Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ks.Jan Twardowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ks.Jan Twardowski. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 marca 2014

"Za Twe hojne dary. Rozważania na niedziele i święta" ks. Jan Twardowski

Tytuł: Za Twe hojne dary. Rozważania na niedziele i święta
Autor: ks. Jan Twardowski
Wydawnictwo: Święty Wojciech
Ilość stron: 416
Ocena: 6/6



Przebaczyć to nie znaczy uniewinnić. Przebaczyć to nie zamykać się w gniewie i złości, nie chcieć się mścić.





Ileż to razy po niedzielnej czy świątecznej Ewangelii chcemy do niej wrócić, przemyśleć ją jeszcze raz na nowo, sięgnąć po jakiś mądry komentarz do niej, zwłaszcza kiedy, kapłan w parafii miał tak nudne kazanie, że oczy same na nim się zamknęły! Z odsieczą przychodzi książeczka pt. Za Twe hojne dary. Rozważania na niedziele i święta, która jest w tej sytuacji rozwiązaniem idealnym.

Jej autorem jest ks. Jan Twardowski, którego poezje pokochałam będąc jeszcze w młodszych klasach podstawówki. Za Twe hojne dary. Rozważania na niedziele i święta to zbiór niepublikowanych dotąd refleksji kapłana – poety na każdą niedziele i święto roku i to w trzech wersjach. Dlaczego tak? Bo mamy 3 zestawy czytań, powtarzających się cyklicznie – tzw. rok A, B lub C (aktualnie jest rok A). Tak więc do każdego kompletu czytań znajdziemy krótkie i niezwykle trafne komentarze, które nazbierały się w twórczości ks. Twardowskiego na przestrzeni lat.
Poznajemy, że Jezus był z nami zawsze. Chciał, żeby nas coś zabolało, wstrząsnęło nami, żebyśmy nie byli na pierwszym miejscu, żebyśmy się stali podobni do włóczęgów niezaproszonych na święta, nigdzie nie zameldowanych, żebyśmy się stali podobni do Niego – do wciąż łamanego chleba, pożeranego przez niewdzięczne usta.

ks. Jan Twardowski
Za Twe hojne dary. Rozważania na niedziele i święta to książka mniejsza niż zwyczajny, tradycyjny zeszyt, przez co jest niezwykle poręczna, ale nie to jest jej główną zaletą. Z racji tego, że owe komentarze są zebrane naprawdę z wielu, wielu lat (praktycznie od lat 70 ubiegłego wieku, aż do samej śmieci autora), widać jego twórczość w pełnej krasie. Jak zawsze lekkie pióro, które niezmiennie i wciąż mnie zachwyca. A komentarz jest napisany prosto z serca i niedługo, a jednocześnie w sposób konkretny, trafny i treściwy – czyli tak jak powinno wyglądać idealne kazanie. Z komentarzami do niedzielnych Ewangelii pióra księdza - poety miałam już kontakt przy okazji korzystania z Kalendarzy z księdzem Twardowskim wydawanych nakładem Diecezjalnego Wydawnictwa Sandomierz i to właśnie dzięki nim pokusiłam się na przeczytanie i zrecenzowanie tej książki, będącej trzecim tego typu tomikiem wydanych przez Wydawnictwo Wojciech. I tak jak w Kalendarzach tak jak i tu nie widzę żadnych wad, po prostu cud miód i orzeszki. Piękne wydanie, zawartość naprawdę warta lektury, więc naprawdę warto sięgnąć po te komentarze.

Maleńka miłość na co dzień, miłość z dnia powszedniego, może nauczyć wielkiej miłości od ogromnego dzwonu. Czasem może nas czekać i wielka miłość, i wielka próba, ale wielkie drzewo wyrasta z małej pestki.


Za Twe hojne dary. Rozważania na niedziele i święta to ks. Jan Twardowski w pełnej krasie – uśmiechnięty, pełen pokory, wiary i nadziei, przekonujący wciąż o miłości Boga. To naprawdę zadziwiające jak można tak prosto pisać o tak niepojętym, wielkim i wszechmocnym Bogu... I to właśnie za to podziwiam i kocham ks. Twardowskiego – za jego prostotę i wiarę. Polecam wszystkim fanom kapłana – poety, dla których ten tomik będzie świetna pozycją do kolekcji i doskonałą lekturą, a także tym, którzy twórczości autora nie znają lub szukają trafnych komentarzy do niedzielnych Ewangelii. Szczerze i z całego serca polecam ten tomik! Z pewnością będę do niego wracać!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję:

poniedziałek, 10 września 2012

Zaufałem drodze. Wiersze zebrane 1932-2006

Tytuł: Zaufałem drodze.
Wiersze zebrane 1932-2006
Autor: ks.Jan Twardowski
Wydawnictwo: Bellona
Ilość stron: 1248
Ocena: 6/6

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą 
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze 
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje.
Znane, prawda?

Kiedy w 2006 roku zmarł ks.Jan Twardowski wszędzie huczało, choć tak naprawdę jego twórczość była kojarzona głównie z jednym wierszem pt.Spieszmy się kochać ludzi, zacytowanym na początku mojej recenzji. A ja jego wiersze uwielbiałam już od czasów wczesnej podstawówki, kiedy to wprawiając w konsternację panie bibliotekarki, zamiast bajeczek dla dzieci wypożyczałam właśnie książki z jego wierszami, które wręcz uwielbiałam i tak mi zostało do dziś;) Coś co w nich uwielbiam to prostota, bezpośredniość, uznanie Boga za przyjaciela, mądrość przekazywana właśnie w prostocie, z uśmiechem i często franciszkańskim zamiłowaniem natury.

Książka ta jest zbiorem wierszy tworzonych przez ks.Twardowskiego od najmłodszych lat, aż do samej śmierci... Wierszy, które nieraz chwytają za serce, innym razem wywołują uśmiech na twarzy, ale na pewno niosą ponadczasowe przesłanie, z którym każdy powinien się zapoznać, i to koniecznie! Mnóstwo wierszy, w pięknym eleganckim wydaniu, które zachęca do zapoznania się z nimi;) Może niech wiersze przemówią same za siebie;)

Spoza nas (wiersz z banałem w środku)
nie bój się chodzenia po morzu 
nieudanego życia 
wszystkiego najlepszego 
dokładnej sumy niedokładnych danych 
miłości nie dla ciebie 
czekania na nikogo

przytul w ten czas nieludzki 
swe ucho do poduszki 
bo to co nas spotyka 
przychodzi spoza nas
(jeden z ulubionych, o ile nie ulubiony;)

Wiem
Teraz wiem
że musisz być
przeraźliwie doskonały
wieczny i nieśmiertelny
nierozpoczęty i nieskończony
zbawiający bo umiejący słuchać
skoro nie lękałeś się umierać z miłości
skoro nie bałeś się być słabym
oddychać ciężko po każdym złudzeniu
być zbitym na kwaśne jabłko