Poza więzami krwi, niewiele nas łączyło. Nawet w dzieciństwie nie byłyśmy ze sobą szczególnie blisko, a wydarzenia kolejnych lat pokazały, że nigdy nie zostaniemy przyjaciółkami.
Po kilku reportażach i trudniejszych książkach postanowiłam sięgnąć po coś lżejszego do lektury i podczas przeglądania dostępnych audiobooków, na którejś z platform streamingach postanowiłam sięgnąć po polski thriller autorstwa Agaty Zamarskiej pt. Mieszkanie na ostatnim piętrze. Zapraszam na recenzję!
Po tragicznej śmierci siostry Karolina wraca z Londynu, żeby zająć się sprzedażą odziedziczonego mieszkania. Powrót do rodzinnego miasta nie jest dla niej łatwy, a wspomnienia kryjące się w murach starej warszawskiej kamienicy nie należą do najlepszych. Nie bez powodu Karolina przed laty zerwała kontakty z bliskimi… Teraz jednak żałuje, że nie miała szansy, by naprawdę poznać siostrę. Ma nadzieję, że przyjaźń z niektórymi mieszkańcami kamienicy – samotną matką Tamarą i popularnym autorem horrorów Filipem – pozwoli jej lepiej zrozumieć Monikę. Szybko okazuje się, że wykreowany przez nowych znajomych obraz siostry całkowicie rozmija się z wyobrażeniami Karoliny. Kolejne wydarzenia sprawiają, że kobieta zaczyna wątpić w dobre intencje sąsiadów. Stopniowo nabiera przekonania, że wszyscy coś przed nią ukrywają. W pewnym momencie pojawia się pytanie: czy śmierć Moniki na pewno była zwykłym wypadkiem? opis wydawcy
Mieszkanie na ostatnim piętrze jest książką, względem której nie miałam jakiś większych oczekiwań – po prostu potrzebowałam jakiejś lżejszej lektury, która będzie mi towarzyszyć w formie audiobooka. Jedyne czego się spodziewałam, że to będzie bardziej powieść obyczajowa niż kryminalna lub thriller, co w sumie okazało się być prawdą. Niby jest jakaś tajemnica i zagadka kryminalna, ale w moim odczuciu wydaje się być ona jedynie drobnym akcentem, ale nie wiedzie tutaj prymu. Zdecydowanie największy nacisk jest tutaj położony na relacje pomiędzy bohaterami, a nie na intrygę czy zagadkę. Owych bohaterów nie ma tutaj również zbyt wielu – ledwie garstka i to w dodatku są mało wyraziści, tacy niezbyt wyróżniający się, jakby bez charakteru, po prostu zupełnie nijacy i bez charakteru czy pazura. W pewnym momencie już się zmuszałam do tego, żeby skończyć słuchać tego audiobooka – o ile lektorka wypadła naprawdę całkiem dobrze, tak fabuła (mimo dość ciekawego pomysłu) jest po prostu nudna i przewidywalna. Tempo tej książki jest naprawdę słabe – zamiast stopniowo przyspieszać i budować coraz większe napięcie, akcja zaczyna się rozciągać i powtarzać. Pojawia się sporo scen, które niewiele wnoszą do fabuły, przez co historia momentami stoi w miejscu, a pewne wątki wydają się być zupełnie niedomknięte. Jeszcze powolne, wręcz rozciągnięte tempo fabuły miałoby sens, gdyby autorka zgłębiała najgłębsze meandry ludzkiego umysłu, a lektura pokazywałaby bohaterów w zdecydowanie rozbudowany sposób pod kątem psychologicznym – tutaj jednak tego brakuje. No i największe rozczarowanie, czyli finał – do bólu przewidywalne, nic nie wnoszące, zupełnie nie zapadające w pamięć.
Mieszkanie na ostatnim piętrze w moim odczuciu to książka zwyczajnie nudna, zupełnie nie zapadająca w pamięć, brakuje tu w sumie wszystkiego – pazura, zwrotów akcji, napięcia, aspektu psychologicznego, barwnych postaci… Pomysł na fabułę miał potencjał, który okazał się być zupełnie zmarnowany. W moim odczuciu jest to pozycja co najwyżej przeciętna, wręcz słaba – po prostu wieje nudą i nie ma się nad czym zachwycać, nawet w kategorii lekkich czytadeł. W moim odczuciu zdecydowanie szkoda czasu. Nuda, brak, zaskoczenia, przewidywalność i niepodomykane wątki.





.jpg)




