Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lotte i Søren Hammer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lotte i Søren Hammer. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Wszystko ma swoją cenę

 Tytuł: Wszystko ma swoją cenę
Autor: Lotte i Søren Hammer
Wydawnictwo: Czarne
Ilość stron: 504
Ocena: 5/6


Ku swojemu zdumieniu nie miał kłopotów ze snem. Zniknęły dręczące go wcześniej koszmary. Może dlatego, że dramat stał się faktem, koszmar zamienił się w rzeczywistość.






Kiedyś już recenzowałam książkę Lotte i Søren Hammerów pt. Niegodziwcy, którą dostałam do przeczytania od Wydawnictwa Czarnego, teraz dostałam kontynuację  pt. Wszystko ma swoją cenę, która jest już moim kolejnym spotkaniem ze skandynawskim kryminałem.

Akcja książki zaczyna się na pokrytej lodowcami Grenlandii, gdzie przyjechała pani premier Dani, a także w tym miejscu dziennikarze i politycy protestują przeciwko topniejącemu lodowcowi. Jednak ku ich wielkiemu zaskoczeniu dokonują makabrycznego odkrycia. Mianowicie znajdują zakopane w lodowcu, zamrożone w lodowcu zwłoki, które leżały tam od lat. Na miejsce zostaje wezwany Konrad Simonsen, którego poznaliśmy już w  Niegodziwcach. Dlaczego akurat on? Otóż ułożenie ciała ofiary przypominają sprawę, którą właśnie Konrad prowadził przed laty. Tak samo jak kobiety z tej sprawy, ofiara znaleziona teraz ma na głowie foliowy worek, na ustach czerwoną szminkę, a na sobie nie ma górnej części garderoby. No i nasza ofiara ma ten sam typ urody, co wcześniej zamordowane kobiety. Lecz jednak pomiędzy obydwoma sprawami minęło już trochę lat. Czy jednak seryjny morderca może nadal grasować? Czy Konrad Simonsen natrafi na jego ślad, czy znajdzie zabójcę, który nie zamierza siedzieć w miejscu? Czy zapobiegnie kolejnej tragedii młodej, atrakcyjnej kobiety i złapie mordercę?

Przyznam, że Niegodziwcy mnie nie porwali, choć był to dość ciekawy sposób na skonstruowanie kryminału. Za to druga część przygód Konrada Simonsena porwała mnie dużo bardziej i zdecydowanie bardziej mi się podobała. Chyba dlatego, że wolę seryjnych morderców zabijających kobiety aniżeli ciała znalezione na szkolnej sali gimnastycznej. Język i sposób pisania też wydały mi się dużo lepsze, choć okładka Niegodziwców przyciągnęła wzrok dużo bardziej. Ogólnie rzecz biorąc, kryminał naprawdę dość ciekawy i dobry, jakoś nieszczególnie powiązany z częścią poprzednią przygód o Konradzie Simonsenie, jedynym powiązaniem wydaje się być właśnie postać tego policjanta. Generalnie polecam. Skandynawski kryminał na przyzwoitym poziomie i w ciekawym klimacie.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości

wtorek, 2 października 2012

Niegodziwcy

Tytuł: Niegodziwcy
Autor: Lotte i Søren Hammer
Wydawnictwo: Czarne
Ilość stron: 496
Ocena: 4/6

Było tam tak niewyobrażalnie wielu pomordowanych ludzi, że nie da się tego opisać, oglądałem takie zwyrodnialstwo i poniżanie, jakiego nie wyobraziłbyś sobie nawet w najgorszym koszmarze.








Ogólnie wiadomo, że skandynawskie kryminały są dobre, i choć jest to dopiero moje drugie spotkanie z literaturą tego rejonu Europy, ale nie uważam żeby to było mistrzostwo.

Jest to pierwszy tom z planowanej przez rodzeństwo Hammerów serii o Konradzie Simonsenie. W Niegodziwcach prowadzi on śledztwo w sprawie pięciu trupów znalezionych w szkolnej sali gimnastycznej przywieszonych pod sufitem. W trakcie śledztwa dochodzi wątek pedofilii, wśród zamordowanych. Co wspólnego ma z tym człowiek zwany Drzewowłazem? Jak dokładnie zginęli ludzi znalezieni w szkole, kim oni byli? Czy Konrad Simonsen rozwiąże zagadkę?

Niegodziwców czytało się szybko i dość przyjemnie, choć na kolana nie powaliła. Nie dzieje się w niej zbyt wiele, akcja nie jest szybka, takie ot dość ciekawe czytadło, dobre na jesienne wieczory czy zabicie czasu w poczekalni. Sam pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, choć nie jest wykorzystany do końca. Ale w końcu z książką spędziłam czas bardzo miło. Coś co jeszcze zwróciło w niej moją uwagę to bardzo ciekawa i przykuwająca uwagę jest okładka (tak, tak, wiem, nie powinno ocieniać się książek po okładce).

W sierpniu tego roku wyszła kontynuacja tej książki pt.Wszystko ma swoją cenę.
Ale chętnie ją przeczytam;)


Cytaty z książki 
To trudne, nie mieć z kim porozmawiać.
Ale mamy czas, a stara dobra harówka zazwyczaj przynosi więcej odpowiedzi niż zgadywanki i przypuszczenia.
Zapytał, czy wierzę, że garstka osób walcząca o jakąś sprawę może zmienić świat. I sam sobie odpowiedział, prosto, ale jak prawdziwie: świat zawsze był zmieniany w taki sposób.
Milcz, jeśli masz wątpliwości. Milcz, jak będziesz zdezorientowany i zignoruj wszystkie groźby. Milczenie jest twoim przyjacielem, twój przekaz to wyuczone formułki.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję: