cyprze akcja nie była oszałamiająca - tak tutaj wciągnęła mnie o wiele bardziej. Odniosłam wrażenie, że bohaterowie drugoplanowi są w tej części jakoś bardziej wyraziści, lepiej wykreowani, a cała fabuła jakoś bardziej dopracowana. Agatha jakaś mniej entuzjastyczna, mniej wścibiająca nosa, lecz wciąż uparta. Zwłaszcza w przekonaniu, że jej współtowarzysze w kurorcie nie chcą rozmawiać o morderstwach. No i oczywiście nie może zabraknąć kolejnych perypetii miłosnych samozwańczej pani detektyw. Książka jest napisana (zresztą jak cały cykl), w sposób bardzo lekki i przyjemny w odbiorze, a wszystko ze sporą dawką humoru. Choć głównej bohaterce brakuje trochę werwy i energii w tym tomie to jednak całość wypada naprawdę nieco lepiej na tle pozostałych tomów, jest jakby nieco bardziej dopracowana, choć nadal nie jest to literatura wysokich lotów. Pozycji słucha się naprawdę dobrze, dzięki coraz to nowszym perypetiom Agathy, a także świetnej interpretacji niezastąpionej lektorki – Pauliny Holtz, która towarzyszy przygodom Agathy już od samego początku. 

We wzbijających i opadających falach było coś hipnotycznego. Wiatr słabł, a blade słońce pozłacało wciąż wzburzone morze. Przeszła całe mile, zanim wreszcie zawróciła do hotelu z poczuciem siły i świeżości. Może i pójdzie na tańce na molo z tajemniczym Jimmym Jessopem. Jego zaproszenie stanowiło dla niej niespodziankę i szansę przeżycia przygody.

Agatha Raisin i martwa znachorka to naprawdę dość dobre czytadło, które w moim odczuciu wypada nieco lepiej od wcześniejszych tomów serii, ale to zapewne przez zmianę klimatu i dopracowanie. Wiem, że jest to wciąż czytadło, ale naprawdę dobre i ciekawe. Nie ma morza intrygi i precyzyjnie dopracowanej fabuły, ale jednak książka mi się podobała i wciąż darzę sympatią samozwańczą panią detektyw. Wciąż i nieustanie polecam na odprężenie i lekką, jesienną (nie tylko jesienną) lekturę. 

piątek, 14 sierpnia 2020

"Agatha Raisin i tajemnice salonu fryzjerskiego" M.C.Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i tajemnice salonu fryzjerskiego
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: ósmy 
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 14 min
Ocena: 5/6


Lubię czasami sięgnąć po komedie kryminalne – coś lżejszego, ale nadal są zagadki kryminalne i nieco intrygi. Co prawda znając już pióro M.C. Beaton i jej cykl z Agathą w roli głównej wiem, że owe tajemnice i intrygi nie należą do wyjątkowo rozbudowanych. Nie zmienia to jednak faktu, że polubiłam samozwańczą panią detektyw i jej przygody, a do tego zamiłowanie do tego rodzaju literackiego, dlatego właśnie sięgnęłam po kolejny – ósmy już – tom z jej przebojów pt. Agatha Raisin i tajemnice salonu fryzjerskiego.

W wyniku nieudanych eksperymentów fryzjerskich Agatha zostaje zmuszona do skorzystania z usług profesjonalisty. John, uznany i przystojny wirtuoz grzebienia z Evesham, okazuje się strzałem w dziesiątkę. Nie tylko przywraca fryzurze Agathy dawną świetność, ale i rozbudza jej uczucia. Niestety, nadzieje na "coś więcej" pryskają jak bańka mydlana. John ulega śmiertelnemu zatruciu, a Agatha staje przed kolejną zagadką kryminalną. Czy adonisa zabiła jedna z licznych z licznie adorowanych klientek? Sprawa kryje tajemnice, od których włos jeży się na głowie.                                                                                                                                      opis wydawcy

Agatha Raisin i tajemnice salonu fryzjerskiego to pozycja, po którą sięgnęłam niejako z marszu, zaraz po skończeniu wcześniejszej części i jakoś wyjątkowo mocno spodobał mi się pomysł z wykorzystaniem tematu salonu fryzjerskiego. Tutaj akurat autorka się popisała i wykorzystała temat naprawdę dobrze, powodując niejednokrotnie uśmiech na mojej twarzy. A i jak to w tej serii bywa - nie mogło oczywiście zabraknąć zakochania w wykonaniu głównej bohaterki, no bo jak to tak. Styl pisarski autorki już charakterystyczny dla niej, niezbyt wygórowany, prosty, nieskomplikowany, lekki jak sama fabuła i całość serii. Wysłuchałam tej książki już jakiś czas temu i przy pisaniu tej recenzji uświadomiłam sobie, że już się stęskniłam za tym światem i bohaterami, więc niedługo zapewne zabiorę się za kolejne części.

Agatha Raisin i tajemnice salonu fryzjerskiego jest pozycją, którą wysłuchałam z dość dużą przyjemnością, a leciutkie pióro autorki, ciekawy pomysł i moja sympatia do samozwańczej pani detektyw sprawiły, że w moich oczach całość wypadła całkiem nieźle. Ja niedługo sięgnę po kolejne audiobooki z tej serii w interpretacji niezastąpionej Pauliny Holtz, a Wam wciąż polecam tę serię. Naprawdę warto. 


niedziela, 10 maja 2020

"Agatha Raisin i krwawe źródło" M.C. Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i krwawe źródło
Autor: M.C. Beaton
Wydawnictwo: Edipresse
Cykl: Agatha Raisin
Tom: siódmy
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 4 min.
Ocena: 4/6


Kobiety z naszego pokolenia nigdy nie traktowały seksu jak zabawy. Dzisiejsza młodzież śpi z byle kim bez utraty poczucia godności.




Naprawdę sporą dozą sympatii darzę ostatnimi czasy książki z kategorii komedii kryminalnych, z serią o Agacie Raisin na czele, dlatego postanowiłam się zabrać za siódmą już część tego cyklu pt. Agatha Raisin i krwawe źródło również w formie audiobooka w interpretacji niezastąpionej Pauliny Holtz.
Przy słynnym źródle w Costwolds znalezione zostają zwłoki mężczyzny. Okazuje się, że to przewodniczący rady parafialnej z Ancombe - jedyna osoba, która nie wyraziła zgody na eksploatowanie źródła przez lokalną Spółkę Wodną. Pech chce, że w okolicy miejsca zbrodni błąkała się też Agatha. Dodajmy do tego jej problemy z byłym narzeczonym, podłe knowania polityków i przebiegłych przedsiębiorców, a okaże się, że nasza bohaterka siedzi po uszy w niezłym bagnie.
                                                                           opis wydawcy
Agatha Raisin i krwawe źródło to już kolejna część, z jaką miałam przyjemność się zapoznać i po raz kolejny spotkać się z domorosłą panią detektyw i jej znajomych. Po raz kolejny dostałam lekki, nieskomplikowany i przyjemny w odbiorze język i styl pisarski autorki. Kolejna równie niedługa i kolejna równie sympatyczna i zabawna pozycja pełna dociekań głównej bohaterki – tym razem w sprawy źródlano-polityczne. Muszę przyznać, że spędziłam z książką czas dość miło, ale nie należy do najlepszych z tego cyklu – są lepsze jak chociażby Agatha Raisin i wredny weterynarz, ale są również takie, który zdecydowanie wypadają gorzej jak na przykład Agatha Raisin i zmordowani piechurzy. Co do fabuły – koncepcja dość ciekawa, jakby M.C. Beaton złapała w żagle nowy wiatr pomysł na książki, a akcja toczy się dość wartko z dawką lekkiej intrygi i politycznych zagwozdek. Nie jest to pozycja wyjątkowo ambitna, zresztą jak cały cykl – nie jest to literatura wysokich lotów czy wyjątkowo ambitna. Takie lekkie, pełne humoru czytadła będące naprawdę leciutką lekturą. Zdaję sobie sprawę, że nie są to pozycje czy humor dla wszystkich, ale ja zdecydowanie jestem na tak. 

Agatha Raisin i krwawe źródło jest tą częścią przeciętną – są w tej serii pozycje lepsze i gorsze o czym już wspominałam. Wydaje mi się, że nie znając wcześniejszych tomów można nie nadążyć, choć fabularnie nie jest to książka wyjątkowo skomplikowana, ale zdecydowanie polecam serię z Agathą Raisin. A ja jestem ciekawa innych tytułów M.C. Beaton, jak chociażby z Hamishem Macbethem w roli głównej. 

środa, 15 kwietnia 2020

"Agatha Raisin i koszmarni turyści" M.C. Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i koszmarni turyści
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin 
Tom: szósty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 5 godz. 47 min
Ocena: 4/6


Potem [James] zatrzasnął drzwi z taką siłą, że obudził psa na farmie na wzgórzu, który zaczął wściekle ujadać.




Bardzo polubiłam książki z cyklu o Agacie Raisin w roli głównej w wykonaniu M.C. Beaton. Są to króciutkie, pełne humoru pozycje, po które sięgam ze sporą dawką regularności i radości – w końcu padło już na szósty tom (z prawie trzydziestu!) pt. Agatha Raisin i koszmarni turyści
Wakacje bez romansu można jeszcze jakoś przeboleć, ale wakacje bez śledztwa?! To absolutnie nie wchodzi w grę! Dlatego, gdy Agatha wyrusza na Cypr, relaksuje się głównie dzięki kłótniom z byłym narzeczonym i silnym emocjom, których dostarcza jej grupa upiornych turystów. Na dziką ekscytację przychodzi czas dopiero dzięki bezwzględnym jak palące greckie słońce zabójstwom, których jest świadkiem.
                                                              opis wydawcy
Agatha Raisin i koszmarni turyści już po raz kolejny tom z postacią, którą bardzo polubiłam, ale jednak tym razem czas na zmianę otoczenia – Agatha prowadzi śledztwo na Cyprze, gdzie znajduje się również jej ukochany sąsiad James. W tej części mamy ciekawy obraz tego, jak zachowują się turyści poza granicami swojego kraju, ale jednak w moim odczuciu Agatha tutaj zachowuje się wyjątkowo infantylnie. Książka jak zwykle napisana w sposób bardzo lekki i dość przyjemny w odbiorze. Język naprawdę prosty i nieskomplikowany, bardzo lekki i niewymagający praktycznie nic od czytelnika. Tutaj fragmenty niczym prosto z przewodnika o Cyprze, zupełnie nieoddająca klimatu. Co prawda nigdy nie byłam na rzeczonej wysepce, ale opisy mało obrazowe, mało klimatyczne. Pomysł na przeniesienie akcji w inne miejsce jest jak najbardziej na plus, tak samo jak obraz koszmarnie zachowujących się przyjezdnych, ale jednak oddanie realów gorącej wysepki – jak dla mnie średnie. Pomysł całkiem ciekawy, zrealizowany w sposób poprawny, choć pozostawiający trochę do życzenia. Na tle innych powieści z tego cyklu, które miałam już okazje przeczytać – wypada trochę gorzej, chociaż w moim odczuciu są wypadające gorzej jak na przykład tom czwarty pt. Agatha Raisin i zmordowani piechurzy.

Agatha Raisin i koszmarni turyści nie jest arcydziełem, nawet w kategorii czytadeł czy na tle tej serii, ale jednak nie jest również wybitnie słaba – jest zwyczajnie w porządku. Lekka, niezobowiązująca, niezbyt wymagająca, trochę zabrakło humoru Agathy, ale jednak sumarycznie jest całkiem w porządku. Nie zachwyca, nie powala na kolana, ale nie jest żenująca, a ja spędziłam z nią czas całkiem przyjemnie. 

wtorek, 25 lutego 2020

"Agatha Raisin i śmiertelny ślub" M.C. Beaton


Tytuł: Agatha Raisin i śmiertelny ślub
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: piąty
Wydawnictwo: Storytel
Długość: 6 godz. 9 min.
Czyta: Paulina Holtz
Ocena: 5/6



Od jakiegoś czasu darzę wyjątkową sympatią komedie kryminalne, więc z pewną dozą regularności sięgam po kolejne części przygód Agathy Raisin autorstwa M.C. Beaton. Z racji tego, że polubiłam twórczość autorki i całą serię -  przyszedł czas na piąty tom pt. Agatha Raisin i śmiertelny ślub w interpretacji niezastąpionej Pauliny Holtz.
Agatha zamierza się związać z przystojnym, choć po angielsku chłodnym Jamesem Lacey’em. I to jak najszybciej, by ten nie zdążył się rozmyślić. Jest przekonana, że jej pierwszy mąż, Jimmy, dawno już zapił się na śmierć. A jednak Jimmy Raisin żyje... Przyjeżdża do wsi Carsely, przerywa ceremonię ślubną, a zapalczywa Agatha spycha go do rowu, w którym po jakimś czasie zostaje odnaleziony martwy. Nawet znajome ze Stowarzyszenia Pań z Carsely uważają, że albo ona, albo James popełnili to zabójstwo. Dlatego para niedoszłych nowożeńców rozpoczyna własne, choć mało romantyczne śledztwo.
                                                              opis wydawcy
Agatha Raisin i śmiertelny ślub to piąta część serii i tylko pokazuje, że M.C. Beaton pomysłów nie brakowało ma kolejne części tej serii, choć ostatnio dowiedziałam się również, że stworzyła również równie długą serię z innym bohaterem w roli głównej, ale to później do niej dotrę. Ja wciąż i nieustannie kocham się w cyklu o Raisin. Ucieszyłam się niezmiernie z powodu połączenia (przynajmniej chęci połączenia) Agathy z Jamesem związkiem małżeńskim i w końcu rozwiązanie wątku z panem Raisinem. No i w końcu amatorska pani detektyw w roli podejrzanej. Muszę przyznać, że pomysł dość ciekawy i zrealizowany w sposób przyjemny i oprawny, sprawiający, że jest odpowiednia dawka intrygi jak na komedię kryminalną. Jak to zazwyczaj w przypadku tej serii książka napisana jest w sposób przyjemny i niewymagający, a całość z poczuciem humoru, które bardzo polubiłam. No i oczywiście nie zabrakło lekkości pióra M.C. Beaton, które sprawia, że pozycję czyta się (w moim przypadku słucha się audiobooka) w sposób szybki i przyjemny, taki że niejednokrotnie się uśmiechnęłam podczas słuchania tej książki w interpretacji Pauliny Holtz.

Agatha Raisin i śmiertelny ślub jest pozycją lekką i przyjemną w odbiorze, taką, która podoba mi się bardziej niż dwie poprzednie części. Cieszę się, że rozwinął się wątek Agathy i Jamesa oraz, że pojawił się pan Raisin. Lekka, przyjemna i miła lektura, którą zdecydowanie mogę polecić. Ja dalej regularnie zapoznaję się z kolejnymi częściami tej serii, więc niebawem można się spodziewać recenzji następnych tomów. Aktualny, piąty, zdecydowanie warty polecenia. Można sięgnąć bez znajomości wcześniejszych części, ale jednak będę zawsze polecać zapoznawanie się od samego początku. Jednak przyjemniej, ale zdecydowanie warto.

piątek, 17 stycznia 2020

"Agatha Raisin i zmordowani piechurzy" M.C. Beaton


Tytuł: Agatha Raisin i zmordowani piechurzy
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: czwarty
Wydawnictwo: Storytel
Długość: 5 godz. 6 min.
Czyta: Paulina Holtz
Ocena: 3/6



Po książki z Agatha Raisin w roli głównej sięgnęłam jakiś czas temu i lubię do nich wracać jako do lekkich książek do posłuchania w formie audiobooka podczas pracy przy komputerze albo rysowania. Lubię humor tych komedii kryminalnych i charakterną główną bohaterkę, dlatego przyszedł czas na recenzję czwartej części cyklu pt. Agatha Raisin i zmordowani piechurzy.
Po sześciu intensywnych miesiącach w Londynie Agatha Raisin wraca na ukochaną wieś na pogórzu Cotswold. Tak się składa, że zaraz po jej przyjeździe na pobliskim polu zostają znalezione zwłoki kobiety. Zamordowana to Jessica Tartnick, organizatorka pieszych rajdów, doprowadzająca właścicieli ziemskich do szału ciągłymi żądaniami odbywania wycieczek przez ich działki. Agatha jest w siódmym niebie, bowiem ma prowadzić śledztwo wraz ze swoim przystojnym sąsiadem Jamesem Laceyem. A poszlak nie brakuje…                                                                                                                   opis wydawcy
Agatha Raisin i zmordowani piechurzy to kolejna już i jedna z krótszych części tej serii. Główna bohaterka cyklu nadal w formie, nieumiejąca się odgonić od przygód oraz przede wszystkim pełna werwy i humoru – tutaj jest jak najbardziej w porządku i podobnie jak we wcześniejszych częściach. Muszę jednak przyznać, że w moim odczuciu jest to część jak na razie najsłabsza, mimo że Agatha wciąż w formie. Zawiodłam się tutaj przede wszystkim fabularnie – pomysłem i jego wykorzystaniem. Wszystko jakby niedopracowane i bez ikry, a sam pomysł niezbyt zapadający w pamięć. Przynajmniej można się uśmiechnąć z powodu osoby głównej bohaterki i jej wybryków. Książka lekka i niezbyt wyróżniająca się… Jednak podczas słuchania jej w interpretacji Pauliny Holtz było leciutkim umilaczem – niepowalającym, aczkolwiek miłym. 
Kiedyś marzyłem, że któregoś dnia zostanę bogaty - po wyjściu Gustava powiedział Bill Wong - i że będę miał służbę. Tymczasem krótkie doświadczenie z Gustavem skłania mnie ku myśli, iż wolałbym jednak robota.
Agatha Raisin i zmordowani piechurzy to część serii, która mnie nie zachwyciła – nawet w w kategorii czytadeł jest zwyczajnie przeciętna i mierna. Nie zmienia to faktu, że z chęcią sięgnę po kolejne tomy serii, bo naprawdę lubię tę bohaterkę, a audiobooki z tej serii z Paulią Holtz w roli lektorki są miłym dodatkiem do pracy przy komputerze, sprzątania czy rysowania. Choć ta część nie należy to zachwycających to jednak i tak polecam całą serię. Już nie mogę się doczekać kolejnych tomów. 

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

"Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka" M. C. Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka
Autor: M. C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: trzeci
Wydawnictwo: Storytel
Długość: 5 godz. 19 min.
Czyta: Paulina Holtz
Ocena: 3.5/6


Pani Agacie Raisin, zamieszkałej (...), zostawiłam pięć tysięcy funtów na leczenie otyłości wieku średniego w renomowanym ośrodku.




Serię o Agacie Raisin polubiłam już od samego początku, od pierwszej części, więc z wielką przyjemnością sięgam po kolejne tomy tego cyklu. Szczególnie, że wyjątkowo polubiłam główną bohaterkę cyklu, a czas spędzony z książkami M. C. Beaton zawsze poprawi nastrój – nawet minimalnie. Za mną już pierwsze dwie części, przyszedł więc czas i na trzecią pt. Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka
Nikomu nie życz śmierci - tej zasady trzyma się Agatha po powrocie do przytulnego Carsely. Okazuje się jednak, że w czasie nieobecności pojawiła się nowa mieszkanka, która stała się obiektem adoracji przystojnego sąsiada, Jamesa Laceya. Piękna Mary Fortune jest utalentowana w każdej dziedzinie, a zwłaszcza w ogrodnictwie. Natomiast Agatha jest w sprawach ogrodniczych całkowitą dyletantką. Gdy zatem zbliża się dzień otwarcia ogrodów dla publiczności, Agatha zaczyna marzyć o spektakularnym morderstwie, które odwróciłoby uwagę Jamesa od Mary. I te marzenia się spełniają…                                                                         opis wydawcy
Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka to kolejna powieść autorstwa M. C. Beaton, z którą miałam przyjemność się zapoznać. Po raz kolejny w formie audiobooka w interpretacji Pauliny Holtz, z czego cieszę się niezmiernie. Po raz kolejny autorka zafundowała naprawdę przednią zabawę. Styl i język autorki są bardzo lekkie i przyjemne w odbiorze, idealnie wypasujące się w klimat komedii kryminalnej. Niesztampowa, charakterystyczna i ciekawa postać głównej bohaterki – Aghaty, którą naprawdę polubiłam. Energiczna i pomysłowa kobieta po pięćdziesiątce, która ma mnóstwo szalonych pomysłów. Kobieta, która wychodzi poza schematy i jest postacią zdecydowanie barwną i dobrze wykreowaną. Samo Carsley jako angielska prowincja także mi się bardzo spodobało, w szczególności, że w Wielkiej Brytanii zakochałam się już dobre kilka lat temu. Wyjątkowo sympatyczne, małe, angielskie miasteczko. 

Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka to po raz kolejny przezabawny pomysł na fabułę. Niezwykle ciekawe wykorzystanie tematu ogrodów oraz konkursu związanego właśnie z ogrodnictwem – zdecydowanie coś innego i ciekawego, zwłaszcza, że naprawdę lubię roślinność i przebywanie na łonie natury. Sam pomysł jest dość dobrze wykorzystany, akcja toczy się dość szybko, a dowcip sytuacyjny jest przedni. Szkoda tylko, że sam wątek kryminalny i zbrodnia pojawiają się dopiero mniej więcej w połowie (i tak niezbyt długiej) książki… W końcu jest to komedia kryminalna, a odniosłam wrażenie, że zbrodnia i inne tego typu mroczne klimaty są bardzo mocno w tle, co nie do końca mnie zadowala. Wszystko razem tworzy bardziej coś w deseń powieści obyczajowej, a nie kryminalnej. No szkoda… 

Agatha Raisin i zakopana ogrodniczka w moim odczuciu jest pozycją słabszą od swoich poprzedniczek, ale jednak nie zmienia to faktu, że zdecydowanie się ubawiłam podczas odsłuchiwania tej pozycji. Świetna interpretacja Pauliny Holtz, której głos naprawdę lubię. Fakt, że w moim odczuciu jest to pozycja słabsza nie zmienia faktu, że warto sięgnąć po tę serię, która jest przezabawna. Wydaje mi się, że spokojnie można się połapać o co chodzi w książce nie znając poprzednich części, ale jednak warto zacząć od początku. Osobiście już się zabrałam za kontynuację, bo jestem ciekawa kolejnych przygód Agathy, więc niebawem kolejne recenzje tej serii.