Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alek Rogoziński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alek Rogoziński. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2025

"Bal wszystkich nieświętych" Alek Rogoziński

Tytuł: Bal wszystkich nieświętych
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Purple Book
Ilość stron: 320
Ocena: 2/6



Życie nauczyło mnie, że ludzie mocni w słowach z reguły są bardzo marni w czynach.





Bardzo lubię twórczość Alka Rogozińskiego, dlatego z pewną dozą regularności sięgam po pozycje przez niego napisane. Bardzo lubię Różę Krull, ale tym razem wybór padł na książkę, w której ona nie występuje – zapraszam na kilka zdań na temat komedii kryminalnej pt. Bal wszystkich nieświętych. 

Współwłaściciele agencji PR, Mariusz „Mario” Kosek i Dominika „Miśka” Szustek dostają zaproszenie na bal do pięknego, prawie dwustuletniego pałacu znajdującego się w niewielkim miasteczku na Warmii. Gospodarzem imprezy jest młody, popularny biznesmen Ignacy Bursztynowicz. W pałacu Miśka i Mario spotykają gwiazdy kina, internetu, literatury i świata biznesu oraz zaprzyjaźniają się z mocno ekscentryczną babcią właściciela pałacu – Eugenią. Kiedy w czasie balu dochodzi do morderstwa, szybko okazuje się, że wiele osób miało powód, aby je popełnić, a w świecie „znanych i lubianych” mało kto jest aniołem. Na szczęście na miejscu jest też niezawodny komisarz Krzysztof Darski, który od razu zabiera się do śledztwa…                                                                                                                                             opis wydawcy

Bal wszystkich nieświętych to komedia kryminalna, której średnio wartka akcja toczy się wśród śmietanki towarzyskiej celebrytów, a każdy z nich może mieć powód do popełnienia morderstwa. Sam pomysł na fabułę, w której gwiazdy z różnych dziedzin są zgromadzone w jednym miejscu i podejrzane o dokonanie zbrodni, jest średnio ciekawy – przynajmniej moim zdaniem. Ponadto w tym wszystkim odnoszę wrażenie, że ten motyw już gdzieś był, że to jest dość odtwórcze i powtarzalne. Moim zdaniem bohaterowie tej komedii kryminalnej, również są sztampowi i powtarzalni, co w połączeniu z wartkością akcji i pomysłem na fabułę sprawia, że całość dla mnie wypada dość słabo. Czymś, co zdecydowanie ratuje jakkolwiek tę powieść jest lekkość pióra oraz poczucie humoru – charakterystyczne dla twórczości Alka Rogozińskiego, który moim zdaniem miał lepsze książki w swoim dorobku. 

Skromność jest z reguły cechą na pokaz osób o rozdętym ego, takich, które lubią słyszeć, jak inni je chwalą, i się tym w skrytości ducha upajają. Ja zawsze uważałam ją za zbyt przecenianą. Trzeba znać swoją wartość i się zgodnie z nią cenić.

Bal wszystkich nieświętych to moim zdaniem dość przeciętna, wręcz słaba pozycja – jest humor i lekki styl pisania, ale już cała reszta – moim zdaniem – wypada dość słabo. Autor w swojej twórczości ma naprawdę zdecydowanie lepsze pozycje. Moim zdaniem na tę książkę trochę szkoda czasu – są zdecydowanie lepsze komedie kryminalne, również spod pióra Alka Rogozińskiego. 

wtorek, 20 sierpnia 2024

"Bardzo cichy rozwód" Alek Rogoziński

Tytuł: Bardzo cichy rozwód
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia
Czyta: Mikołaj Krawczyk
Długość: 7 godz. 6 min.
Ocena: 3.5/6


Na takie baby, jakie bym chciał, to mnie nie stać. A na te, które mógłbym sobie ewentualnie przygruchać, to żal nawet marnować czasu. Na co mi jakaś stara jędza?



Po książki autorstwa Alka Rogozińskiego sięgam z wielką chęcią zawłaszcza w momentach, kiedy potrzebuję sporej dawki humoru, bo wiem, że znajdę go dość sporo w twórczości księcia komedii kryminalnej. Ostatnio wybór padł na pozycję pt. Bardzo cichy rozwód.

Kiedyś byli szczęśliwym małżeństwem i świata poza sobą nie widzieli. Jednak po kilku wspólnych latach Zuzanna i Kacper z całego serca mają siebie dość. Każde z nich nie może się też doczekać chwili, kiedy powie drugiemu: „Chcę rozwodu!”. A kiedy wreszcie ów upragniony moment nadchodzi, szybko okazuje się, że… rozstanie to ostatnie, co będzie zaprzątać ich głowy. Wplątani w morderstwo, uciekający przed policją i gangsterami, małżonkowie zdani są tylko na siebie. Pytanie tylko: czy aby na pewno mogą sobie wzajemnie ufać?                                                                                                                                                   opis wydawcy

Bardzo cichy rozwód to książka, po której spodziewałam się tego, że będę się z nią dobrze bawić znając już twórczość Alka Rogozińskiego. Sam pomysł na fabułę jest o tyle ciekawy, a jednocześnie dość mocno pokręcony i dość mocno absurdalny i wręcz surrealistyczny. Do tego dialogi, które są tak zabawne, zupełnie w stylu autora – niejednokrotnie przy nich zaśmiewałam się pod nosem sprawiając jednocześnie, że podczas lektury bawiłam się naprawdę dość dobrze – mimo sporej absurdalności fabuły. Z postaci pojawiły się postacie, które znamy z innych książek autora – na przykład komisarz Darski, ale reszta pojawiających się bohaterów jest zupełnie nowa, nie zmienia to faktu, że są dość charakterystyczni, barwni i niesztampowi. Całość jest napisana w sposób lekki, nieskomplikowany, bardzo przyjemny w odbiorze – również dość charakterystyczny dla autora. 

Pamiętaj jednak, że zawsze grozi ci powtórka z rozrywki. I że lepsze zło znane niż nieznane. Poza tym, możesz mi wierzyć na słowo, wszystkie chłopy są prawie z jednej sztancy. Różnią się tylko nieistotnymi szczegółami.

Bardzo cichy rozwód to książka, która zdecydowanie spełniła swoje zadanie – poprawiła humor, sprawiła, że oderwałam się od rzeczywistości. Fakt, że sama akcja i pomysł na fabułę są dość absurdalne i wręcz paradoksalne. Chyba wolę całą serię z Różą Krull, głównie ze względu na główną bohaterkę. Ta pozycja jest lekkim i całkiem przyjemnym czytadłem – nie jest to arcydzieło literatury czy wyżyny pisarstwa. Po prostu lekkie i przyjemne czytadło, dość mocno absurdalne, ale wciąż czytadło. Nawet w takich kategoriach nie jest to dzieło wybitne, ale spełnia rolę odmóżdżacza. 

Po kilkudziesięciu minutach bezustannego ględzenia do smartfona Darski czuł się tak, jakby zamiast w policji, pracował w telemarketingu i wciskał ludziom cudowne garnki, które nie dość, że same gotują, to jeszcze potem same gotują, to jeszcze potem same się zmywają i odstawiają do szafki.

 

czwartek, 26 maja 2022

"Babka z zakalcem" Alek Rogoziński

Tytuł: Babka z zakalcem
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Czyta: Maciej Radel
Długość: 7 godz. 5 min.
Ocena: 5/6



Staruszka chorująca na trwałe przyrośnięcie oka do wizjera to też człowiek.






Od samego początku przygody z twórczością z Alka Rogozińskiego – polubiłam jego książki. Z racji tego, że miałam trochę przerwy w zapoznawaniu się z jego kolejnymi komediami kryminalnymi – ostatnio zaczęłam je nadrabiać. Niedawno skończyłam Miasteczko morderców z Różą Krull w roli głównej, aż w końcu zabrałam się za kolejny audiobook Rogozińskiego pt. Babka z zakalcem, w którym Róża występuje jedynie gościnnie, ale jednak się pojawia, z czego bardzo się cieszę. 

Luiza Mirska od wielu lat jest szefową wielkiej firmy cukierniczej i gwiazdą telewizyjnych programów kulinarnych. Czuje jednak, że przyszedł czas, aby przekazać komuś swoje imperium. Problem w tym, że kiedy bierze pod lupę potencjalnych spadkobierców, przekonuje się, że każdy z jej bliskich ma na sumieniu jakieś przestępstwo. Gdy na rodzinnej imprezie z okazji sześćdziesiątych urodzin Luizy dochodzi do morderstwa, podejrzani stają się wszyscy. Bo też i każdy z gości miał powód i okazję, aby dodać swoje zabójcze „trzy grosze” do babeczki z lukrem…                                                                                                                                                                           opis wydawcy

Babka z zakalcem to kolejna komedia kryminalna, po którą sięgnęłam z wielką przyjemnością i jej lektura była równą przyjemnością. Jak to u Rogozińskiego zwykle bywa – na początku znajdujemy spis postaci, a cała książka nie należy do wybitnie obszernych, a ponadto jest charakterystyczne, ironiczne poczucie humoru, które mi bardzo odpowiada. Ogólnie wiadomo, że z tym bywa różnie – nie każdy humor, nie każdemu przypadnie do gustu, ale mi ten Alkowy, ironiczny bardzo pasuje. A do tego przekomiczne rozmowy Róży Krull z Darskim – po prostu cudowności. Do tego pomysł na intrygę kryminalną kręcącą się wokół szefowej firmy cukierniczej – naprawdę ciekawy, a przede wszystkim dobrze wykorzystany. No i oczywiście nie mogło zabraknąć barwnych i niesztampowych postaci, które dają się lubić, a ich obecność i zachowania. niejednokrotnie wywołują szeroki uśmiech na mojej twarzy. Bardzo lubię pióro Alka, jego styl – charakterystyczny, lekki i przyjemny w odbiorze. Nie jest to arcydzieło kryminalnej literatury, ale lekkie, niezobowiązujące czytadło, które zdecydowanie może poprawić humor i oderwać od szarej rzeczywistości. 

Towarzystwo książek wpływało na nią kojąco i pozwalało magicznie nabierać dystansu do życia i przeszkód, jakie się w nim pojawiają.

Babka z zakalcem to pozycja, która świetnie się sprawdzi jako poprawiacz nastroju, który odciąga od rzeczywistości. Barwne postaci, ciekawy i dobrze wykorzystany pomysł na fabułę; może nie do końca literatura wysokich lotów, ale lekkie, ciekawe czytadło na poprawę humoru. Osobiście zdecydowanie mogę polecić – nie tylko Babkę..., ale wszystkie książki Rogozińskiego, choć ostrzegam, że nie każdemu podejdzie ironiczne poczucie humoru autora. Lojalnie ostrzegam, ale polecam. 

… w przeciwieństwie do swojej mamy kompletnie nie miał talentu kulinarnego. Po latach znalazł nawet dwa przymiotniki, które idealnie określały jego podejście do gotowanie. Było ono mianowicie fanatycznie religijne. Mateusz wrzucał do garnka lub na patelnię różne rzeczy, po czym zmawiał modlitwę i liczył na to, że wydarzy się cud.

wtorek, 3 maja 2022

"Miasteczko morderców" Alek Rogoziński

Tytuł: Miasteczko morderców
Autor: Alek Rogoziński
Cykl: Róża Krull na tropie
Tom: czwarty
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 35 min.
Ocena: 5/6



[...] jedzenie jest jak plaster na zranione emocje.





Od samego początku przygody z twórczością Alka Rogozińskiego – polubiłam jego książki i z chęcią sięgam po jego kolejne pozycje. Miałam trochę przerwy od jego kryminałów, ale w końcu przyszedł czas, w którym zabrałam się za kolejny, w którym po raz czwarty występuje Róża Krull, a tytuł tej pozycji to Miasteczko morderców.

Popularna autorka powieści kryminalnych Róża Krull postanawia spełnić prośbę swojej gosposi i spróbować rozwiązać zagadkę morderstwa burmistrza w jej rodzinnym miasteczku na Podlasiu. Obie nie wierzą bowiem, aby został on zabity przez swojego niedoszłego zięcia, choć chłopaka złapano na gorącym uczynku. Róża rozpoczyna amatorskie śledztwo w mieścinie, w której każdy wie „wszystko o wszystkich”, a mimo to wierzy, że akurat jemu uda się ukryć przed innymi własne, nieraz śmiertelne grzechy. Kiedy wydarza się kolejne morderstwo, pisarka jest pewna, że przyjęta do tej pory przez policję wersja wydarzeń mija się z prawdą. Pytanie tylko, czy zdoła odkryć tożsamość zabójcy, zanim ten wyśle ją na tamten świat...                                                                                                                                                    opis wydawcy

Miasteczko morderców to kolejny lekki kryminał (czy komedię kryminalną – jak kto woli), za który się zabrałam w formie audiobooka w interpretacji niezawodnej Pauliny Holtz. Książka napisana w charakterystyczny dla Rogozińskiego sposób – na początku książki krótka charakterystyka bohaterów, małomiasteczkowy świat (który tak dobrze znam z mojej rodzinnej miejscowości), wszystko z przezabawnymi postaciami (poza różą oczywiście Pepe i niezawodna gosposia), dialogami i przygodami pisarki-detektywki. Wszystko napisane w sposób bardzo lekki i bardzo humorystyczny – co zresztą jest również charakterystyczne dla autora i jego poczucia humoru, które osobiście mi bardzo odpowiada. Miasteczko morderców to bardzo lekka i przyjemna pozycja, a w niej naprawdę sporo błyskotliwych uszczypliwości w stylu Pepe, no i do tego trochę zwrotów akcji i ciekawe, zaskakujące zakończenie. Mogłoby być więcej intrygi i napięcia, ale dawka humoru zdecydowanie to wyrównuje. Wszystko naprawdę na wysokim poziomie charakterystycznym dla Alka stylu –lekkie, niewymagające i przyjemne w odbiorze.

Miasteczko morderców to naprawdę przezabawna i lekka książka, z którą na spokojnie można się zapoznać nie znając wcześniejszych przygód Róży Krull. Idealna pozycja na odstresowujący wieczór. Nie jest to jakaś wyjątkowo ambitna literatura z zawoalowaną intrygą kryminalną, a zabawne, lekkie czytadło z dość ciekawą zagadką i zabawnymi bohaterami, przy którym można spędzić miło czas. Osobiście zdecydowanie polecam jako odstresowanie i lekką lekturę. 

poniedziałek, 28 lutego 2022

"Dom (nie)spokojnej starości" Anna Kasiuk, Alek Rogoziński

Tytuł: Dom (nie)spokojnej starości
Autor: Anna Kasiuk, Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Czyta: Joanna Gajór
Długość: 7 godz. 52 min.
Ocena: 5/6


Czasem miłość musi walnąć w człowieka młotem, żeby zrozumiał, że ma ja przed nosem. Ludzie są ślepi. Często marzą o czymś nierealnym, a szczęście stoi tuż obok.





Twórczość Alka Rogozińskiego urzekła mnie już od samego początku i co jakiś czas z chęcią sięgam po jego kolejne książki. Tym razem zabrałam się za pozycję napisaną w duecie razem z Anną Kasiuk, której książek wcześniej w ogóle nie znałam, ale byłam jej bardzo ciekawa. Wybór padł na książkę pt. Dom (nie)spokojnej starości w formie audiobooka w interpretacji Joanny Gajór. 

Losy czterech kobiet krzyżują się w jednym miejscu. W dodatku takim, które mało komu dobrze się kojarzy... Kiedy Ludmiła i Emilia trafiają do domu opieki dla seniorów, są pewne, że wszystko, co w życiu najlepsze, mają już dawno za sobą. Paradoksalnie to samo myśli Justyna, młodsza od nich o dwadzieścia lat kierowniczka tej placówki, rozwódka, zdradzana latami przez męża i to z jej byłą najlepszą przyjaciółką. Jedyną kobietą, która ma jeszcze nadzieję na to, że czeka ją coś dobrego, jest Lena, zbuntowana nastolatka, która pomaga pensjonariuszom jako wolontariuszka. Kiedy okaże się, że jesień życia wcale nie musi być monotonna i nudna, dom spokojnej starości zamieni się w dom bardzo niespokojnej starości, na jaw wyjdą mrożące krew w żyłach tajemnice z przeszłości starszych pań, a we wszystko wmiesza się niesforny Amor, nagle okaże, że placówce, którą wszystkie cztery kobiety zaczęły traktować jak swój dom, grozi zamknięcie. Aby ją uratować potrzeba cudu! Na szczęście zbliża się pora, kiedy cuda lubią się wydarzać...                                                                                                                                                                          opis wydawcy

Dom (nie)spokojnej starości to komedia romantyczna w nieco bożonarodzeniowym klimacie, ale mi zupełnie nic nie przeszkadzało się zabrać za nią praktycznie dwa miesiące później. Chciałam czegoś lekkiego, pozytywnego, ciepłego – i tego właśnie dostałam. W moim odczuciu książka jest podobna nieco stylem do pozycji Pudełko z marzeniami napisanej przez Alka Rogozińskiego w duecie z inną pisarką – Magdaleną Witkiewicz. Pomysł na umieszczenie akcji w domu spokojnej starości – naprawdę przedni, zresztą jak sam pomysł na fabułę. Znając już twórczość Alka Rogozińskiego – spodziewałam się jakiegoś wątku kryminalnego, jakiś trup, zagadka czy coś w tym stylu, ale niestety tego nie było. Dostałam za to przyjemną obyczajówkę z naprawdę sporą dawką humoru – niejednokrotnie się zaśmiałam podczas odsłuchiwania tej książki. W tym miejscu muszę również zaznaczyć, że lektorka spisała się naprawdę świetnie w swojej roli, do tego jej głos rewelacyjnie pasuje do tej pozycji – przynajmniej moim zdaniem. Styl pisarski autorów jest lekki i naprawdę przyjemny w odbiorze – czego mogłam się domyślić znając już twórczość Rogozińskiego. Jak dla mnie jedynym minusem są różne polityczne aluzje, generalnie wciskanie polityki do komedii romantycznej – jakieś czerwone błyskawice, komentowanie ZUS-u, czy wstawianie na kartkach świątecznych przez pensjonariuszy napisów składających się ze sławetnych ośmiu gwiazdek ze spacją pomiędzy gwiazdką piątą a szóstą. Jak dla mnie średnio śmieszne w komedii. 

Nie sposób było też zauważyć, że wszyscy staruszkowie, choć jęczący i narzekający na rozmaite dolegliwości spowodowane niedawną aktywnością fizyczną, wyglądali na bardziej optymistycznych, niż to wcześniej bywało.

Dom (nie)spokojnej starości to bardzo przyjemna pozycja z pogranicza powieści obyczajowej i komedii kryminalnej, a do tego jest to książka niejako międzypokoleniowa, opowiadająca o tym jak historie ludzi z różnych pokoleń mogą się przeplatać. Poczucie humoru jest pojęciem względnym, ale dawka humoru w tej pozycji zdecydowanie mi przypadła do gustu – z wyjątkiem politykowania, o którym wspominałam. Książkę zdecydowanie polecam, a sama z chęcią sięgnę po inne książki Anny Kasiuk, no i po kolejne książki Alka oczywiście. Ciekawa, lekka, ciepła pozycja, która niejednokrotnie może wywołać uśmiech na twarzy – szczególnie w okresie około bożonarodzeniowym. Ja zdecydowanie polecam! 

Książka bierze udział w wyzwaniu

sobota, 4 lipca 2020

"Dom tajemnic" Alek Rogoziński

Tytuł: Dom tajemnic
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Tomasz Ciachorowski
Długość: 6 godz. 34 min.
Ocena: 5/6



Im wcześniej zaczniemy i im więcej przemyślimy, tym mniejsza możliwość, że coś nas potem zaskoczy.





Po książki Alka Rogozińskiego, zwanego Księciem Komedii Kryminalnej, sięgam z nieukrywaną radością. Co prawda czekam teraz, żeby dorwać najnowszą pozycję pt. Teściowe muszą zniknąć, ale nie przeszkodziło mi to wcale po sięgnięcie po Dom tajemnic, który był wydany we wrześniu 2019 roku. 
Dwójka przyjaciół, Dominika i Mariusz, dostaje zaproszenie do wzięcia udziału w reality-show. Wraz z dziesiątką innych gwiazd trafia do naszpikowanego pułapkami domu-labiryntu. Zadaniem uczestników programu jest rozwiązywanie kolejnych zagadek kryminalnych, które doprowadzą ich do znalezienia ukrytego w domu skarbu. Kiedy jednak wydarza się morderstwo, a celebryci tracą łączność ze światem zewnętrznym, ważniejsze od wygranej stanie się ocalenie życia. Tym bardziej, że morderca nie zamierza poprzestać na jednej ofierze… 
                                                                          opis wydawcy
Po Dom tajemnic sięgnęłam szukając lekkiej lektury do posłuchania podczas pisania prac na uczelnię, a że dość dawno nie sięgałam po nic Rogozińskiego – wybór padł właśnie na tę pozycję i wcale nie żałuję. Sam pomysł na fabułę w postaci zebrania celebrytów w domu-labiryncie jest naprawdę ciekawy, zwłaszcza w czasach, kiedy wszelkiego rodzaju escape roomy są wyjątkowo popularne. Zwłaszcza, że ów dom znajduje się również na zupełnym odludziu, co dodaje tylko dreszczyku i tworząc ciekawe miejsce akcji w książce pełnej różnego rodzaju gwiazdeczek. A przede wszystkim całość zrealizowana jest naprawdę dość dobrze, a to przy mnóstwie barwnych i ciekawych postaci, które częściowo są już znane z wcześniejszych pozycji Księcia Komedii Kryminalnej. Sam autor naprawdę ciekawie je wykreował, wykorzystując jedną prawdziwą osobę – Tomasza Ciachorowskiego, który jednocześnie jest lektorem tej powieści w formie audiobooka. Poza ciekawym i dość dobrze zrealizowanym pomysłem Alek Rogoziński przemycił tu też trochę krytyki na naszą jakże barwną polską rzeczywistość. Zdecydowanie najbardziej oberwało się telewizji (przede wszystkim jej prawdomówności) i masowej rozrywce, ale autor również nie oszczędził służby zdrowa czy polityki. Wielkie brawa za zgrabne wplecenie tego w dialogi bohaterów i zasadniczą akcję. 
Co włączę telewizję, tam tylko seks i seks. No, chyba że państwową, to z kolei msza, kłócący się politycy albo disco polo. Już sama nie wiem, co gorsze.
Dom tajemnic jest pozycją ciekawą i naprawdę zabawną, która posiada sporą dawką tego czarnego humoru (który naprawdę lubię). Ja jestem zdecydowanie na tak i już nie mogę się doczekać, kiedy zapoznam z kolejnymi książkami autora (jeszcze kilka zostało mi do nadrobienia) i kiedy sięgnę po najnowszą, tę niedawno wydaną. Warto sięgnąć, naprawdę niejednokrotnie można się uśmiechnąć pod nosem. 

wtorek, 7 kwietnia 2020

"Miłość ci nic nie wybaczy" Alek Rogoziński

Tytuł: Miłość ci nic nie wybaczy
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Maciej Radel
Długość: 6 godz. 59 min
Ocena: 2/6


Usłyszała też przeciągły okrzyk, zawierający jedno słowo, przez większość ludzi używane w celu wulgarnego określenia przedstawicielek najstarszego zawodu świata, a przez hip - hopowców jako przecinek w tekstach piosenek.




Bardzo lubię pióro Alka Rogozińskiego, dlatego z chęcią sięgam co rusz po jego kolejne książki. Kiedy całkiem niedawno została wydana jego kolejna pozycja pt. Miłość ci nic nie wybaczy z chęcią się za nią zabrałam i jak to zazwyczaj bywa w formie audiobooka, tym razem w interpretacji Macieja Radela.
Najlepszym lekarstwem na złamane serce jest... morderstwo? Karolina, młoda mężatka, żyje w przekonaniu, że jej ukochany jest chodzącym ideałem. Niestety, pewnego dnia okazuje się, że to tylko iluzja. Karolina łapie go na zdradzie, a rychło okazuje się, że jej partner jest nie tylko zdrajcą, ale i... potencjalnym mordercą. A przynajmniej tak podejrzewa policja. Kiedy nad głową jej męża zbierają się czarne chmury, niewierząca w jego winę Karolina, z pomocą swojego szalonego brata, dwóch zwariowanych przyjaciółek i zaprzyjaźnionej autorki kryminałów Róży Krull próbuje zdobyć dowody jego niewinności. Nie będzie to jednak proste zadanie… 
                                                                opis wydawcy
Miłość ci nic nie wybaczy jest już trzynastą powieścią Alka Rogozińskiego, który debiutował w 2015 roku i zdążył już być okrzyknięty Księciem Komedii Kryminalnej. Jest to również kolejna pozycja, w której występuje Róża Krull – tym razem w roli zdecydowanie drugo planowej jako przyjaciółka głównej bohaterki. A sama książka – jak zwykle to bywa w wykonaniu autora – bardzo lekka i przyjemna w odbiorze ze sporą dawką humoru. Pozycja nie jest obszerna, a dowcip autora i kojący głos Macieja Radela sprawił, że czas spędzony z nią spędziłam naprawdę miło. Lekko, przyjemnie i nieskomplikowanie, ale jednak w moim odczuciu fabuła jest niedopracowana, a i trochę intrygi zabrakło. Ja wiem, że jest to czytadło i komedia kryminalna, ale jednak w moim odczuciu mogłoby być lepiej. Bohaterowie, oprócz Róży, która jest już wykreowana,  są również nie do końca doszlifowani… Czyżby Alek się trochę wypalił? W końcu trzynaście książek w ciągu pięciu lat to niemało…

Miłość ci nic nie wybaczy jest w moim odczuciu chyba najsłabszą jak dotychczas książką autora. Niby nadal lekko i przyjemnie, a i humor się pojawi, jednak fabularnie – nie powala i nie zachwyca, niczym się nie wyróżnia, nie zapada w pamięć. Osobiście mam w planach nadrobić książki, których jeszcze nie przeczytałam, ale jednak nie zmienia to faktu tą się rozczarowałam. A szkoda…

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem

wtorek, 10 marca 2020

"Zbrodnia w wielkim mieście" Alek Rogoziński

Tytuł: Zbrodnia w wielkim mieście
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia
Czyta: Katarzyna Pakosińska
Długość: 6 godz. 26 min.
Ocena: 4.5/6



(…) zaplanować zbrodnię idealną musi być bardzo trudno. Najlepsze są chyba takie, kiedy nie ma zwłok.





Twórczość Alka Rogozińskiego polubiłam od samego początku, od pierwszej książki jego autorstwa, z jaką miałam przyjemność się zapoznać, a było to Do trzech razy śmierć z Różą Krull w roli głównej. W ramach komedii kryminalnych ostatnio również zapoznaje się zawzięcie z twórczością M.C. Beaton i jej cyklem o Agacie Raisin, ale miło wrócić do rodzimego autora, od którego zaczęła się moja przygoda z tym rodzajem literackim. Zapraszam na recenzję kolejnej pozycji Alka pt. Zbrodnia w wielkim mieście. 
Sandra, szefowa pisma "Marzenia i sekrety", jest atrakcyjną singielką i fanką Tindera. Martyna, redaktorka w tej gazecie, to znudzona żona, która swojego męża widuje raz na pół roku, a i wtedy niewiele mają sobie do powiedzenia. Z kolei Iwona, graficzka, samotnie wychowuje dwójkę nastolatków z piekła rodem. Wszystkie trzy przyjaźnią się i pracują razem w niewielkim wydawnictwie prasowym. Pewnej nocy, w czasie przymusowej, służbowej nasiadówki (i po kilku kieliszkach wina), wymyślają w żartach, jak popełnić morderstwo idealne i pozbyć się swojego szefa - seksisty, szowinisty i tyrana. Po kilku dniach ktoś realizuje ich plan. Szybko okazuje się, że osób, które miały powód, aby zabić upiornego biznesmana jest więcej: jego niewierna żona, bandyci, którym był winny spore pieniądze oraz jego kumpel, który dziedziczy po nim wszystkie interesy. Kto z nich jest mordercą?
                                                                  opis wydawcy
Zbrodnia w wielkim mieście jest książką, w której brak jest Róży Krull i innych bohaterów, których już polubiłam. Nie zmienia to faktu, że i ta pozycja zdecydowanie przypadła mi do gustu. Jest ciekawy pomysł, a przede wszystkim zrealizowany naprawdę dobrze i ze sporą dozą humoru. Alek Rogoziński nie zawiódł co do poczucia humoru i zafundowania czytelnikowi niejednokrotnej sytuacji do uśmiania się, a przynajmniej uśmiechnięcia się podczas lektury. Jest humor, jest intryga, jest naprawdę dość dobrze. Zakończenie – częściowo do przewidzenia, częściowo zaskakujące, a cała książka lekka i przyjemna w odbiorze, tym bardziej, że Katarzyna Pakosińska w moim odczuciu dobrze sprawdziła się w roli lektorki tej pozycji. 

Zbrodnia w wielkim mieście to lekka książka, po którą zdecydowanie warto sięgnąć, nawet jeżeli ma być pierwszą z twórczości Rogozińskiego jaką się zapoznasz. Przyjemna, lekka, zdecydowanie na poprawienie humoru. Nie brakuje humoru, zabawnych tekstów, barwnych postaci. Nie brakuje również intrygi i trupa. Warto sięgnąć! Twórczość Alka Rogozińskiego to zdecydowanie moja miłość i polecać będę, choć nie jestem ślepa na wady. Nie jest to wysokich lotów literatura, ale naprawdę przyjemna w odbiorze. Polecam!

środa, 5 lutego 2020

"Pudełko z marzeniami" Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz

Tytuł: Pudełko z marzeniami
Autor: Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: Filia
Długość: 6 godz. 2 min.
Czyta: Tomasz Ciachorowski
Ocena: 5.5/6



Każde rozczarowanie z czasem staje się tylko kolejną życiową lekcją, a ból wyblakłym wspomnieniem...






Lubię książki i humor w nich zawarty w wykonaniu Alka Rogozińskiego, natomiast z twórczością Magdaleny Witkiewicz miałam dotychczas niewielki kontakt. W okresie poświątecznym, pełnym nowych marzeń i planów – postanowiłam sięgnąć właśnie po Pudełko z marzeniami autorstwa tego duetu, jako po książkę lekką, przyjemną i bardzo ciepłą. Czy to dostałam? Zapraszam na recenzję. 

Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że teraz w tym miejscu stoi restauracja. Prowadzi ją rówieśniczka Michała, Malwina. Ma ona problem ze swoim ukochanym, który "odszedł w siną dal", i babcią, która po powrocie z wieloletniego pobytu we Francji koniecznie chciałaby serwować w jej restauracji żabie udka i ślimaki. Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.
                                                                        opis wydawcy

Pudełko z marzeniami to pozycja po którą sięgnęłam właśnie jako lekkie i ciepłe czytadło, idealne na poświąteczny czas, w którym lepiłam akurat pierogi (które notabene również pojawiają się w książce i to w sporych ilościach). Byłam naprawdę ciekawa efektu współpracy tego duetu, a muszę przyznać, że szczególnie mnie zainteresował tytuł i święty Ekspedyt będący tajemniczym bohaterem tej książki. Generalnie nie przepadam za Bożym Narodzeniem i wszędobylskiego przesłodzenia, dlatego unikam książek których zasadnicza akcja kręci się wokół tych Świąt – w Pudełku z marzeniami jest to wątek poboczny, w zasadzie kończący i to jest o dziwo naprawdę super. Przede wszystkim podoba mi się w tym ilość bohaterów oraz ich sposób wykreowania przez autorów – Michał, Malwina, jej siostra bliźniaczka i szalona babcia, dzieciaki… Cała plejada znakomitości – naprawdę dość spora różnorodność postaci z jeszcze większym poczuciem humoru. No i oczywiście cudowny dowcip Alka Rogozińskiego. Podobno można wychwycić fragmenty pisane przez Alka, jak i przez Magdalenę Witkiewicz – ja jednak mam zbyt małe doświadczenie w lekturze twórczości kobiecej części tego duetu. Nie zmienia to faktu, że naprawdę sporo humoru, zabawy i ciepła. Książka, w której było wszystko co trzeba, żeby dobrze się bawić z kawałkiem dobrej literatury – ciekawy i dobrze zrealizowany pomysł, lekkość pióra, pełnokrwiści i niesztampowi bohaterowie, sporo poczucia humoru, jest jakaś zagadka, tajemnice i pozytywne zakończenie. No i figura świętego w piwnicy i pierogi – takie to polskie.

Pudełko z marzeniami jest książką, którą zdecydowanie mogę polecić. Naprawdę ciepła, pozytywna książka z przesłaniem i zagadką. Niejednokrotnie można się uśmiechnąć i na serio można polubić bohaterów, którzy zapadną w pamięć (jak cała książka zresztą). W mojej przygodzie z audiobookami jest to pierwsza książka w interpretacji Tomasza Ciachorowskiego, który spisał się naprawdę dobrze w tej roli. Zdecydowanie warto sięgnąć po Pudełko z marzeniami – nie tylko w okresie około bożonarodzeniowym. Polecam – bardzo ciepła, przyjemna książka. Warto!

czwartek, 22 sierpnia 2019

"Kto zabił Kopciuszka?" Alek Rogoziński

Tytuł: Kto zabił Kopciuszka?
Autor: Alek Rogoziński
Cykl: Róża Krull na tropie
Tom: trzeci
Wydawnictwo: Filia
Długość: 6 godz. 47 min.
Czyta: Paulina Holtz
Ocena: 4/6


Tylko głupcy trzymają się wiecznie tych samych poglądów. Rozsądni potrafią je rewidować.






Twórczość Alka Rogozińskiego polubiłam już od pierwszego spotkania z nim i Różą Krull w książce pt. Do trzech razy śmierć. Od tamtego czasu lubię wracać do jego pozycji, żeby się pobawić, poprawić sobie humor, wiedząc, że się nie zawiodę. Przyszedł czas na kolejne przygody Róży Krull na tropie w audiobooku pt. Kto zabił Kopciuszka? w interpretacji Pauliny Holtz. 
Jeden bal. Jeden martwy Kopciuszek. I dziesięć osób, które miały powód, by zabić. Autorka powieści kryminalnych Róża Krull otrzymuje zaproszenie na wielki bal charytatywny, gdzie spotyka kilka postaci znanych z pierwszych stron gazet. Kiedy w czasie imprezy dochodzi do morderstwa, okazuje się, że każdy z gości miał powód, aby go dokonać. W tym i znany bloger Mario, przyjaciel Róży, która, aby oczyścić go z podejrzeń, zaczyna własne śledztwo…
                                                          opis wydawcy

Kto zabił Kopciuszka? jest już trzecią częścią z Różą Krull w roli głównej. Pamiętam, że wybierając tego audiobooka byłam w kiepskim nastroju i widziałam, że na twórczość Alka Rogozińskiego zawsze można liczyć. Styl i język są bardzo lekkie, co mnie specjalnie nie zdziwiło – wiedziałam w końcu na co się piszę. Przezabawne dialogi, morderstwo, a przede wszystkim rozbrajająca i bardzo barwna postać – Róża Krull. Wszystko sprawiło, że bawiłam się dość dobrze. Lekkość pióra Rogozińskiego, ciekawy pomysł, niebanalne postacie, humorystyczne rozmowy… A było i trochę intrygi, którą lubię. Fakt, mogłoby być jej trochę więcej, bom w końcu fanką kryminałów, ale nie narzekam – Róża prowadząca własne śledztwa daje radę. Sama książka zdecydowanie nie należy do arcydzieł, super ambitnych książek ani nie wchodzi na jakieś wyżyny literackie, jednak jest lekkim i przyjemnym czytadłem, który może pomóc się odstresować. W moim odczuciu nawet na tle innych pozycji Alka Rogozińskiego wypada trochę gorzej, ale nie zmienia to faktu, że mam w planach kontynuować poznawanie twórczości autora. 
Takt, zdolność wyczucia sytuacji, umiejętność przebaczania przychodzi z wiekiem. Czasem uczymy się tego przez całe życie.
Kto zabił Kopciuszka? To lekkie czytadło, które nie jest powalające, ale w moim odczuciu warto sięgnąć, żeby poznać pióro Alka Rogozińskiego oraz wykreowaną przez niego Różę Krull. Książka sama w sobie jest trochę ponad przeciętną, jeżeli chodzi właśnie o czytadła. Tak, zdecydowanie mogę polecić twórczość autora, ale warto zacząć ten cykl od początku. Sama już czaje się na inne książki autora i jestem niezmiernie ciekawa co mnie w nich spotka. 

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

"Jak Cię zabić, kochanie?" Alek Rogoziński


Tytuł: Jak Cię zabić, kochanie?
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia
Długość: 7 godz. 1 min.
Czyta: Joanna Kołaczkowska
Ocena: 3/6



Kurczę, na lekcjach geografii zamiast słuchać, robiłam pierwsze wytrychy, żeby potem włamać się do pokoju nauczycielskiego i pozmieniać sobie stopnie.




Aleksandra Rogozińskiego poznałam stosunkowo niedawno dzięki książce Do trzech razy śmierć, która jest początkiem serii z Różą Krull w roli głównej... Tym razem postanowiłam zapoznać się z kolejną książką autorstwa Alka Rogozińskiego, ale tym razem taką spoza serii, którą już znam... Wybór padł na Jak cię zabić kochanie? i to również w postaci audiobooka w interpretacji Joanny Kołaczkowskiej pt. Jak Cię zabić, kochanie? I jak wypadła ta powieść?
Trzydziestoletnia Kasia ma szansę odziedziczyć ogromny spadek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat niekochanego przez siebie męża. Jak się jednak okaże, nie dość, że jest to piekielnie trudne zadanie, to i ona sama szybko zamieni się z myśliwego w ściganą zwierzynę. Rozpoczyna się komedia omyłek, w której każdy może przez przypadek stać się i ofiarą, i mordercą...
                                                                 opis wydawcy

Różę Krull polubiłam dość mocno, mimo (a może dzięki) jej specyficzności, a dzięki niej polubiłam twórczość Alka Rogozińskiego. Byłam ciekawa innych książek autora, więc postanowiłam zapoznawać się z kolejnymi z jego twórczość – tym razem chciałam sprawdzić jak przypadnie mi do gustu pozycja bez Róży Krull... Zaczęłam Jak Cię zabić, kochanie? w formie audiobooka. Początkowo byłam naprawdę ciekawa tej książki, jak tym razem wypadnie twórczość Rogozińskiego i słuchałam z zaciekawienie, Muszę jednak przyznać, że mniej więcej w 1/3 tej pozycji zaczęłam się już powoli nudzić. Jasne, było dużo humoru, wiele razy uśmiechałam się sama do siebie podczas lektury, jednak cała fabuła, akcja jak na mój gust – niezbyt wciągająca i dopracowana... Wszyscy polują na spadek - jakież to powtarzalne... A i działania przewidywalne, a zakończenie wcale mnie nie zaskoczyło, a wręcz od początku domyślałam się jakie będzie... Jednak jako poprawiacz humoru – książka jest zdecydowanie super.
Faktycznie, po co człowiekowi te wszystkie drugie połówki jabłka i bratnie dusze, które potem okazują się lekko nadgniłe i bratnie dla wszystkich, tylko nie dla nas? Same tylko z nimi zgryzoty.

Jak Cię zabić, kochanie? zdecydowanie nie jest książką, dla tych, którzy chcą zacząć przygodę z twórczością Rogozińskiego. Tutaj polecę moją ukochaną Różę – więcej intrygi i więcej humoru. Tutaj można się trochę ponudzić...  Bo generalnie książka dość przeciętna.... Jednak osobiście z chęcią kiedyś sięgnę po inne książki Rogozińskiego, głównie za humor jaki serwuje w swoich pozycjach.

piątek, 16 lutego 2018

"Lustereczko, powiedz przecie" Alek Rogoziński

Tytuł: Lustereczko, powiedz przecie
Autor: Alek Rogoziński
Cykl: Róża Krull na tropie
Tom: drugi
Wydawnictwo: Filia
Długość: 7 godz. 12 min.
Czyta: Paulina Holtz
Ocena: 5/6

Często ludzie mają większą przyjemność z delektowania się swoimi marzeniami niż z ich spełniania. To tak, jak śnić po nocach o tym, że jest się wielką gwiazdą. Wywiady, sesje zdjęciowe, fani… Ale niech pan popatrzy na tych, którzy to marzenie spełnili. Depresje, nałogi, niepoukładane życie rodzinne, czasem właśnie próby samobójcze.


Pierwsze spotkanie z twórczością Alka Rogozińskiego mam już za sobą w książce pt. Do trzech razy śmierć. Chcąc kontynuować tę znajomość zabrałam się za kontynuację serii z Różą Krull w roli głównej i również w formie audiobooka w interpretacji Pauliny Holtz pt. Lustereczko, powiedz przecie.

Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mis1ter Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...
                                                                   opis wydawcy

Lustereczko, powiedz przecie to kontynuacja komedii kryminalnej pt. Do trzech razy śmierć i dopiero druga książka tego autora, którą czytałam, ale doskonale wiem, że to dopiero początki mojej znajomości z twórczością Alka Rogozińskiego, to jednakowoż doskonale zdaję sobie sprawę, że zaprzyjaźnię się z jego twórczością na wiele dłużej. Dlaczego? Wiele uśmiechu, wiele humoru, do tego pewna dawka intrygi – mieszanka piorunująca, wręcz wybuchowa.... Wszystko napisane w sposób lekki i przyjemny odbiorze, a świetnej interpretacji Pauliny Holtz, której głos wręcz genialnie pasuje do tej książki. Bohaterowie są moim zdaniem o wiele bardziej wyraziści i dopracowani, a do tego wzbudzili jeszcze więcej mojej sympatii, aż chce się więcej i więcej. Jak dla mnie mogłoby być odrobinę więcej intrygi, ale jednak nie zmienia to faktu, że naprawdę dobrze się bawiłam podczas lektury i z chęcią sięgnę po inne książki Rogozińśkiego.

Lustereczko, powiedz przecie to lekka i przyjemna w odbiorze powieść... Język nieskomplikowany, aczkolwiek widać klasę autora, po tym, że nie jest prostacki czy przepełniony wulgaryzmami... Wydaje mi się być lepsza niż pierwszy tom serii i już nie mogę się doczekać kontynuacji tej serii, a tymczasem chyba się zabiorę za jakieś inne książki Rogozińskiego, co by bardziej poznać jego twórczość. Lekko, ciekawie, na rozluźnienie, poprawienie humoru i spędzenie wieczoru z przyjemnością. Nie jest to może arcydzieło literatury, ale jednak naprawdę dość dobra książka.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

"Do trzech razy śmierć" Alek Rogoziński

Tytuł: Do trzech razy śmierć
Autor: Alek Rogoziński
Cykl: Róża Krull na tropie
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Filia
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 21 min.
Ocena: 4.5/6



Moje biedne serce jest tak skołowane jak dusza anioła, gdy patrzy na ludzką krzywdę.





O twórczości Alka Rogozińskiego usłyszałam jakiś czas temu, bodajże podczas Targów Książki w Krakowie od któregoś z blogerów. Początkowo podchodziłam dość sceptycznie, jednak postanowiłam spróbować, sprawdzić co i jak, na czym tkwi jego fenomen. Mój wybór padł na pierwszy tom z serii Róża Krull na tropie pt. Do trzech razy śmierć w aranżacji Pauliny Holtz.
Autorka powieści kryminalnych, Róża Krull, otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy, odbywający się we dworku pod Krakowem. Już pierwszego dnia jej koleżanka po piórze zostaje otruta. Wszystko wskazuje na to, że morderca, który zostawił na miejscu zbrodni czarną różę, wciela w życie fabułę jednej z powieści Krull. A inni zaproszeni pisarze wcale nie są tak niewinni, jak się wydaje... Pisarka rozpoczyna prywatne śledztwo. Pomagają jej w tym zakochany w gotowaniu specjalista od public relations, zafascynowany kryminałami boy hotelowy oraz trzy szalone blogerki. Czy detektywi-amatorzy okażą się skuteczniejsi od policji?
                                                                    opis z okładki

Do trzech razy śmierć to książka rozpoczynająca cykl z szaloną Różą Krull w roli głównej i już wiem, że z chęcią sięgnę po kontynuację. Początkowo dość sceptycznie podchodziłam do rodzaju literackiego jakim jest komedia kryminalna i wygrała ciekawość poznania czegoś nowego. Od razu kiedy zaczęłam słuchać tej książki od razu polubiłam główną bohaterkę, zapałałam do niej wyjątkową sympatią i niejednokrotnie jej teksty wywoływały u mnie uśmiech na twarzy. Muszę przyznać, że autor się bardzo postarał przy kreowaniu postaci – widzimy całe spectrum osobowości, postacie są niezwykle barwne. Styl pisarski autora połączony wraz z jego kunsztem pisarski i humorem sprawiły, że książkę słuchało mi się niezwykle miło, niejednokrotnie się uśmiechałam, na co ludzie zdecydowanie dziwnie się patrzyli, no ale cóż poradzę... Co do zawiłości i intrygi – jest to zagadka zamkniętego pokoju, tak typowa dla Agaty Christie. Mogłoby być tego kapkę więcej, ale jest to zrobione naprawdę ciekawie. Podczas lektury wychodzą coraz to nowe powiązania, niejasności... Naprawdę super!
Róża poczuła się nagle jak owca prowadzona na rzeź. I do tego ta cisza! Cały budynek w niej tonął i pisarka pomyślała nagle, że może wszystkich tu już zamordowano i tylko ją morderca zostawił sobie na deser jako wisienkę na torcie i zaraz zacznie ją ganiać z jakimś toporem, siekierą albo innym narzędziem mordu.

Do trzech razy śmierć to moje pierwsze zetkniecie się z twórczością Alka Rogozińskiego i zdecydowanie nie ostatnie. Idealna lektura na rozerwanie się, dawkę uśmiechu przy lekkiej, lecz dobrze napisanej książce. Niezobowiązująca, nie należąca do grona super ekstra ambitnych, po prostu lekka, pocieszna, na poprawę humoru.