sobota, 23 maja 2026

Stosik (głównie) z Vinted na koniec maja (#2/2026)

 Witajcie kochani!
Dzisiaj mam do pokazania kolejne książkowe stosiki.
Odkrywam kupowanie przez Vinted nie tylko ciuchów, ale też książek ❤️



Kamerzysta
Bez wahania
Triumf owiec
Miasteczko kłamców
Czarodziejka
Strefa szaleństwa
Znalezione nie kradzione
Śmierć letnią porą
Ofiara w środku zimy

Z Vinted od jednego sprzedawcy za około 100 zł



Myślę szybciej, czuję mocniej. ADHD. Przewodnik dla kobiet
zamówienie z Allegro

Jak wspierać i kochać kobietę, którą jesteś?
W rodzinie ojca mego
Zakonnice odchodzą po cichu
z Vinted

A w tle lisek - malowanie po numerach.


Co u Was na półkach nowego?
Co czytacie?

sobota, 16 maja 2026

"Pomsta" Maciej Kaźmierczak

Tytuł: Pomsta
Tytuł: Maciej Kaźmierczak
Cykl: Robert Foks
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 432
Ocena: 1.5/6

Gdyby policji udawało się znaleźć kogoś tylko dlatego, że wie, jak wygląda twarz sprawcy, to świat byłby piękniejszy. Albo wręcz przeciwnie. Zależy, do czego ta wiedza byłaby ostatecznie wykorzystywana.




O twórczości Macieja Kaźmierczaka czytałam w otchłaniach Internetu już jakiś czas temu, a opisy jego książek zaciekawiły mnie na tyle, że postanowiłam sprawdzić o co ten cały szum. Mój wybór padł w ciemno na pierwszy tom serii o z komisarzem Robertem Foksem w roli głównej, a jego tytuł to Pomsta. Zapraszam na recenzję!

Kto i dlaczego zabija pochodzące z bogatych domów nastolatki? Jaki udział ma w tym warszawska mafia, dilerzy narkotyków i handlarze ludźmi?

Warszawa, Złote Tarasy. Młoda dziewczyna zostaje dźgnięta nożem i wyrzucona przez barierki. Komisarz Robert Foks jest przekonany, że ta niecodzienna egzekucja to dopiero początek. Wkrótce dostaje informację o zaginięciu córki swojego byłego partnera, a to oznacza, że zaczął się wyścig z czasem. Gdy pojawia się kolejna ofiara, sprawy zaczynają się komplikować jeszcze bardziej. Morderca postanawia pogrążyć komisarza i wplątać go w kolejną zbrodnię. Robert Foks, bezkompromisowy warszawski glina, już wie, że aby schwytać seryjnego mordercę, będzie musiał złamać wiele zasad.                                                                                                                                                            opis wydawcy
Pomsta to pozycja, której byłam zwyczajnie ciekawa, ale bez żadnych większych oczekiwań, po prostu chciałam poznać twórczość nowego autora. Za rozpoczęcie tej lektury zbierałam się chyba trzy razy – albo mi coś czytnik zastrajkował, albo nie wzięłam czytnika do komunikacji miejskiej, albo zwyczajnie wydarzyło się coś innego. Z ciekawością zaczęłam czytać i w sumie skończyłam bardzo szybko, ale z dość sporym niedosytem. Niby nie oczekiwałam nie wiadomo czego, ale cała książka wydała mi jakaś taka… sztampowa. Powieść kryminalna jakich wiele. Połamany glina z mroczną przeszłością, który po trupach próbuje rozwikłać sprawę, morderca, który próbuje się w jakiś sposób odegrać na komisarzu – motyw stary jak świat i wielokrotnie wałkowany w kryminałach. No po prostu to brzmi jak zbyt często odgrzewany kotlet. W moim odczuciu w Pomście nie ma niczego nowego czy odkrywczego, niczego co by mnie zafascynowało, urzekło czy zaciekawiło – zabrakło czegoś niebanalnego, odkrywczego, a także intrygi, napięcia czy jakiś nietuzinkowych bohaterów. Fakt, autor miał jakiś tam pomysł – fakt nieco powtarzalny i sztampowy, ale miał, a do tego próbował na mroczny klimat i próbował stworzyć historię o konsekwencjach nienawiści czy obsesji. Jest kilka scen rzeczywiście buduje napięcie i pokazuje potencjał tkwiący w tej opowieści. Pojawiają się momenty, w których czytelnik może poczuć emocje bohaterów i zainteresować się ich losem. Są takie fragmenty, ale jednak problem polega jednak na tym, że jest ich zdecydowanie zbyt mało, by uratować całość.

Pomsta to książka, którą się rozczarowałam, mimo tego, że nie miałam względem niej jakiś wielkich oczekiwań. Sztampowe postacie, szablonowy pomysł na fabułę, brak emocji, intrygi i elementu zaskoczenia. Jeszcze kiedyś dam szansę twórczości Macieja Kaźmierczaka, ale raczej już więcej nie sięgnę po serię z komisarzem Frostem. Skończyłam z naprawdę sporym niedosytem. 

wtorek, 5 maja 2026

"Najlepsza przyjaciółka" Joanna Jax

Tytuł: Najlepsza przyjaciółka
Autor: Joanna Jax
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Czyta: Elżbieta Kijowska
Długość: 9 godz. 25 min.
Ocena: 5.5/6

Musisz ruszyć z miejsca. Powinnaś zacząć żyć prawdziwym życiem, a nie podkarmiać demony, które opętały twoją duszę. To wydarzyło się dawno temu, czas zapomnieć i odetchnąć pełną piersią. Jeszcze możesz być w życiu szczęśliwa, tylko musisz o siebie zawalczyć.



Przyjaźń to prawdziwy skarb, a mam to szczęście mieć grono kilku wiernych, oddanych przyjaciół od lat, a najdłuższa relacja w tym momencie trwa 24 lata. Z racji tego, że chciałam się zapoznać z twórczością Joanny Jax – mój wybór padł właśnie na książkę o przyjaźni pt. Najlepsza przyjaciółka w formie audiobooka w interpretacji Elżbiety Kijowskiej. Zapraszam na recenzję!

Beata Liwarowska przyjeżdża do rodzinnego miasta, by uczestniczyć w pogrzebie swojej najlepszej przyjaciółki, Agnieszki Witymskiej. Mimo że ich relacje bywały bardzo trudne, łączyła je głęboka więź i do końca utrzymywały ze sobą bliski kontakt. Po przybyciu na miejsce, Beata stwierdza z przykrością i ogromnym zdziwieniem, że zarówno mąż Agnieszki, jak i ich córka, Weronika, traktują ją jak intruza. Piotr Witymski wyprasza ją nawet ze stypy, wręczając na pożegnanie plik listów swojej żony, adresowanych do Beaty. Początkowo nie rozumie, dlaczego przyjaciółka nigdy ich nie wysłała, ale gdy zagłębia się w lekturze, odkrywa ponure tajemnice Agnieszki i zdezorientowana zaczyna się zastanawiać, co było prawdą, a co fałszem w ich wzajemnych stosunkach. Wyłania się przed nią obraz kobiety zupełnie innej niż do tej pory sądziła. Kiedy dociera do końca korespondencji i dowiaduje się o najmroczniejszym sekrecie Agnieszki Witymskiej, jej świat przewraca się do góry nogami, a problem, który musi rozwiązać, może sprawić, że jej dotychczasowe życie albo legnie w gruzach, albo zamieni się w piękną bajkę.                                                                                                                                                                                              opis wydawcy

Najlepsza przyjaciółka to pozycja, której byłam po prostu bardzo ciekawa – twórczość Joanny Jax przewijała mi się w blogosferze od dość dawna i chciałam się zapoznać z prozą tej autorki. Mój wybór to była wersja audio w genialnej wręcz interpretacji Elżbiety Kijowskiej, Moim zdanie sam pomysł na fabułę nie jest wybitnie nowatorski, aczkolwiek w moim odczuciu dość ciekawy. No i muszę przyznać, że tutaj cała narracja poprowadzona jest w sposób płynny i angażujący, a podczas odsłuchiwania audiobooka odnosiłam wrażenie, jakbym słuchała opowieści przyjaciółki. Autorka umiejętnie buduje napięcie, przeplatając teraźniejszość z wydarzeniami z przeszłości, co osobiście bardzo lubię w każdego rodzaju literaturze. W moim odczuciu to właśnie dzięki temu zabiegowi historia nabiera głębi, a czytelnik stopniowo rozumie motywacje bohaterów i kontekst ich decyzji.  Jednym z największych atutów powieści jest jej realizm psychologiczny. Postacie nie są jednowymiarowe ani przewidywalne – każda z nich zmaga się z własnymi słabościami, lękami i pragnieniami, a także demonami. Autorka nie boi się pokazać ich w dobrych momentach, ale także w chwilach słabości, co czyni je niezwykle prawdziwymi i bliskimi sercu, a jednocześnie łatwo się z nimi identyfikować. 

Podsumowując, Najlepsza przyjaciółka to poruszająca i dojrzała opowieść o relacjach międzyludzkich, która zostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. Nie wiem jak inne książki Joanny Jax, ale w tej powieści autorka pokazała, że potrafi pisać o emocjach i relacjach w sposób naprawdę autentyczny i angażujący. To książka dla wszystkich, którzy cenią sobie historie oparte na prawdziwych uczuciach, skomplikowanych relacjach i życiowych wyborach. W połączeniu z doskonałym głosem i interpretacją Elżbiety Kijowskiej, audiobook staje się naprawdę wspaniałą przygodą. Szczerze polecam, nie tylko miłośnikom literatury obyczajowej, ale także tym, którzy cenią w książkach motyw przyjaźni. Moim zdaniem książka naprawdę dobra i zapadająca w pamięć. Chętnie kiedyś sięgnę po inne pozycje tej autorki.

niedziela, 3 maja 2026

Podsumowanie kwietnia 2026


Czas leci nieubłaganie i  kwiecień minął jak z bicza strzelił.

Były 33 urodziny, spotkanie urodzinowy, tort z motywem Harrego Pottera, Yarmark (targi włóczkowe), włóczkowo-krakowskie spotkania przy kawce, wyjście na przedstawienie komedii improwizowanej w ramach wewnętrznej integracji między pracowniczej, koncert KSU akustycznie, balet do Requiem Mozarta, kolejny tatuaż, przeprowadzka M. do mnie, a w maju mija nam już pół roku razem

 Dużo się działo i dużo się dzieje. A do tego mając 33 lata postanowiłam poddać się diagnozie pod kątem ADHD. Aż sama się sobie dziwię jak ja ogarniam rzeczywistość łącząc od tego miesiąca 2 prace (MOPS + fucha).

 

W tym miesiącu udało mi się zapoznać z 5 książkami.
Wśród nich są 2 ebooki, 2 audiobooki i 1 papierowa.

Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą
Kolekcjoner lalek
Kryminalne portrety. Notatki psychologa policyjnego
|Najgorsze dopiero nadejdzie
Dla ciebie zabiję

 Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą i Kryminalne portrety zdecydowanie mnie rozczarowały, ale recenzje niebawem! Ileż ja mam jeszcze książek do opisania…


Requiem
Ze strony Opery Krakowskiej


Smaczny (Kinder Bueno ❤️),
ale wizualnie spodziewałam się czegoś innego)


Kolejny tatuaż, chociaż jeszcze w procesie.
Jeszcze będzie dopracowywany. 

Obiecałam sobie tatuaż do każdej choroby,
więc ten jest do wady serca. 


 A Wam jak minął kwiecień?