czwartek, 2 kwietnia 2026

Podsumowanie marca 2026

Marzec był dość intensywnym miesiącem – zarówno czytelniczo, ale też życiowo.

Praca w MOPSie zaczęta w lutym, ale jednak marzec był pierwszym pełnym miesiącem w niej, wdrażanie się w obowiązki, nowe przypadki i papierologię stosowaną. Plus morze różnych innych prywatnych spraw… Dużo spotkań z ludźmi - tych pięknych z dużą ilością śmiechu i herbaty, ale także trudnych. I 2 spotkania, które pokazały mi jaką matką nigdy by nie chciała być...

W pewnym sensie dzięki tej pracy więcej czytam niż w poprzednich miesiącach – 45 min w autobusie w jedną stronę do pracy, a ponadto książki pomagają chociaż trochę uciec od rzeczywistości przypadków z jakimi pracuję.

A marcu udało mi się przeczytać 7 książek.
Wśród nich: 4 ebooki, 2 papierowe i 1 audiobook.

Kwaśne jabłka. O przemocy wobec dzieci
Sekretny dom
Mieszkanie na ostatnim piętrze
Dom obok
Wspaniała śmierć
Zagubiony
Pomsta

W tym miesiącu na blogu pojawiło się 6 postów,
z czego 4 recenzje, ponadto stosik i podsumowanie lutego.

I zapraszam do zapisywania się na urodzinową wymiankę książkową 

Wciąż i nieustannie w kieckach.
2 razy w tym miesiącu ubrałam spodnie, a brrr...
Zdecydowanie kiecki ❤️


Szydełkowe spotkanie krakowskie ❤️
Hadzia handmade zaprasza

Jeden z elementów pracy.
Przynajmniej jest ekspres i dobra kawa ❤️


A Wam jak minął marzec?
cieszycie się z wiosny?

niedziela, 22 marca 2026

"Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach" Monika Białkowska

Tytuł: Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach
Autor: Monika Białkowska
Wydawnictwo: WAM
Liczba stron: 336
Ocena: 4.5/6

W strachu, który tam panuje, traci się ludzkie odruchy. Głośno mówię, że to życie miało wszystkie znamiona sekty. Przemoc emocjonalna. Forsowanie swojej wizji z argumentem "woli Bożej". Odcięcie od świata zewnętrznego. Całkowita kontrola w najdrobniejszych rzeczach, w prywatności. I ostracyzm, kiedy odchodzisz.


Od 15 lat prowadzę Dzieło Duchowej Adopcji Sióstr Zakonnych, co sprawia, że znam osobiście wiele sióstr zakonnych z najróżniejszych zgromadzeń – cudownych wspaniałych kobiet, ale również wiele takich, które rozbiły się z oczekiwaniami i powołaniem. No i ostatnio naprawdę coraz chętniej sięgam po literaturę faktu. Dlatego właśnie postanowiłam sięgnąć po reportaż autorstwa Moniki Białkowskiej pt. Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach. Zapraszam na moją opinię!

„Zdradziły Jezusa i Kościół" – to zwykle słyszą siostry zakonne, które postanowiły odejść ze swoich zgromadzeń. Często towarzyszy temu izolacja albo w najlepszym wypadku niezrozumienie. A co jeśli to one zostały zdradzone? 

W wielu zgromadzeniach żeńskich w Polsce siostry przeżywają prawdziwe piekło. Miłość, jaką żywią do Jezusa i Ewangelii, bywa bezwzględnie wykorzystywana przez przełożone. Wszelkie protesty spotykają się z wyszydzeniem i przemocą. Siostry często są wycieńczone psychicznie i fizycznie, nieraz bliskie samobójstwa. Dlatego postanawiają odejść.

Monika Białkowska, teolożka i dziennikarka, rozmawiała z byłymi siostrami zakonnymi, które postanowiły zawalczyć o własną godność i zdrowe życie duchowe. Ta książka, pisana z wnętrza Kościoła, kończy zmowę milczenia wokół patologii w żeńskich zakonach. Istnieją w zakonnym życiu przestrzenie, w których szczególnie łatwo o nadużycia i krzywdę. Jeśli nie zaczniemy o nich mówić, będą istnieć nadal i wciąż będą prowadzić kolejne kobiety na terapię albo na skraj samobójstwa. Tym właśnie przestrzeniami trzeba się dziś zająć – nie z niechęci do życia zakonnego, ale z troski o jego przyszłość, świętą i wolną od nadużyć. Z troski o kobiety, które to życie wybrały – o ich wolność, ich bezpieczeństwo, ich zdrowie fizyczne, psychiczne i duchowe.                                                                                                     opis wydawcy

Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach to pozycja, której byłam naprawdę ciekawa – wynika to  moich osobistych doświadczeń związanych z siostrami zakonnymi, ale również po lekturze takich książek jak Sakrament obłudy. Wspomnienia z seminarium, Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica czy Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos. Jestem po prostu ciekawa wielu perspektyw i spojrzeń. Zaczęłam czytać tę książkę i od samego początku się wciągnęłam w opowiedziane historie, wywiady z bohaterkami tego reportażu. Muszę przyznać, że w tych opowieściach w sumie niewiele mnie zaskoczyło, a w sumie większość z nich potwierdza moje obserwacje z przebywania z zakonnicami (np. trzy lata katolickiej szkoły z internatem prowadzonej przez siostry) – chociażby w kwestii tego, że w powielanych sloganach o woli Bożej tak naprawdę nie ma ani krztyny Boga i jego miłosierdzia. O tym wspomina jedna z bohaterek tego reportażu:

Nie wiem czy w zakonnej "woli Bożej" w ogóle jest obecny Bóg i Jego wola. Myślę, że nie. Jest to pojęcie tak wyświechtane, nadużywane, ze Pan Bóg jest najwyżej daleko w tle. Możesz być osobą niewierzącą i zewnętrznie żyć tymi "wolami Bożymi", nakazami, zakazami... Naprawdę spotkałam niewierzące siostry, choć kiedyś wydawało mi się to sprzecznością.
Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach to książka, która pokazuje jak wygląda klasztorny świat od środka, jakie tam panują mechanizmy dalekie od aktualnej wiedzy (chociażby psychologicznej). Muszę przyznać, że spodziewałam się nieco większej ilości kontrowersyjnych treści – mnie realnie nic nie zszokowało, ale trzeba wziąć poprawkę na to, że osobiście miałam okazję obserwować klasztorne życie od środka i to w różnych zgromadzeniach. Książka jest napisana w sposób jasny, przystępny i nie oczerniający nikogo – przynajmniej w moim odczuciu. To po prostu historie zranionych kobiet, których marzenia i oczekiwania bardzo boleśnie zderzyły się z zakonną rzeczywistością. 

Nie ma w klasztorze możliwości konfrontacji. Nie wpuszcza się nikogo, kto nie jest "swój". Nie dociera praktycznie żadna myśl z zewnątrz. Nawet spowiednik jest wybierany przez przełożoną. Każdy prywatny kontakt ze światem masz totalnie odcięty. Przez to, że jest to zamknięte środowisko, drobiazgi typu jabłko, śmietana czy zakładka na kocu naprawdę urastają do rozmiarów czegoś na miarę sensu życia, zaczyna się wydawać, że od nich zależy jeśli nie twoje zbawienie, to przynajmniej twoje dopuszczenie do ślubów. I na tej podstawie ocenia się czy masz powołanie.

Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach to moim zdaniem pozycja potrzebna – zwłaszcza tym dziewczynom, kobietom, które rozważają tę drogę życiową. To trochę takie spojrzenie w klasztorną klauzurę. Mimo że ten reportaż nie wstrząsnął mną jakoś wyjątkowo mocno, ale mam świadomość że dla wielu osób, zwłaszcza mocno wierzących i zapatrzonych w kościelną hierarchię ta książka może być zdecydowanym szokiem. Nie każdego może zainteresować, to fakt faktem.


czwartek, 19 marca 2026

Pierwsze stosiki w 2026 (#1/2026)

Witajcie kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnymi stosami książkowymi ❤️
Kolejne zdobycze upolowane w kilku miejscach - ostatnio zdecydowanie odkrywam kupowanie na Vinted książek - w kupowaniu ciuchów na tej platformie już dawno przepadłam. No i w końcu do mojego mieszkanka doszły kolejne regały ❤️


Brutalna prawda o toksycznych ludziach
Odwaga bycia nielubianym
zamówienie z Allegro

Doktor Jekyll i pan Hyde
Pies
Sodoma
kupione na Vinted

Plac zabaw
Ataraksja
Pasożyt
zdobycze z kochanego Dedalusa


Psychopatologia życia codziennego
Psychologia snu dla początkujących
Callas, moja rywalka
kupione w supermarketach 

Podejrzana
Książka kupiona w ciemno w katowickiej księgarni
Taka randka w ciemno na podstawie samego opisu książki

Dzielnica cieni
Szafarz
Lato tajemnic
Freud. Miłość i psychoanaliza
zakupy z Empiku

Z racji 15 urodzin bloga - zapraszam na wymiankę książkową ❤️


A co nowego u Was na półkach?
Co nowego czytacie?

poniedziałek, 16 marca 2026

"Boska proporcja" Piotr Borlik

Tytuł: Boska proporcja
Autor: Piotr Borlik
Cykl: Agata Stec i Artur Kamiński
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Czyta: Filip Kosior
Długość: 9 godz. 57 min.
Ocena: 5/6


Matka to skarb, a miejsce skarbu jest głęboko pod ziemią.





Z twórczością Piotra Borlika miałam już przyjemność się zapoznać, dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po kolejną książkę spod jego pióra. Tym razem ciekawa duetu policjantki i psychologa sięgnęłam po kryminał pt. Boska proporcja z Agatą Stec i Arturem Kamińskim rozwiązującymi sprawę w interpretacji Filipa Kosiora jako cudownego lektora audiobooków. 

W zamkniętej dla zwiedzających palmiarni Parku Oliwskiego zostają znalezione zaaranżowane w sposób równie makabryczny jak piękny zwłoki dziewczyny. Człowiek odpowiedzialny za remont obiektu znika, a na miejscu zbrodni jako jeden z pierwszych pojawia się Robert Mazur - zabójca po wyroku będący pod stałą kontrolą terapeuty. Sprawę bada komisarz gdańskiej policji Agata Stec, której alkohol, kac i pobudka w obcym łóżku nie są obce. Żyje pracą, przeklina i całkiem nieźle radzi sobie w środowisku zdominowanym przez mężczyzn, choć nieustannie, jako przełożona grupy śledczej, musi znosić seksistowskie przytyki. Agata nie przepada za pracą zespołową, a za jedynego przyjaciela uważa starszego brata - znanego psychologa Artura Kamińskiego, którego potajemnie wciąga w kulisy śledztwa, licząc na jego doświadczenie w pracy z psychopatycznymi jednostkami. Elegancki i powściągliwy, otaczający się pięknymi i drogimi przedmiotami, wyczulony na rytuały Kamiński to przeciwieństwo porywczej siostry. Ta sprawa stanowi autentyczne wyzwanie dla jego nieprzeciętnego intelektu.                                                                                                         opis wydawcy

Boska proporcja jest pozycją, za którą zabrałam się z wielką ciekawością. Nie dość, że byłam ciekawa współpracującego duetu policjantki i psychologa, ale muszę przyznać, że byłam też bardzo zaciekawiona samym opisem i tym czego w ogóle mogę się spodziewać po akcji tej książki. No i muszę przyznać, że pomysł na fabułę jest w tej pozycji naprawdę świetnie przemyślany i wykreowany. Naprawdę ciekawy motyw z wykorzystaniem ciągu Fibonacciego w literaturze kryminalnej. Jednak mam trochę zastrzeżeń co do kreacji postaci. Sam pomysł na współpracujący z sobą duet między policjantką a psychologiem jest naprawdę w porządku, ale… zniszczony funkcjonariusz policji czy inny pracownik wymiaru sprawiedliwości nadużywający alkoholu to już temat wyjątkowo często przemielony w literaturze kryminalnej, nawet jeżeli chodzi o kobietę prowadzącą śledztwo. Fenomen tego, jak przyjęła się Chyłka? No i mnie jako psychologa mierzi mnie trochę spłycone przedstawienie pracy psychologa i psychoterapeuty – cały proces profilowania jest przedstawiony w sposób bardzo uproszczony, psycholog przejawia zbyt nonszalancką pewność w stawianiu diagnoz na podstawie znikomej ilości danych, co sprawia, że zawód psychologa to niczym osoba czytająca w myślach. Jednak muszę przyznać, że mimo wszystko książka zdecydowanie mnie zaskoczyła – zarówno meandrami ludzkiego umysłu, jak i kryminalną historią. Nie jest to jakoś wybitnie napisana pozycja, ale spędziłam z nią naprawdę miło czas. 

Nikt jednak nie miał odwagi powiedzieć prawdy na głos: w Trójmieście grasowało dwóch różnych morderców, z czego jeden był psychopatycznym artystą, a drugi zwykłym psycholem.

Boska proporcja to powieść, która z powodzeniem łączy elementy thrillera psychologicznego z kryminałem i refleksją nad naturą piękna oraz obsesji. Osobiście chętnie jeszcze sięgnę po inne książki spod pióra Piotra orlika, ale też chętnie sięgnę po kolejne zagadki kryminalne rozwiązywane przez Agatę Stec i Artura Kamińskiego – chociażby po to, żeby przekonać się jak autor poprowadzi te postacie w następnych częściach. Wciągająca pozycja z ciekawą zagadką kryminalną i podłożem psychologicznym. Mogłoby być nieco więcej zaskoczeń, jednak i tak uważam, że czas spędzony z Boską proporcją był naprawdę dobrze wykorzystany.

Na własnej skórze się przekonał, czym grozi pozostawienie mentalnej pępowiny, która z roku na rok coraz ciaśniej owija się wokół szyi i trzyma na uwięzi niczym smycz. Niematerialna, lecz tak mocna, że musiał ją odciąć jakże materialnym, twardym ostrzem.