Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clive Barker. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clive Barker. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 maja 2013

Kobierzec

Tytuł: Kobierzec
Autor: Clive Barker
Wydawnictwo: Mag
Ilość stron: 728
Ocena: 3/6



Pomyślał, że tak musi wyglądać śmierć: traci się wszystko co kochane i drogie i nie można temu zapobiec. Tak, to właśnie był rodzaj umierania.






Wyobraźcie sobie, że jesteście bohaterami fikcyjnej opowieści od której aż zionie magią, w której mnóstwo jest różnych tajemniczych istot. Lecz jak przedostać się do tego świata? Gdzie jest do niego wejście? Może w starym, zwiniętym dywanie? Nie, przecież to nie możliwe... Clive Barker udowadnia, że jednak można;)

Kobierzec przedstawia historię magicznego świata, do którego można przedostać się za pomocą tytułowego dywanu. Wszystko wydaje się być takie wspaniałe, jednak pozory mylą, pamiętajcie. Kiedy ów brama do „utkanego” świata wpada do rąk naszych bohaterów, wpadają oni w niemałe kłopoty. Choć początkowo byli dla siebie praktycznie obcy, teraz będą musieli połączyć siły, żeby przeciwstawić się siłom zła, wydostającym się z kobierca. Jak wpłynie on na ich życie? Jakie przygody ich spotkają? Jakie postacie z owego fikcyjnego świata spotkają? Wygra dobro czy zło? Jak będzie wyglądać walka? Tego wszystkiego można dowiedzieć się z książki.

Kobierzec jest już trzecią książką Barkera, którą czytałam. Jak Wielkie sekretne widowisko wzbudziło mój zachwyt, który przy Everville trochę opadł, tylko po to, żeby tutaj opaść jeszcze bardziej. Akcja książki toczy się tak w miarę sprawnie i porządnie do około 2/3 powieści, w tym momencie następuje spory spadek formy, który już się utrzymuje. Nawet w tej lepszej części pozycji są momenty, kiedy czas duży się niemiłosiernie, nie mówiąc już o końcówce książki. Cała historia tak naprawdę nie nie się ze sobą zbyt wielu wartości. Przepraszam, należy sobie ufać i trzymać się razem. Od kiedy zaczęłam czytać Kobierzec, żaden z bohaterów, nie wzbudził mojej szczególnej sympatii, żaden niczym się nie wyróżniał, ani osobowością, ani oryginalnością, ani czymkolwiek innym. Naprawdę przeciętne postacie, jakich wiele w literaturze. Właśnie mniej więcej od 2/3 powieści wszystko zaczyna się sypać. Akcja toczy się jak flaki z olejem, zero jakiegoś zakończenia, zero spuentowania historii, zero czegokolwiek. Początkowo można by ocenić książkę tak na 4, jednak zupełnie schrzanione zakończenie, ocena drastycznie spadam i mam mieszane uczucia względem tej książki. Barker ma charakterystyczny, fajny styl, który wciąga, jednak sam pomysł na tę pozycję jest nie do końca wykorzystany. A szkoda, szkoda... Myślałam, że będzie skok wzwyż jeżeli chodzi o formę, jednak spadła i jak na razie Kobierzec jest najgorszą książką Clive'a jaką czytałam. A szkoda... Czy polecam? No niekoniecznie... Chyba, że będzie się Wam bardzo nudziło i nie mielibyście co z czasem zrobić...

środa, 15 maja 2013

Everville

Tytuł: Everville
Autor: Clive Barker
Seria: Księgi Sztuki
Tom: drugi
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 696
Ocena: 4.5/6



Ból utraconej miłości nigdy nie przemija.






Po raz pierwszy o Barkerze usłyszałam, kiedy w sierpniu dostałam od mojego Ukochanego na miesięcznicę książkę pt. Wielkie Sekretne Widowisko, która wywołała u mnie wielki zachwyt sposobem pisania i kreowania świata. Teraz przyszedł czas na kontynuację tej pozycji, na kolejne spotkanie z tym autorem i jego Księgami Sztuki.

Everville po raz kolejny przenosi nas do innego wymiaru – Quiddity, do której brama została niedaleko miejscowości, która jest jednocześnie tytułem książki. Quiddity zwana jest także morzem snów, która staje się coraz bardziej niebezpieczna dla mieszkańców owego miejsca niedaleko bramy, z której wychodzi coraz więcej zła… To co dla człowieka było obce i niedostępne, stało się nader realne i niebezpieczne. Jak bohaterowie książki pokonają, to co dostaje się do Everville?  Jakie przygody ich spotkają? Wygra dobro czy zło?

Clive Barker - Everville, 1994
Ink on Paper
Everville jest pozycją, która w porównaniu z Wielkim sekretnym widowiskiem wypada trochę gorzej, choć przyznam także, że tragedii nie ma. Jest to książka, która również ma swoją magię, coś co przyciąga. Język który sprawia, że chce czytać się tę książkę ciągle i nieprzerwanie, dając nawet efekt późniejszego pójścia spać. Sposób, w jaki Barker pisze jest dla mnie wręcz zachwycający, nie potrafię nawet tego do końca wyjaśnić, ale po prostu coś jak magnes przyciąga mnie do świata wykreowanego przez tego autora. WWielkim Sekretnym Widowisku działo się o wiele więcej niżeli w Everville, choć paradoksalnie ta druga pozycja jest grubsza! W pierwszej części Ksiąg Sztuki wyczuwało się zdecydowanie więcej magii, momentami czegoś mrocznego, tu jednak tego brakowało, a właśnie czegoś takiego oczekiwałam. Odpowiedni klimat, dużo więcej dziwnych stworów, postaci, magii, magicznej atmosfery…. No cóż… Widać, że się przeliczyłam trochę. Jednak Everville jest również dobrą pozycją, mimo swojej grubści czyta się bardzo szybko (choć wiem, że to nie jest wyznacznik jakości książki), ma jednak dalej ten ciekawy styl Barkera, choć nie można już wynotować tak dużej ilości cytatów jak z tomu pierwszego. Choć pojawiają się postacie z poprzedniej części, to jednak są one wykreowane w sposób dużo mniej wyrazisty i zapadający w pamięć.

Podsumowując, uważam, że warto zapoznać się z twórczością Barkera, lecz nie radzę zaczynać od Everville (zresztą, kto zaczynałby serię od środka?). Zapewniam, że świat Quiddity zostanie w Waszej pamięci. Twórczość tego autora jest wyjątkowa i wyróżniająca się od całej reszty książek jaką kiedykolwiek czytałam. Bardzo charakterystyczny styl, wyróżniający się od wszystkich innych, który powoduje chęć wracania do tego świata.

środa, 26 września 2012

Wielkie sekretne widowisko

Tytuł: Wielkie sekretne widowisko
Autor: Clive Barker
Seria: Księgi Sztuki
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 632
Ocena: 6/6


Ale w tym środowisku miłość była rzadkim gościem. Była to skaza na ich zbroi, której nie mogli się pozbyć.





Czy zwykły pracownik poczty może całkowicie zapanować nad światem? Czy ów zwykły pracownik może wprowadzić zamęt w jednej z miejscowości? Otóż może… Kiedy podczas współpracy ów Jaffie zaczyna współpracować z Fletcherem –naukowcem uzależnionym od narkotyków – nie podejrzewa nawet, że niebawem staną się przeciwnikami w grze o panowanie nad światem.

W Grove cztery przyjaciółki postanawiają się ochłodzić w nieistniejącym wcześniej jeziorku w lesie. Tam coś próbuje je wciągnąć pod wodę i utopić. Po tym wydarzeniu ich życie diametralnie się zmienia. Wszystkie cztery zachodzą w ciążę… Kiedy rodzą się ich dzieci, są one naznaczone. Po wielu latach dwójka dzieci poczętych po owej Zmowie dziewic spotyka się, życie w Grove bardzo się zmienia… A za tymi wszystkimi wydarzeniami stoi Jaffie i Fletcher… A jak to się skończy?

Kiedy dostałam ją od Księcia z bajki nie wiedziałam czego się po niej spodziewać… Wielkie sekretne widowisko jest lekturą bardzo wciągającą i zdecydowanie ciekawą. Jest to mój pierwszy kontakt z horrorem, ale na pewno nie ostatnie. Tak samo jak nie będzie to ostatnie spotkanie z autorem. Jest to książka, zarówno z elementami horroru, jaki z elementami fantasy, a mimo swojej objętości czyta się bardzo szybko i przyjemnie... Polecam!


Cytaty z książki

Miłość i śmierć to zwykłe komunały – bliźniacze obsesje piosenek i oper mydlanych.
Straszne rzeczy są wszędzie, jeśli tylko chce się je dostrzec.
Ludzie ukrywają swoje twarze za maskami. Dlatego są tak interesujący.
Bo miłość jest właśnie taka. Każe przeczyć wszelkim, najbardziej przekonywującym dowodom.
- Cholera. Nie chcę zbliżać się do śmierci.
- Nie ma pani wyboru. 
Żyli od jednego wydarzenia do drugiego; pustka wypełniająca przestrzeń między twymi wydarzeniami napełniała ich niejasną trwogą.; wypełniali swoje życie  rozrywkami, by uniknąć pustki tam, gdzie powinna być ciekawość; oddychali z ulgą – kiedy dzieci wyrastały z wieku, gdy zadaje się pytanie: po co właściwie człowiek żyje.
Przemawiała przez niego miłość, a miłość była jego jedyną obroną –jedyną obroną wszystkich innych ludzi – przed tą kurzawą i wichrem, i zawodzącymi w wichrze głosami.


Zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku;)