poniedziałek, 16 marca 2026

"Boska proporcja" Piotr Borlik

Tytuł: Boska proporcja
Autor: Piotr Borlik
Cykl: Agata Stec i Artur Kamiński
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Czyta: Filip Kosior
Długość: 9 godz. 57 min.
Ocena: 5/6


Matka to skarb, a miejsce skarbu jest głęboko pod ziemią.





Z twórczością Piotra Borlika miałam już przyjemność się zapoznać, dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po kolejną książkę spod jego pióra. Tym razem ciekawa duetu policjantki i psychologa sięgnęłam po kryminał pt. Boska proporcja z Agatą Stec i Arturem Kamińskim rozwiązującymi sprawę w interpretacji Filipa Kosiora jako cudownego lektora audiobooków. 

W zamkniętej dla zwiedzających palmiarni Parku Oliwskiego zostają znalezione zaaranżowane w sposób równie makabryczny jak piękny zwłoki dziewczyny. Człowiek odpowiedzialny za remont obiektu znika, a na miejscu zbrodni jako jeden z pierwszych pojawia się Robert Mazur - zabójca po wyroku będący pod stałą kontrolą terapeuty. Sprawę bada komisarz gdańskiej policji Agata Stec, której alkohol, kac i pobudka w obcym łóżku nie są obce. Żyje pracą, przeklina i całkiem nieźle radzi sobie w środowisku zdominowanym przez mężczyzn, choć nieustannie, jako przełożona grupy śledczej, musi znosić seksistowskie przytyki. Agata nie przepada za pracą zespołową, a za jedynego przyjaciela uważa starszego brata - znanego psychologa Artura Kamińskiego, którego potajemnie wciąga w kulisy śledztwa, licząc na jego doświadczenie w pracy z psychopatycznymi jednostkami. Elegancki i powściągliwy, otaczający się pięknymi i drogimi przedmiotami, wyczulony na rytuały Kamiński to przeciwieństwo porywczej siostry. Ta sprawa stanowi autentyczne wyzwanie dla jego nieprzeciętnego intelektu.                                                                                                         opis wydawcy

Boska proporcja jest pozycją, za którą zabrałam się z wielką ciekawością. Nie dość, że byłam ciekawa współpracującego duetu policjantki i psychologa, ale muszę przyznać, że byłam też bardzo zaciekawiona samym opisem i tym czego w ogóle mogę się spodziewać po akcji tej książki. No i muszę przyznać, że pomysł na fabułę jest w tej pozycji naprawdę świetnie przemyślany i wykreowany. Naprawdę ciekawy motyw z wykorzystaniem ciągu Fibonacciego w literaturze kryminalnej. Jednak mam trochę zastrzeżeń co do kreacji postaci. Sam pomysł na współpracujący z sobą duet między policjantką a psychologiem jest naprawdę w porządku, ale… zniszczony funkcjonariusz policji czy inny pracownik wymiaru sprawiedliwości nadużywający alkoholu to już temat wyjątkowo często przemielony w literaturze kryminalnej, nawet jeżeli chodzi o kobietę prowadzącą śledztwo. Fenomen tego, jak przyjęła się Chyłka? No i mnie jako psychologa mierzi mnie trochę spłycone przedstawienie pracy psychologa i psychoterapeuty – cały proces profilowania jest przedstawiony w sposób bardzo uproszczony, psycholog przejawia zbyt nonszalancką pewność w stawianiu diagnoz na podstawie znikomej ilości danych, co sprawia, że zawód psychologa to niczym osoba czytająca w myślach. Jednak muszę przyznać, że mimo wszystko książka zdecydowanie mnie zaskoczyła – zarówno meandrami ludzkiego umysłu, jak i kryminalną historią. Nie jest to jakoś wybitnie napisana pozycja, ale spędziłam z nią naprawdę miło czas. 

Nikt jednak nie miał odwagi powiedzieć prawdy na głos: w Trójmieście grasowało dwóch różnych morderców, z czego jeden był psychopatycznym artystą, a drugi zwykłym psycholem.

Boska proporcja to powieść, która z powodzeniem łączy elementy thrillera psychologicznego z kryminałem i refleksją nad naturą piękna oraz obsesji. Osobiście chętnie jeszcze sięgnę po inne książki spod pióra Piotra orlika, ale też chętnie sięgnę po kolejne zagadki kryminalne rozwiązywane przez Agatę Stec i Artura Kamińskiego – chociażby po to, żeby przekonać się jak autor poprowadzi te postacie w następnych częściach. Wciągająca pozycja z ciekawą zagadką kryminalną i podłożem psychologicznym. Mogłoby być nieco więcej zaskoczeń, jednak i tak uważam, że czas spędzony z Boską proporcją był naprawdę dobrze wykorzystany.

Na własnej skórze się przekonał, czym grozi pozostawienie mentalnej pępowiny, która z roku na rok coraz ciaśniej owija się wokół szyi i trzyma na uwięzi niczym smycz. Niematerialna, lecz tak mocna, że musiał ją odciąć jakże materialnym, twardym ostrzem.

sobota, 14 marca 2026

"Zanim powiesz żegnaj" Harlan Coben, Reese Witherspoon

Tytuł: Zanim powiesz żegnaj
Autor: Harlan Coben, Reese Witherspoon
Wydawnictwo: Albatros
Czyta: Filip Kosior
Długość: 9 godz. 46 min.
Ocena: 1.5/6


Ból nigdy nie odchodzi. I nigdy nie pozwala ci odejść. Po prostu uczysz się z nim żyć.





Jeszcze w czasach liceum zawzięcie zaczytywałam się w powieściach Harlana Cobena. Chociaż dzisiaj nie sięgam po jego powieści tak często – sympatia do jego twórczości pozostała. Dlatego z chęcią sięgnęłam po jego książkę napisaną w duecie z Reese Witherspoon pt. Zanim powiesz żegnaj w postaci audiobooka w interpretacji niezawodnego Filipa Kosiora. 

Maggie McCabe zawsze żyła na krawędzi. Tylko człowiek z nerwami ze stali może zostać chirurgiem wojskowym, a tylko geniusz – zdobyć w tym zawodzie taką renomę jak ona. Ale wysoki prestiż nie ochronił jej przed tragedią. Pozbawiona prawa wykonywania zawodu Maggie traci w życiu cel, ale nie pasję. Gdy dotyka dna, z niespodziewanej strony nadchodzi ratunek – były kolega po fachu, obecnie elitarny chirurg plastyczny świadczący usługi najbogatszym ludziom na świecie, prosi ją o przysługę. W tajemniczej, zamkniętej klinice, ociekającej luksusem i dysponującej najnowszymi technologiami, o których zwykli ludzie jeszcze nie słyszeli, pewien człowiek potrzebuje pomocy. Maggie należy do niewielu lekarzy na świecie, którzy mogą jej udzielić. Zgadza się wkroczyć do świata niewypowiedzianego bogactwa i dotrzymać swojej części umowy. Kiedy jednak jej pacjent nagle znika bez śladu, Maggie wie, że musi uciekać, chyba że sama chce podzielić jego los…                                                                                                                                         opis wydawcy

Zanim powiesz żegnaj to tytuł, który zapowiadał się dobrze – tajna klinika dla światowych elit, procedury medyczne na granicy legalności i motyw połączenia bogactwa z medycyną. Pomysł na fabułę całkiem poprawny, chociaż nic wybitnie wyróżniającego się. Cała akcja rozwija się dość powoli, zdecydowanie brakuje tutaj budowania napięcia, intrygi, dreszczyku emocji czy galopującego tempa wydarzeń… No i bohaterowie, którzy w moim odczuciu są wykreowani naprawdę płytko, jednowymiarowo, bez żadnych większych zaskoczeń, po prostu sztampowi i bez szału czy jakiegokolwiek kolorytu. Książka jest napisana w sposób charakterystyczny dla Cobena – krótkie rozdziały, prosty język i duża liczba dialogów sprawiają, które sprawiają, że pozycje spod jego pióra oczyta się naprawdę szybko. Jednak nawet to w połączeniu z cudownym głosem Filipa Kosiora nie uratowało sytuacji – Zanim powiesz żegnaj to książka, przy której zwyczajnie się wynudziłam i zupełnie nic mnie w niej nie zaskoczyło. 

Zastanawiasz się, co czyni bohatera? Oczywiście, że altruizm. Ale jest też ego, lekkomyślność i poszukiwanie mocnych wrażeń.

Zanim powiesz żegnaj to w moim odczuciu pozycja zupełnie słaba i niezapadająca w pamięć – po prostu nudne czytadło stworzone na kanwie dość sztampowego pomysłu. Jak dla mnie to pozycja jakich wiele. Nie wiem czy ja się starzeję czy Coben słabiej pisze, ale już chyba coraz mniej nam po drodze. W jego książkach i tak najbardziej lubiłam rozmowy z Myronem Bolitarem, a jego współpracownikiem Winem – tutaj tego nie uraczymy. Nie polecam, moim zdaniem ta pozycja to zdecydowana strata czasu. 

Nie ma czegoś takiego jak odkrycie bez konsekwencji. Ważne jest to, co człowiek postanowi z tym zrobić.

piątek, 6 marca 2026

"Kwaśne jabłka. O przemocy wobec dzieci" Piotr Mieśnik, Magda Mieśnik

Tytuł: Kwaśne jabłka. O przemocy wobec dzieci
Autor: Piotr Mieśnik, Magda Mieśnik
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 352
Ocena: 100000/10 - MUSISZ PRZEZYTAĆ



Przy traumie czas nie leczy ran. Odgrywa wręcz odwrotną rolę.






W ostatnich latach oraz częściej zaczytuje się w reportażach, a wyjątkowo lubuję się tematach przemocy, wykorzystywania itp. O Kwaśnych jabłkach słyszałam już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz, kiedy sama zaczęłam pracę w MOPS-ie zabrałam się za lekturę tej pozycji. Zapraszam na recenzję książki Piotra Mieśnika i Magdy Mieśnik pt. Kwaśne jabłka. O przemocy wobec dzieci.

Każdego roku w wyniku przemocy w polskich domach jest zabijanych 20-40 dzieci, to tak, jakby co roku ze szkoły znikała jedna klasa! Kacper, żył lat 3. Klaudia, żyła lat. 5 Leon, żył lat 4. Eliza, żyła lat 5. Marcel, żył lat 2. Nikodem, żył lat 3. Zuzia, żyła lat 3. Kamilek, żył lat 8. Michał, żył lat 6. Oskar, żył lat 4. Zginęli z rąk matek, ojców, opiekunów. Dorosłych.

To niewidzialni i niesłyszalni bohaterowie reportażu Magdy i Piotra. Zaledwie kilkoro spośród tysięcy dzieci, które stały się ofiarami przemocy we własnych domach. To oczywiście tylko część danych o przemocy, tej, która zyskała rozgłos medialny. Większość dzieci cierpi w milczeniu. Autorzy w swoim reportażu oddają głos również ekspertom i specjalistom, którzy na co dzień stykają się z przypadkami przemocy wobec dzieci. Z ich rozmów wyłania się schemat funkcjonowania, który prowadzi do tragedii.

Brak kompetencji, bieda, zaburzenia, uzależnienia, traumy wyniesione z dzieciństwa. Do tego niedziałające przepisy, zaniechania ze strony urzędników, pracowników socjalnych i służb, które mają obowiązek chronić dzieci. Powtarzalność i schematyczność przypadków pozwalają na to, żeby wyprzedzić ruch. I tylko od nas zależy, czy go wykonamy. Skrzywdzone dzieci nigdy nie zapominają tego, co się stało. Trauma wraca, ciało pamięta. Na zawsze.                                                                                                                                                    z opisu wydawcy

Kwaśne jabłka. O przemocy wobec dzieci… Nawet nie wiem od czego mam zacząć. Naprawdę. Zaczęłam czytać tę książkę z nastawieniem z serii – fajnie, kolejny reportaż, ciekawe czy dowiem się z niego czegoś nowego. Z każda kolejną stroną wciągałam się w tę pozycję coraz bardziej i nie mogąc się od niej oderwać, ale jednocześnie co jakiś czas musiałam przerywać lekturę, bo to wszystko było po prostu za mocne. Te wszystkie historie, które się wydarzyły naprawdę (i tak naprawdę wciąż i nieustannie wydarzają w czterech ścianach) wbijały mnie za każdym razem w fotel miejskiego autobusu. A wszystko miałam połączone z historiami równie realnymi ukrytymi w kartotekach MOPS-u, w które równolegle się wdrażałam. Autorzy w swoim reportażu przytoczyli kilka historii przemocy wobec dzieci, historii prawdziwych, a tym Kamilka, którego śmierć przyczyniła się do powstania tzw. Ustawy kamilkowej. W tym reportażu historie dzieci przeplatają się z rozmowami z ludźmi, którzy walczą o dobro dzieci i są specjalistami z różnych – lekarzami, terapeutami, ale też założycielką Fundacji Gajusz. W moim odczuciu autorzy napisali tę pozycję w bardzo przemyślany, rzeczowy i obrazowy sposób, ale bez szukania jakiejś dramy czy rozgłosu. Nie znajdziemy tu zbędnej sensacyjności , emocjonalnego szantażu czy jakiejkolwiek. Wstrząs wynika po prostu z faktów, a nie z literackich zabiegów. Właśnie dlatego książka działa tak silnie – czytelnik ma poczucie, że obcuje z prawdą, której nie da się zignorować. Dla mnie osobiście wstrząsające było to, że: 30 procent złamań u dziecka poniżej trzeciego roku życia to wynik celowego działania. U dzieci poniżej roku to połowa przypadków. Fakty, rozmowy, opisy. Wszystko naprawdę wstrząsające. Jednak w moim odczuciu najbardziej wstrząsająca i szokująca jest (poza oczywistą przemocą) ślepota ludzi wokół – rodzin, sąsiadów, przyjaciół pracowników instytucji, którzy tak widzieli, żeby nie widzieć i się nie wychylać. Jednocześnie ci sami ludzie zauważą każdą plamę błota na klatce czy peta wyrzuconego na chodnik. A ludzkiej tragedii już nie… To książka, która wstrząsa i zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony.

Również cisza w domu jest przemocą wobec dziecka. Krzyk, przezywanie, wyzywanie. Nawet wtedy gdy to rodzice się kłócą i wyzywają nawzajem, to też jest przemoc wobec niewinnego dziecka.

Kwaśne jabłka. O przemocy wobec dzieci to książka wstrząsająca do głębi i wbijająca w fotel. Momentami wydająca się być „za mocna”, ale tak naprawdę za mocne są historie, które pisze życie. Autorzy tą książką zmuszają do refleksji nad odpowiedzialnością dorosłych – zarówno rodziców, opiekunów, pracowników instytucji, ale też tych sąsiadów, którzy przykładają szklankę do ściany, żeby usłyszeć małżeńską kłótnię zza ściany, ale już nie usłyszeć krzyków dziecka. Nie jest to lektura „przyjemna” – i właśnie taka nie powinna być. To książka ważna, odważna i boleśnie prawdziwa. Taka, która nie tylko wbija w fotel, ale także zmusza do zadania sobie pytania, czy jako społeczeństwo robimy wystarczająco dużo, by chronić dzieci. Polecam każdemu! Zdecydowanie każdemu! A w szczególności każdemu, kto pracuje z dziećmi czy rodzinami – nauczycielom, pedagogom, lekarzom, pracownikom instytucji. 

Gdy mówi rodzicom, że zabiera dzieci, reagują agresją, obojętnością, śmieją się. Niektórym trzeba je wyrywać z objęć. Gdy pojechał do kobiety, u której wcześniej zabezpieczył dwoje dzieci, a ona urodziła kolejne i opiekowała się nim pod wpływem alkoholu, usłyszał: - A chuj, zabieraj, zrobię sobie następne.

środa, 4 marca 2026

Podsumowanie lutego 2026



Ja wiem, że luty jest krótkim miesiącem, ale ten przeleciał mi wyjątkowo szybko.
Pobyt mojej babci w szpitalu.
Gotowanie jedzenia do słoików dla rodziny.
3 (no w sumie to 2.5) weekendy ze zjazdami na uczelni – 2.5 lutowego weekendu, bo jeden zjazd był 31.01-1.02, ale jednak 3 weekendy pod rząd poświęcone na uczelnię, na szczęście w wersji online.
Wybór tematu pracy dyplomowej na studiach podyplomowych. Wybór padł na Znaczenie diety w terapii zaburzeń depresyjnych. 
Pierwsze walentynki z Nim ❤️
Nowa praca❤️Pierwsza praca jako psycholog, druga praca w budżetówce… No i całe wdrażanie się.
Pierwsza w życiu wizyta w sądzie – odbiór zaświadczenia o niekaralności. 
No… sporo się działo, mózg mi dymi…

W lutym udało mi się zapoznać się z 3 książkami
Wśród nich są:
-2 audiobooki
-1 ebook

Skazany
Boska proporcja
Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach

Na blogu pojawiły się w lutym 4 posty: podsumowanie, 2 recenzje i informacja o wymiance na którą serdecznie zapraszam.

Nie wiem na co wykorzystam ten notes,
ale nie mogłam się powstrzymać ❤️

Malowanie po numerach w końcu skończone ❤️

Nowy wiosenny kubeczek


Czytam wszędzie...



Jak Wam minął luty?
Ile książek udało się Wam przeczytać?

Pozdrawiam
Asia