niedziela, 16 lipca 2023

Hadzia na Pyrkonie 2023


Popyrkonowe emocje już dawno opasły, niektórzy już zapewne mają kupione bilety na przyszłoroczny. Po kilku latach mojego wybierania się na chyba najbardziej znany konwent w Polsce - w końcu stało się i wylądowałam na Pyrkonie w 2023.

Co prawda wolę kryminały od fantastyki, ale jednak to też część mojego czytelniczego życia. A na Pyrkon wybrałam się z Brodaczem (mój luby od ponad 4 lat) i dwójką jego znajomych. 

Plan hali z wystawcami



Costplayu nie miałam, ale paradowałam w uszkach i tęczowej opasce

Prelekcja z udziałem m.in. Andrzeja Pilipiuka pt. Jak zadebiutować?

Kolejka po autograf Wielkiego Grafomana

Połączenie największych pasji - książek, rękodzieła i fotografii ❤️

Spódnica i trampki zawsze spoko

Na zupełnym spontanie zdecydowałam się na tatuaż - mój trzeci.

No i z Brodaczem
Mimo 4 lat razem - jedno z nielicznych wspólnych zdjęć

Zdecydowanie mnie zaskoczyła mnie ilość stoisk z rękodziełem.
Jednocześnie zamarzyłam i postanowiłam za rok wystawić się na Pyrkonie z moim rękodziełem ❤️Jest to całkiem realne i wykonalne, więc jak się zakwalifikuję to za rok pojawię się jako Hadzia handmade. 

Jedno z owych rękodzielniczych stoisk.
Też robię na szydełku, m.in. chusty.

Oczywiście do tego ogarnianie nowych gier planszowych, kupowanie nowych, ręcznie robionych kolczyków, spotykanie znajomych i testowanie domowych nalewek ❤️

"Mierzenie" koszulki z PixelBoxa - trafiłam na koszulkę, którą już mam 



A Wy byliście na Pyrkonie kiedykolwiek?


sobota, 15 lipca 2023

"Pasterze dolin" Elżbieta Juszczak





Tytuł: Pasterze dolin
Autor: Elżbieta Juszczak
Wydawnictwo: ZP Polimer
Ilość stron: 70
Ocena: 4.5/6







Ostatnio odczuwałam dość mocną tęsknotę za poezją – zarówno jej lekturą, jak i jej tworzeniem (tak, zdarza mi się pisać wiersze). Wróciłam do pisania, chociaż z marnym skutkiem, aż w końcu w moje ręce trafił tomik poezji Elżbiety Juszczak pt. Pasterze dolin. W końcu przychodzi czas na jego recenzję. 

Jeden z wierszy z tomiku


Pasterze dolin jest tomikiem podzielonym na dwie części – pierwsza nosi tytuł taki sam, jak cały tomik, a druga Wiejski ogród rozkoszy i jest znacznie krótsza od pierwszej. Autorka podejmuje w swojej twórczości różne tematy – pisze o sensie życia, przemijaniu, nadziei i miłości, o skrytych ludzkich tęsknotach, o tym co w życiu ważne i istotne. Elżbieta Juszczak stworzyła szereg różnorodnych utworów – zarówno tematycznie, jak i w ich budowie. Autorka raczej unika rymów w swojej twórczości, a wśród niej można znaleźć zarówno wiersze stroficzne, jak i ciągłe. Nie wszystkie do mnie do końca przemówiły, inne zaś przeciwnie – złapały mnie za serce. Osobiście wolałabym, żeby przeważały te, które mnie poruszyły do głębi, jednak tutaj jest mniej więcej po równo jednych i drugich. A szkoda. Trochę brakowało mi również wierszy sylabicznych i sylabotonicznych, ale nie każdy musi je pisać i lubić, co doskonale rozumiem. 


Pasterze Dolin nad Wisłą

Pasterze dolin to pozycja, którą zdecydowanie mogę polecić – jest to różnorodny i niezbyt obszerny tomik poezji, który może przypaść do gustu najróżniejszym czytelnikom, właśnie ze względu na swoją uniwersalność. Myślę, że również świetnie sprawdzi się jako prezent, zwłaszcza dla jakiejś wrażliwej osoby. 

Za możliwość przeczytania tomiku dziękuję Autorce oraz jej zespołowi wydawniczemu



sobota, 1 lipca 2023

Podsumowanie czerwca 2023


Nawet nie wiem, kiedy mi zleciał ten czerwiec…
Był samotny, weekendowy wyjazd do Katowic na spotkania z przyjaciółkami. Wyjazd, dzięki któremu zdecydowanie odżyłam i nabrałam siły. 
Był mój pierwszy w życiu Pyrkon i pragnienie, żeby za rok wystawić się tam z moim rękodziełem (które możecie zobaczyć na moim drugim blogu). No i zupełnie spontanicznie zrobiony na Pyrkonie tatuaż. Ale i na relację z Pyrkonu przyjdzie czas.
Było jeżdżenie rowerem do pracy i generalnie ogarnie rzeczywistości. 
No i zmiana tematu pracy magisterskiej. 
Już nie będę pisać o Percepcji emocji osób niesłyszących, a o Stanach depresyjnych w chorobach przewlekłych. 

W czerwcu udało mi się zapoznać z 3 książkami. 
Wśród nich jest 1 papierowa i 2 audiobooki. 
1 z audiobooków bierze udział w wyzwaniu Abecadło z pieca spadło. 

Zgłoba
Paragraf 148
Wściekły kucharz

Na blogu pojawiły się 4 posty – podsumowanie poprzedniego miesiąca oraz 3 recenzje.

Nie jestem zadowolona ze swoich czytelniczych wyników w tym roku - czytam po 2-4 książki, co jest w moim odczuciu zbyt słabym wynikiem... Ale jestem zbyt krytyczna względem siebie... Za dużo się dzieje, chociaż jak przejdę teraz na 3/4 etatu to może będę miała więcej czasu na czytanie...


Nowy tatuaż na świeżo


Uszka i tęczowa opaska zawsze spoko

Z Brodaczem na Pyrkonie

Rok różnicy, chociaż w tym miesiącu waga ani drgnęła


A Wam jak minął czerwiec?