niedziela, 13 grudnia 2020

"Agatha Raisin i przeklęta wieś" M.C. Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i przeklęta wieś
Autor: M.C. Beaton
Wydawnictwo: Edipresse
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dziesiąty
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 40 min.
Ocena: 3.5/6


(...) przerażało [ją] wiele rzeczy: miłość, konfrontacje, starzenie, samotność... I dlatego szła prze życie z wojowniczo zaciśniętymi pięściami.



Bardzo lubię serię książek z Agathą Raisin w roli głównej, co powtarzałam już niejednokrotnie przy recenzjach wcześniejszych części. Świeżo po lekturze tomu dziewiątego o martwej znachorce zabrałam się od razu za jej kontynuację pt. Agatha Raisin i przeklęta wieś w interpretacji niezastąpionej Pauliny Holtz.

Sponiewierana Agatha, po kolejnym koszu od swego ukochanego Jamesa, ponownie postanawia uciec. Tym razem pragnie odzyskać równowagę duchową w zapadłej dziurze Fryfam. Miejscowym przedstawia się jako autorka powieści kryminalnych, aktualnie pracująca nad dziełem "Morderstwo we dworze". Niestety, spokój nie jest jej dany. W wynajętym domu od pierwszej chwili prześladują ją tajemnicze ogniki. Czy mają one związek z kradzieżami i zabójstwem lokalnego pseudoarystokraty? Agatha nie spocznie, nim nie pozna prawdy. Przy okazji odkrywając wiejskie bruzdy, groźne kłamstwa i szantaże. Oraz cudem unikając śmierci.                                                                                                                                                              opis wydawcy

Agatha Raisin i przeklęta wieś jest częścią, w której fabuła wydaje się być, na pierwszy rzut oka, zupełnie podobnie w porównaniu z poprzednim tomem, kiedy to główna bohaterka pojechała w świat leczyć złamane serce – tutaj po raz kolejny zmieniło się miejsce. Niestety w moim odczuciu całość wypadła znacznie gorzej od swojej poprzedniczki – tutaj doświadczyłam więcej powiewów nudy i mniej zaskoczeń. Całość w moim odczuciu jest taka jakby naciągana i pisana zupełnie na siłę, ale to już zauważyłam, że autorka ma (przynajmniej w tej serii – za inne się jeszcze nie zabrałam) momenty zdecydowanie słabsze, jak i mocniejsze, niczym sinusoida. Jak dla mnie było tutaj zdecydowanie zbyty mało intrygi, ale także humoru, a w komedii kryminalnej w końcu musi być jedno i drugie.

Agatha Raisin i przeklęta wieś jest w moim odczuciu częścią należącą do tych słabszych, ale nie jest tragiczna. Dla mnie jest słabszym momentem w drodze do kolejnych przygód samozwańczej pani detektyw. Choć tutaj jest trochę mało Agathy w Agacie, nie zmienia to faktu, że wciąż darzę tę postać sympatią. Jeżeli nie znasz jeszcze Agathy, a lubisz komedie kryminalne – koniecznie się zapoznaj z tą serią, ale bądź gotowy na słabsze części, takie jak ta. Przynajmniej całość niedługa i (jak zawsze) cudowną interpretacją Pauliny Holtz.

4 komentarze:

  1. 9 tom, a nie słyszałam w ogóle o książkach i tej autorce! Lubię komedie kryminalne, więc całkiem możliwe że rozejrzę się za tymi książkami. Okładka przypomina mi książki Marty Kisiel

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że nie zniechęcasz się do cyklu mimo słabszych momentów. Szkoda, że tutaj wszystkiego po trochu brakowało. Mam nadzieję, że kolejny tom przyniesie poprawę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie mogę się przekonać do przeczytania, chociaż zachęcasz. Może następny tom okaże się lepszy i jednak dam szansę tym książkom ;)

    Pozdrawiam
    https://subjektiv-buch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako znawczyni serii powiedz mi zatem czy warto zachować kolejność w czytaniu tomów?
    Mam kilka, ale jakoś się jeszcze nie zabrałam za lekturę...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)