Kto i dlaczego zabija pochodzące z bogatych domów nastolatki? Jaki udział ma w tym warszawska mafia, dilerzy narkotyków i handlarze ludźmi?Warszawa, Złote Tarasy. Młoda dziewczyna zostaje dźgnięta nożem i wyrzucona przez barierki. Komisarz Robert Foks jest przekonany, że ta niecodzienna egzekucja to dopiero początek. Wkrótce dostaje informację o zaginięciu córki swojego byłego partnera, a to oznacza, że zaczął się wyścig z czasem. Gdy pojawia się kolejna ofiara, sprawy zaczynają się komplikować jeszcze bardziej. Morderca postanawia pogrążyć komisarza i wplątać go w kolejną zbrodnię. Robert Foks, bezkompromisowy warszawski glina, już wie, że aby schwytać seryjnego mordercę, będzie musiał złamać wiele zasad. opis wydawcy
sobota, 16 maja 2026
"Pomsta" Maciej Kaźmierczak
wtorek, 5 maja 2026
"Najlepsza przyjaciółka" Joanna Jax
Musisz ruszyć z miejsca. Powinnaś zacząć żyć prawdziwym życiem, a nie podkarmiać demony, które opętały twoją duszę. To wydarzyło się dawno temu, czas zapomnieć i odetchnąć pełną piersią. Jeszcze możesz być w życiu szczęśliwa, tylko musisz o siebie zawalczyć.
Przyjaźń to prawdziwy skarb, a mam to szczęście mieć grono kilku wiernych, oddanych przyjaciół od lat, a najdłuższa relacja w tym momencie trwa 24 lata. Z racji tego, że chciałam się zapoznać z twórczością Joanny Jax – mój wybór padł właśnie na książkę o przyjaźni pt. Najlepsza przyjaciółka w formie audiobooka w interpretacji Elżbiety Kijowskiej. Zapraszam na recenzję!
Beata Liwarowska przyjeżdża do rodzinnego miasta, by uczestniczyć w pogrzebie swojej najlepszej przyjaciółki, Agnieszki Witymskiej. Mimo że ich relacje bywały bardzo trudne, łączyła je głęboka więź i do końca utrzymywały ze sobą bliski kontakt. Po przybyciu na miejsce, Beata stwierdza z przykrością i ogromnym zdziwieniem, że zarówno mąż Agnieszki, jak i ich córka, Weronika, traktują ją jak intruza. Piotr Witymski wyprasza ją nawet ze stypy, wręczając na pożegnanie plik listów swojej żony, adresowanych do Beaty. Początkowo nie rozumie, dlaczego przyjaciółka nigdy ich nie wysłała, ale gdy zagłębia się w lekturze, odkrywa ponure tajemnice Agnieszki i zdezorientowana zaczyna się zastanawiać, co było prawdą, a co fałszem w ich wzajemnych stosunkach. Wyłania się przed nią obraz kobiety zupełnie innej niż do tej pory sądziła. Kiedy dociera do końca korespondencji i dowiaduje się o najmroczniejszym sekrecie Agnieszki Witymskiej, jej świat przewraca się do góry nogami, a problem, który musi rozwiązać, może sprawić, że jej dotychczasowe życie albo legnie w gruzach, albo zamieni się w piękną bajkę. opis wydawcy
Najlepsza przyjaciółka to pozycja, której byłam po prostu bardzo ciekawa – twórczość Joanny Jax przewijała mi się w blogosferze od dość dawna i chciałam się zapoznać z prozą tej autorki. Mój wybór to była wersja audio w genialnej wręcz interpretacji Elżbiety Kijowskiej, Moim zdanie sam pomysł na fabułę nie jest wybitnie nowatorski, aczkolwiek w moim odczuciu dość ciekawy. No i muszę przyznać, że tutaj cała narracja poprowadzona jest w sposób płynny i angażujący, a podczas odsłuchiwania audiobooka odnosiłam wrażenie, jakbym słuchała opowieści przyjaciółki. Autorka umiejętnie buduje napięcie, przeplatając teraźniejszość z wydarzeniami z przeszłości, co osobiście bardzo lubię w każdego rodzaju literaturze. W moim odczuciu to właśnie dzięki temu zabiegowi historia nabiera głębi, a czytelnik stopniowo rozumie motywacje bohaterów i kontekst ich decyzji. Jednym z największych atutów powieści jest jej realizm psychologiczny. Postacie nie są jednowymiarowe ani przewidywalne – każda z nich zmaga się z własnymi słabościami, lękami i pragnieniami, a także demonami. Autorka nie boi się pokazać ich w dobrych momentach, ale także w chwilach słabości, co czyni je niezwykle prawdziwymi i bliskimi sercu, a jednocześnie łatwo się z nimi identyfikować.
Podsumowując, Najlepsza przyjaciółka to poruszająca i dojrzała opowieść o relacjach międzyludzkich, która zostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. Nie wiem jak inne książki Joanny Jax, ale w tej powieści autorka pokazała, że potrafi pisać o emocjach i relacjach w sposób naprawdę autentyczny i angażujący. To książka dla wszystkich, którzy cenią sobie historie oparte na prawdziwych uczuciach, skomplikowanych relacjach i życiowych wyborach. W połączeniu z doskonałym głosem i interpretacją Elżbiety Kijowskiej, audiobook staje się naprawdę wspaniałą przygodą. Szczerze polecam, nie tylko miłośnikom literatury obyczajowej, ale także tym, którzy cenią w książkach motyw przyjaźni. Moim zdaniem książka naprawdę dobra i zapadająca w pamięć. Chętnie kiedyś sięgnę po inne pozycje tej autorki.
niedziela, 3 maja 2026
Podsumowanie kwietnia 2026
Czas leci nieubłaganie i kwiecień minął jak z bicza strzelił.
Były 33 urodziny, spotkanie urodzinowy, tort z motywem Harrego Pottera, Yarmark (targi włóczkowe), włóczkowo-krakowskie spotkania przy kawce, wyjście na przedstawienie komedii improwizowanej w ramach wewnętrznej integracji między pracowniczej, koncert KSU akustycznie, balet do Requiem Mozarta, kolejny tatuaż, przeprowadzka M. do mnie, a w maju mija nam już pół roku razem
Dużo się działo i dużo się dzieje. A do tego
mając 33 lata postanowiłam poddać się diagnozie pod kątem ADHD. Aż sama się
sobie dziwię jak ja ogarniam rzeczywistość łącząc od tego miesiąca 2 prace
(MOPS + fucha).
W tym miesiącu udało mi się zapoznać z 5 książkami.
Wśród nich są 2 ebooki, 2 audiobooki i 1 papierowa.
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam,
gdzie chcą
Kolekcjoner lalek
Kryminalne portrety. Notatki psychologa policyjnego
|Najgorsze dopiero nadejdzie
Dla ciebie zabiję
![]() |
| Requiem Ze strony Opery Krakowskiej |
![]() |
| Smaczny (Kinder Bueno ❤️), ale wizualnie spodziewałam się czegoś innego) |
![]() |
| Kolejny tatuaż, chociaż jeszcze w procesie. Jeszcze będzie dopracowywany. Obiecałam sobie tatuaż do każdej choroby, więc ten jest do wady serca. |
czwartek, 30 kwietnia 2026
"Kolekcjoner lalek" Katarzyna Bonda
W swojej czytelniczej karierze mam już za sobą kilka pozycji Katarzyny Bondy, jednak miałam trochę przerwy od lektury jej książek. Ostatnio moją uwagę przykuł opis pierwszego tomu najnowszej serii „królową polskiego kryminału” z młodą policjantką Leną Silewicz w roli głównej – zapraszam na recenzję Kolekcjonera lalek!
W warszawskiej willi znanego finansisty zostały znalezione zwłoki jego pasierbicy. Lena Silewicz wie, że jest za młoda i za mało doświadczona, żeby pozwolono pracować jej przy tej sprawie. Jest jednak zbyt zdeterminowana, więc nie waha się użyć wszelkich możliwości, by dołączyć do śledczych. Okazuje się, że na Nocnego Łowcę poluje nie tylko policja, ale również znany podcaster, który skutecznie utrudnia śledztwo. Kiedy Lena odkrywa kolejne elementy tej układanki, rozdrapuje stare rany. Wiele lat temu jej świat zatrząsł się w posadach. Teraz śniony w dzieciństwie koszmar nagle się urzeczywistnia i staje się o wiele bardziej przerażający niż kiedyś. opis wydawcy
Kolekcjoner lalek jest pozycją, której byłam naprawdę ciekawa, bo wcześniej czytane przeze mnie książki Katarzyny Bondy w większości przypadły mi do gustu. Byłam ciekawa jak wypadnie historia oraz postać młodej funkcjonariuszki z policyjnej rodziny. Moim zdaniem pomysł na fabułę jest naprawdę bardzo ciekawy i jednocześnie naprawdę dość dobrze zrealizowany. Nie jest idealnie, mogło by być nieco lepiej, nieco więcej napięcia i zaskoczenia, ale pomysł jest naprawdę ciekawy i dobrze zrealizowany. No i postaci – Lena Silewicz jako kolejna kobieta jako główna bohaterka powieści kryminalnej. Młoda, ambitna, z dość idealistycznym, podejściem do swojej pracy. Nieco sztampowo – młoda kobieta wstępuje do policji chcąc dorównać ojcu i braciom, ten typ kobiety która trzymając się z facetami odsuwa od siebie praktycznie całkowicie swoją naturalna kobiecość, bo przecież ona taka nie jest. Momentami nieco mnie irytowała swoim idealistycznym podejściem, ale jednak ją polubiłam. Bohaterów jest dość sporo, są różnorodni, dość wyraziści, hardzi. Całość wykreowana w taki sposób, że całość wciąga od samego początku. Szczególnie w formie audiobooka w rewelacyjnej interpretacji niezawodnego Filipa Kosiora. Jego głos ma ciężar, napięcie i tę rzadką umiejętność nadawania postaciom charakteru bez teatralnej przesady. Nie czyta – on prowadzi słuchacza przez ciemny korytarz tej opowieści, czasem szepcząc, czasem przyspieszając puls, czasem zostawiając złowrogą ciszę. Zakończenie nie jest wybitnie zaskakujące, dość łatwe do przewidzenia, jednak nie zmienia to faktu, że dość dobrze się bawiłam podczas tej lektury. No i wielki plus za podjęcie tematu wykorzystania seksualnego oraz realnych konsekwencji tego czyny, a całość przedstawione w naprawdę dobry, dość prawdziwy sposób pokazujący jak to wpływa na psychikę i życie.
Chce, żeby mówili o nim cały czas. Żeby gazety pełne były zdjęć jego lalek, które sobie przywłaszcza. Żeby opisywano go epitetami: najgroźniejszy, najbrutalniejszy i bezkarny. To mu schlebia.
Kolekcjoner lalek to powieść, która ma dość solidne tempo, co chwilę odsłaniając nowe tropy i kolejne wątki, które początkowo mogą sprawiać wrażenie zbędnych lub wrzuconych na siłę. Z czasem jednak wychodzi na jaw, że ten pozorny nieład jest zamierzony, a Katarzyna Bonda świadomie prowadzi czytelnika przez misternie skonstruowaną intrygę. Nie jest idealnie, ma swoje niedociągnięcia, to fakt, ale całość to całkiem dobra pozycja, a niezła główna bohaterka zwiastuje kolejną dobrą serię. Nie zmienia to faktu, że chętnie sięgnę po kolejne tomy tej serii.
Czasami to, co nas najbardziej przeraża, jest naszym przeznaczeniem i po prostu musimy się z tym zmierzyć. Są tylko dwie opcje: strach zniszczy ciebie albo ty go pokonasz. Wtedy rozpływa się jak zapach w powietrzu, a walka czyni cię silniejszym i odporniejszym na ciosy. Im dłużej jednak spychasz lęk w głąb nieświadomości, tym częściej i intensywniej powraca, a jego cienie odzywają się w najmniej oczekiwanych momentach.







