O twórczości Jakuba Rutki nie słyszałam wcześniej (ani jako podcasterze ani jako lektorze), dopóki nie natrafiłam na jego debiutancką książkę Dom Zła podczas ubiegłorocznej akcji Czytaj PL. Tytuł ten był jedną z kilku pozycji dostępnych do wypożyczenia w czasie trwania akcji, a po krótkim namyśle mój wybór padł właśnie na nieznanego mi wcześniej autora w postaci audiobooka czytanego przez niego samego. Zapraszam na recenzję!
W opuszczonym domu przy Nowomiejskiej kryje się zło.Kim był szaleniec, który w 1994 roku zamordował tam całą swoją rodzinę?I dlaczego nikt nie słyszał o tej makabrycznej zbrodni sprzed lat?
Jacek Gadowski nigdy nie myślał, że z podcastera kryminalnego zamieni się w detektywa. Jeden telefon od tajemniczego słuchacza sprawia jednak, że radiowiec rozpoczyna własne śledztwo. To, co początkowo wygląda jak marzenie fana true crime, szybko okazuje się śmiertelnym niebezpieczeństwem. Bo dokładnie trzydzieści lat po tragedii historia może się powtórzyć… opis wydawcy
Dom Zła jest książka, której byłam ciekawa, bo jak podcaster mógłby zmienić się w detektywa, ale nie miałam względem niej wielkich oczekiwań. Jednym z mocniejszych aspektów tej książki jest wykorzystanie motyw opuszczonego domu owianego tajemnicą i umiejętnie budowana przez autora atmosfera grozy. Rutka stopniowo odsłania kolejne elementy zagadki, nie wszystko podając czytelnikowi na tacy, co pozwala samodzielnie próbować połączyć poszczególne tropy. Jednak w tym wszystkim zabrakło równomiernego prowadzenia tempa akcji, które momentami zbyt drastycznie zwalnia, powodując, że bywają momenty nudy. Zdecydowanie ciekawym elementem jest to, że przez meandry historii prowadzi nas podcaster, a nie klasycznie glina, detektyw czy prokurator. Rozumiem, że autor wybrał taki zawód dla prowadzącego śledztwo skoro sam prowadzi podcast, jednak nie zmienia faktu, że jest to nietypowe. Ciekawa profesja jak dla detektywa-amatora, ale jednak momentami mnie irytował swoim zadufaniem, a może to autor z ciągłym podawaniem statystyk podcastu bohatera… Całość jest napisana w sposób wciągający, niezbyt skomplikowany, ale jednak zakończenie dość przewidywalne. Jest całkiem poprawnie, pomysł w porządku, ale zupełnie bez fajerwerków i bez szału.
Wierzysz w to, że ludzie mogą urodzić się z natury źli? Że już jako niemowlak masz zapisany w genach kod, który decyduje o tym, czy będziesz psychopatą, czy nie?
Dom Zła to książka dość poprawna, można rzec, że przeciętna. Czy sięgnę po kolejny tom? Prawdopodobnie tak. Pierwsza część zostawia bowiem wystarczająco dużo miejsca na rozwinięcie historii, by sprawdzić, w jakim kierunku Jakub Rutka poprowadzi postać Jacka Gadowskiego. To książka raczej dla tych, którzy lubią kryminały nastawione na atmosferę, klimat i stopniowe odkrywanie tajemnicy niż dla czytelników oczekujących nieustannej akcji i zaskoczeń na każdym kroku.
Tak, jego zdaniem ludzie nie są źli. Są nieszczęśliwi. Są jednak pewne predyspozycje, skłonności, jak ze wszystkim. Jedni mają predyspozycje do zarządzania dużą grupą ludzi, do bycia liderami. Inni z kolei są wstydliwi, zamknięci w sobie, mają skłonności do przejmowania się wszystkim, najmniejszymi drobnostkami. Są również tacy, którzy mają predyspozycje do tego, by stać się potworami. Psychopatami i mordercami.





.jpg)
