czwartek, 30 kwietnia 2026

"Kolekcjoner lalek" Katarzyna Bonda



Tytuł: Kolekcjoner lalek
Autor: Katarzyna Bonda
Cykl: Policjantka Lena Silewicz
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Muza
Czyta: Filip Kosior
Długość: 10 godz. 5 min.
Ocena: 5/6




W swojej czytelniczej karierze mam już za sobą kilka pozycji Katarzyny Bondy, jednak miałam trochę przerwy od lektury jej książek. Ostatnio moją uwagę przykuł opis pierwszego tomu najnowszej serii „królową polskiego kryminału” z młodą policjantką Leną Silewicz w roli głównej – zapraszam na recenzję Kolekcjonera lalek!

W warszawskiej willi znanego finansisty zostały znalezione zwłoki jego pasierbicy. Lena Silewicz wie, że jest za młoda i za mało doświadczona, żeby pozwolono pracować jej przy tej sprawie. Jest jednak zbyt zdeterminowana, więc nie waha się użyć wszelkich możliwości, by dołączyć do śledczych. Okazuje się, że na Nocnego Łowcę poluje nie tylko policja, ale również znany podcaster, który skutecznie utrudnia śledztwo. Kiedy Lena odkrywa kolejne elementy tej układanki, rozdrapuje stare rany. Wiele lat temu jej świat zatrząsł się w posadach. Teraz śniony w dzieciństwie koszmar nagle się urzeczywistnia i staje się o wiele bardziej przerażający niż kiedyś.                                                                                                                                                 opis wydawcy

Kolekcjoner lalek jest pozycją, której byłam naprawdę ciekawa, bo wcześniej czytane przeze mnie książki Katarzyny Bondy w większości przypadły mi do gustu. Byłam ciekawa jak wypadnie historia oraz postać młodej funkcjonariuszki z policyjnej rodziny. Moim zdaniem pomysł na fabułę jest naprawdę bardzo ciekawy i jednocześnie naprawdę dość dobrze zrealizowany. Nie jest idealnie, mogło by być nieco lepiej, nieco więcej napięcia i zaskoczenia, ale pomysł jest naprawdę ciekawy i dobrze zrealizowany. No i postaci – Lena Silewicz  jako kolejna kobieta jako główna bohaterka powieści kryminalnej. Młoda, ambitna, z dość idealistycznym, podejściem do swojej pracy. Nieco sztampowo – młoda kobieta wstępuje do policji chcąc dorównać ojcu i braciom, ten typ kobiety która trzymając się z facetami odsuwa od siebie praktycznie całkowicie swoją naturalna kobiecość, bo przecież ona taka nie jest. Momentami nieco  mnie irytowała swoim idealistycznym podejściem, ale jednak ją polubiłam. Bohaterów jest dość sporo, są różnorodni, dość wyraziści, hardzi. Całość wykreowana w taki sposób, że całość wciąga od samego początku. Szczególnie w formie audiobooka w rewelacyjnej interpretacji niezawodnego Filipa Kosiora. Jego głos ma ciężar, napięcie i tę rzadką umiejętność nadawania postaciom charakteru bez teatralnej przesady. Nie czyta – on prowadzi słuchacza przez ciemny korytarz tej opowieści, czasem szepcząc, czasem przyspieszając puls, czasem zostawiając złowrogą ciszę. Zakończenie nie jest wybitnie zaskakujące, dość łatwe do przewidzenia, jednak nie zmienia to faktu, że dość dobrze się bawiłam podczas tej lektury. No i wielki plus za podjęcie tematu wykorzystania seksualnego oraz realnych konsekwencji tego czyny, a całość przedstawione w naprawdę dobry, dość prawdziwy sposób pokazujący jak to wpływa na psychikę i życie. 

Chce, żeby mówili o nim cały czas. Żeby gazety pełne były zdjęć jego lalek, które sobie przywłaszcza. Żeby opisywano go epitetami: najgroźniejszy, najbrutalniejszy i bezkarny. To mu schlebia.

Kolekcjoner lalek to powieść, która ma dość solidne tempo, co chwilę odsłaniając nowe tropy i kolejne wątki, które początkowo mogą sprawiać wrażenie zbędnych lub wrzuconych na siłę. Z czasem jednak wychodzi na jaw, że ten pozorny nieład jest zamierzony, a Katarzyna Bonda świadomie prowadzi czytelnika przez misternie skonstruowaną intrygę. Nie jest idealnie, ma swoje niedociągnięcia, to fakt, ale całość to całkiem dobra pozycja, a niezła główna bohaterka zwiastuje kolejną dobrą serię. Nie zmienia to faktu, że chętnie sięgnę po kolejne tomy tej serii. 

Czasami to, co nas najbardziej przeraża, jest naszym przeznaczeniem i po prostu musimy się z tym zmierzyć. Są tylko dwie opcje: strach zniszczy ciebie albo ty go pokonasz. Wtedy rozpływa się jak zapach w powietrzu, a walka czyni cię silniejszym i odporniejszym na ciosy. Im dłużej jednak spychasz lęk w głąb nieświadomości, tym częściej i intensywniej powraca, a jego cienie odzywają się w najmniej oczekiwanych momentach.

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

"Wspaniała śmierć" Emma Ångström




Tytuł: Wspaniała śmierć
Autor: Emma Ångström
Wydawnictwo: Wydawnictwo LeTra
Ilość stron: 184
Ocena: 1/6







Od lat skandynawskie kryminały są uważane za jedne z najlepszych na świecie, po prostu klasyka sama w sobie. sama wiele takich książek już przeczytałam, dlatego nie znając wcześniej w ogóle twórczości Emmy Ångström postanowiłam w ciemno zabrać się za jej książkę pt. Wspaniała śmierć. W końcu przyszedł czas na jej recenzję.

Pewnego dnia Julii rozpada się cały świat. Ułożone małżeństwo, troje dzieci, harmonijny dom – wszystko zostaje przekreślone nagłym zniknięciem jej męża, Henrika. Julia pozostaje bez żadnego wytłumaczenia, wskazówek ani przypuszczeń. Podobnie zaangażowana w śledztwo policja, która pozbawiona wszelkich poszlak wkrótce utyka w martwym punkcie dochodzenia. W międzyczasie wychodzi na jaw, że perfekcyjne życie Julii było zbudowane na bardzo niestabilnych fundamentach, a jej zaginiony mąż mógł być kimś innym, niż przez wszystkie lata zakładała. Co więcej, kobieta zaczyna podejrzewać, że życiu jej i jej dzieci może grozić bardzo poważne niebezpieczeństwo…                                                                                             opis wydawcy

Wspaniała śmierć jest pozycją, po którą sięgnęłam zupełnie w ciemno licząc na ciekawą i wciągającą lekturę, okazało się jednak, że zupełnie się przeliczyłam. Już na początku książka mnie nie porwała, ale dawałam jej szansę i zupełnie zmęczyłam się do końca. Sam pomysł na fabułę wydaje się mieć potencjał, jednak zupełnie niewykorzystany, zmarnowany. Akcja toczy się bardzo powoli, w sposób przewidywalny, w moim odczuciu zupełnie bez intrygi czy zaskoczeń, a finał całej powieści zupełnie bez niespodzianek, do przewidzenia od samego początku. Styl pisarski jednak jest nieskomplikowany, prosty, nie ma w nim nic fascynującego, zresztą jak w całej książce. Sytuacji nawet nie ratują bohaterowie – nie ma zbyt ich wielu, ale są  bardzo sztampowi, jednowymiarowi i zupełnie bez wyrazu. Moim zdaniem to przykład powieści, która chce być czymś więcej, niż jest w stanie udźwignąć - jakiś tam potencjał, ale zdecydowanie wieje nudą.

Wspaniała śmierć to książka, która mnie do bólu zanudziła – na szczęście to tylko 184 strony. Pozycja jest zupełnie nijaka, zupełnie nieoryginalny, naprawdę nie ma się czym zachwycać. Moim zdaniem zdecydowanie szkoda czasu – są zdecydowanie lektury do przeczytania… 

niedziela, 12 kwietnia 2026

"Mieszkanie na ostatnim piętrze" Agata Zamarska

Tytuł: Mieszkanie na ostatnim piętrze
Autor: Agata Zamarska
Wydawnictwo: Filia
Czyta: Olga Żmuda
Długość: 9 godz. 32 min.
Ocena: 2/6


Poza więzami krwi, niewiele nas łączyło. Nawet w dzieciństwie nie byłyśmy ze sobą szczególnie blisko, a wydarzenia kolejnych lat pokazały, że nigdy nie zostaniemy przyjaciółkami.



Po kilku reportażach i trudniejszych książkach postanowiłam sięgnąć po coś lżejszego do lektury i podczas przeglądania dostępnych audiobooków, na którejś z platform streamingach postanowiłam sięgnąć po polski thriller autorstwa Agaty Zamarskiej pt. Mieszkanie na ostatnim piętrze. Zapraszam na recenzję!

Po tragicznej śmierci siostry Karolina wraca z Londynu, żeby zająć się sprzedażą odziedziczonego mieszkania. Powrót do rodzinnego miasta nie jest dla niej łatwy, a wspomnienia kryjące się w murach starej warszawskiej kamienicy nie należą do najlepszych. Nie bez powodu Karolina przed laty zerwała kontakty z bliskimi… Teraz jednak żałuje, że nie miała szansy, by naprawdę poznać siostrę. Ma nadzieję, że przyjaźń z niektórymi mieszkańcami kamienicy – samotną matką Tamarą i popularnym autorem horrorów Filipem – pozwoli jej lepiej zrozumieć Monikę. Szybko okazuje się, że wykreowany przez nowych znajomych obraz siostry całkowicie rozmija się z wyobrażeniami Karoliny. Kolejne wydarzenia sprawiają, że kobieta zaczyna wątpić w dobre intencje sąsiadów. Stopniowo nabiera przekonania, że wszyscy coś przed nią ukrywają. W pewnym momencie pojawia się pytanie: czy śmierć Moniki na pewno była zwykłym wypadkiem?                                                                                                                                           opis wydawcy

Mieszkanie na ostatnim piętrze jest książką, względem której nie miałam jakiś większych oczekiwań – po prostu potrzebowałam jakiejś lżejszej lektury, która będzie mi towarzyszyć w formie audiobooka. Jedyne czego się spodziewałam, że to będzie bardziej powieść obyczajowa niż kryminalna lub thriller, co w sumie okazało się być prawdą. Niby jest jakaś tajemnica i zagadka kryminalna, ale w moim odczuciu wydaje się być ona jedynie drobnym akcentem, ale nie wiedzie tutaj prymu. Zdecydowanie największy nacisk jest tutaj położony na relacje pomiędzy bohaterami, a nie na intrygę czy zagadkę. Owych bohaterów nie ma tutaj również zbyt wielu – ledwie garstka i to w dodatku są mało wyraziści, tacy niezbyt wyróżniający się, jakby bez charakteru, po prostu zupełnie nijacy i bez charakteru czy pazura. W pewnym momencie już się zmuszałam do tego, żeby skończyć słuchać tego audiobooka – o ile lektorka wypadła naprawdę całkiem dobrze, tak fabuła (mimo dość ciekawego pomysłu) jest po prostu nudna i przewidywalna. Tempo tej książki jest naprawdę słabe – zamiast stopniowo przyspieszać i budować coraz większe napięcie, akcja zaczyna się rozciągać i powtarzać. Pojawia się sporo scen, które niewiele wnoszą do fabuły, przez co historia momentami stoi w miejscu, a pewne wątki wydają się być zupełnie niedomknięte. Jeszcze powolne, wręcz rozciągnięte tempo fabuły miałoby sens, gdyby autorka zgłębiała najgłębsze meandry ludzkiego umysłu, a lektura pokazywałaby bohaterów w zdecydowanie rozbudowany sposób pod kątem psychologicznym – tutaj jednak tego brakuje. No i największe rozczarowanie, czyli finał – do bólu przewidywalne, nic nie wnoszące, zupełnie nie zapadające w pamięć. 

Mieszkanie na ostatnim piętrze w moim odczuciu to książka zwyczajnie nudna, zupełnie nie zapadająca w pamięć, brakuje tu w sumie wszystkiego – pazura, zwrotów akcji, napięcia, aspektu psychologicznego, barwnych postaci… Pomysł na fabułę miał potencjał, który okazał się być zupełnie zmarnowany. W moim odczuciu jest to pozycja co najwyżej przeciętna, wręcz słaba – po prostu wieje nudą i nie ma się nad czym zachwycać, nawet w kategorii lekkich czytadeł. W moim odczuciu zdecydowanie szkoda czasu. Nuda, brak, zaskoczenia, przewidywalność i niepodomykane wątki. 

czwartek, 2 kwietnia 2026

Podsumowanie marca 2026

Marzec był dość intensywnym miesiącem – zarówno czytelniczo, ale też życiowo.

Praca w MOPSie zaczęta w lutym, ale jednak marzec był pierwszym pełnym miesiącem w niej, wdrażanie się w obowiązki, nowe przypadki i papierologię stosowaną. Plus morze różnych innych prywatnych spraw… Dużo spotkań z ludźmi - tych pięknych z dużą ilością śmiechu i herbaty, ale także trudnych. I 2 spotkania, które pokazały mi jaką matką nigdy by nie chciała być...

W pewnym sensie dzięki tej pracy więcej czytam niż w poprzednich miesiącach – 45 min w autobusie w jedną stronę do pracy, a ponadto książki pomagają chociaż trochę uciec od rzeczywistości przypadków z jakimi pracuję.

A marcu udało mi się przeczytać 7 książek.
Wśród nich: 4 ebooki, 2 papierowe i 1 audiobook.

Kwaśne jabłka. O przemocy wobec dzieci
Sekretny dom
Mieszkanie na ostatnim piętrze
Dom obok
Wspaniała śmierć
Zagubiony
Pomsta

W tym miesiącu na blogu pojawiło się 6 postów,
z czego 4 recenzje, ponadto stosik i podsumowanie lutego.

I zapraszam do zapisywania się na urodzinową wymiankę książkową 

Wciąż i nieustannie w kieckach.
2 razy w tym miesiącu ubrałam spodnie, a brrr...
Zdecydowanie kiecki ❤️


Szydełkowe spotkanie krakowskie ❤️
Hadzia handmade zaprasza

Jeden z elementów pracy.
Przynajmniej jest ekspres i dobra kawa ❤️


A Wam jak minął marzec?
cieszycie się z wiosny?