Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M.C. Beaton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M.C. Beaton. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 października 2022

"Agatha Raisin i mroczny piknik" M.C. Beaton

Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dwudziesty drugi
Czyta: Paulina Holtz
Wydawnictwo: Edipresse 
Długość: 6 godz. 23 min.
Ocena: 4/6





Niezmiennie powtarzam, jak wielką sympatią darzę serię z Agatą Raisin w roli głównej. Równie niezmiennie z wielką przyjemnością sięgam po kolejne tomy tego cyklu, ubolewając jednocześnie, że już tak niewiele mi ich zostało do zakończenia tej przygody, dlatego wciąż cieszę się z każdej części. Zapraszam na recenzję już dwudziestego drugiego tomu pt. Agatha Raisin i mroczny piknik.

W sąsiadującej z Carsley wiosce Winter Parva rada parafialna jak co roku w styczniu organizuje uroczyste pieczenie prosiaka. Wśród przebranych w wymyślne kostiumy smakoszy wieprzowiny jest również Agatha, która tym razem przyprowadziła ze sobą Toni. Zbliżającej się konsumpcji towarzyszą pląsy i śpiewy mieszkańców wioski oraz dwa autobusy wypełnione chińskimi turystami. Gdy prosiak zaczyna przyjemnie skwierczeć, Agatha ze zdziwieniem dostrzega na jego nodze finezyjny tatuaż. Czy aby na pewno ostatnio nie życzyła nikomu smażenia się w piekle na gigantycznym rożnie?...                                                                                                                                                          opis wydawcy

Agatha Raisin i mroczny piknik to świetny przykład na to, że M.C. Beaton – mimo prawie 30-tomowego cyklu – wciąż potrafi zaskoczyć czytelnika swoimi pomysłami. Tym razem padło na wyrafinowane morderstwo z bułgarską mafią w tle, a do tego pojawiają się w niej Polacy – szkoda tylko, że zostali przedstawieni w dość niekorzystnym świetle. Całość jest napisana – jak zawsze u autorki zresztą – w sposób bardzo lekki, zabawny i przyjemny w odbiorze, choć odniosłam wrażenie, że więcej w tej części jest Tony niż głównej bohaterki. Nie zmienia to jednak faktu, że obie są wykreowane na postacie wyjątkowo prawdziwe, takie z krwi i kości, momentami lekko irytujące w tej swojej prawdziwości. Jak zazwyczaj moim zarzutem względem tej pozycji – jak i serii – jest to, że mogłoby być więcej intrygi, więcej napięcia, ale z drugiej strony jest to komedia kryminalna, a nie czysty kryminał.

Agatha Raisin i mroczny piknik to kolejna lekka pozycja. Nie jest to arcydzieło czy literatura wysokich lotów – po prostu lekkie, przyjemne czytadło, taki umilacz czasu. A jako audiobook w świetnej interpretacji Pauliny Holtz – tym bardziej świetnie się sprawdza jako lekka lektura będąca tłem do różnych zajęć. 

Książka bierze udział w wyzwaniu

niedziela, 25 września 2022

"Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach" M.C. Beaton



Tytuł: Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dwudziesty pierwszy
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 34 min.
Ocena: 4/6



Z wielką przyjemnością sięgam po komedie kryminalne – zarówno naszych rodzimych, polskich twórców, ale także tych zagranicznych. Dlatego właśnie regularnie nadrabiam tomy cyklu z Agathą Raisin w roli głównej, ubolewając jednocześnie nad tym, że już tak niewiele tomów zostało mi do końca serii (przynajmniej po polsku). W końcu przyszedł czas na już dwudziesty pierwszy tom przygód pani detektyw pt. Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach. 

No i masz babo placek! Wzburzone członkinie Stowarzyszenia Pań z Carsely muszą zrobić, co w ich mocy, żeby nadgorliwemu urzędnikowi miejscowego Wydziału Zdrowia i Bezpieczeństwa Publicznego, Johnowi Sundayowi, wybić z głowy nowatorskie pomysły. Jego zawodowa wena nie mieści się bowiem w głowie nawet tym niezwykle prawomyślnym obywatelkom. Ktoś jednak je w tym wyręcza - za pomocą kuchennego noża. Agencja Agathy musi wkroczyć do akcji. Lecz jeśli ktoś ma tak wielu wrogów, jak pan John Sunday, nie wiadomo ani od czego zacząć, ani jak powstrzymać mordercę przed kolejnym atakiem.                                                                                                                                  opis wydawcy

Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach to już kolejny tom zagmatwanych przygód pani detektyw, która tym razem postanowiła rozwiązać zabójstwo pewnego upierdliwego pana urzędnika. Książka jak zazwyczaj jest napisana w sposób bardzo lekki i przyjemny w odbiorze, a w interpretacji Pauliny Holtz słuchało mi się jej naprawdę miło i dobrze. Pomysł na namolnego urzędasa – muszę przyznać, że naprawdę mi się spodobał i przypadł do gustu, a do tego zrealizowany z naprawdę sporą dawką humoru. W zachowaniu głównej bohaterki jak zawsze można było dostrzec dawkę naiwności i lekkomyślności, ale to też jej urok. 

Agatha Raisin i zwłoki w rabatkach to część całkiem ciekawa, z całkiem interesującym, nieźle zrealizowanym pomysłem. Nie zmienia to faktu, że wciąż jest to książka z serii lekkich czytadeł, takich idealnych na poprawę humoru czy odstresowanie. Już niedługo zabieram się za kolejne tomy. 

piątek, 9 września 2022

"Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem" M.C. Beaton



Tytuł: Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dwudziesty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 15 min.
Ocena: 2.5/6





Serię z Agathą Raisin polubiłam już od samego początku, więc dlatego dość regularnie sięgam po kolejne części tego cyklu i dlatego ubolewam, że koniec jest już coraz bliżej. Zapraszam na recenzję dwudziestego tomu pt. Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem.

Apodyktyczna, impulsywna, a przy tym niepoprawnie romantyczna Agatha z przerażeniem myśli o rychłym ślubie swojego byłego męża, Jamesa Laceya. Choć ostatnio wzdycha do przystojnego i czarującego Francuza, nie może uporać się z miłosnymi demonami przeszłości. Gdy jednak postanawia definitywnie zapomnieć o Jamesie, okazuje się, że jego młoda narzeczona zostaje zastrzelona kilka minut przed złożeniem przysięgi małżeńskiej. Agatha jest główną podejrzaną...                                                                                                                                  opis wydawcy

Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem to kolejny tom, w którym prym wiodą romanse i porywy serca głównej bohaterki, no i pojawia się jej były mąż. Wątek powracającego Jamesa jest w moim odczuciu ewidentnym odgrzewaniem kotleta – już trudno zliczyć, ile razy on się pojawia i powraca, a Agatha po raz kolejny naiwnie ma motyle w brzuchu. Całość napisana jest jak zawsze – w sposób bardzo lekki, nieskomplikowany, bardzo przyjemny w odbiorze, co sprawiło, że czas z nią spędziłam był naprawdę miły, choć osobiście uważam, że owa część jest jedną z tych słabszych. Nawet jak na komedię kryminalną – za dużo zawirowań sercowych głównej bohaterki, które wydają się być wciąż tak samo naiwne, a za mało wątków kryminalnych. Choć jak zawsze Agatha jak zawsze jest w coś zaplątana – tego nie mogło zabraknąć, choć nie zmienia to faktu, że miłosne wzloty głównej bohaterki względem Jamesa są już męczące. 

Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem jest w moim odczuciu częścią dość przeciętną, wręcz jedną ze słabszych z tego cyklu – nawet w standardach jak na czytadło, jakim jest w sumie cała seria. Czy polecam? Jako kontynuacje – może i tak, ale myślę, że nawet pomijając tę część na spokojnie można czytać kolejne części.

sobota, 28 maja 2022

"Agatha Raisin i łyżka trucizny" M.C. Beaton




Tytuł: Agatha Raisin i łyżka trucizny
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: dziewiętnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 48 min.
Ocena: 5/6






Już od dłuższego czasu z chęcią sięgam po komedie kryminalne autorstwa M.C. Beaton, jak na razie te z Agatha Raisin w roli głównej. Nawet nie wiem, kiedy zleciało, kiedy dotarłam do dwudziestego tomu serii pt. Agatha Raisin i łyżka trucizny – zapraszam na recenzję.

Znajomy pastor namawia Agathę na rozreklamowanie kościelnego festynu w sąsiadującej z Carsley wsi. Czyżby pani Raisin stała się gorliwą parafianką czy przyczyną tej decyzji jest pewien atrakcyjny wdowiec - organizator kiermaszu, George Selby? W efekcie na imprezę ściągają tłumy. I choć trudno to sobie wyobrazić, wesoły rodzinny festyn staje się scenerią dwóch morderstw. Werdykt jest jeden: zatrute konfitury. Wraz z młodą i ładną pomocnicą Agatha musi nie tylko znaleźć truciciela, ale także chwilę czasu na wzdychanie do pięknego George'a.                                                                                            opis wydawcy

Agatha Raisin i łyżka trucizny to już kolejny część, w której główna bohaterka po raz kolejny wzdycha do kolejnego mężczyzny, po raz kolejny czuje motyle w brzuchu. Czymże byłaby ta seria bez miłosnych zawirowań pani detektyw? Tym razem autorka wykorzystała ciekawy pomysł na morderstwo – zatrute konfitury, ale sam motyw festynu u autorki już się pojawiał się w poprzednich częściach. Książka jest napisana w sposób prosty, nieskomplikowany, przyjemny w odbiorze – jak to zwykle bywa u autorki. No i wszystko okraszone lekkim, charakterystycznym poczuciem humorem i nieprzewidywalną główną bohaterką. 

Agatha Raisin i łyżka trucizny to kolejna część cyklu, którą zdecydowanie mogę polecić. Bawiłam się naprawdę dobrze i już lekko ubolewam, że ta seria już się powoli dobiega końca, ale na szczęście jest jeszcze cykl o Hamishu Macbecie. Lekkie czytadło, co prawda bez efektu WOW, ale miły umilacz czasu i dobra lektura na odstresowanie, zwłaszcza w wykonaniu lektorki – Pauliny Holtz.

sobota, 9 kwietnia 2022

"Agatha Raisin i mordercze święta" M.C. Beaton




Tytuł: Agatha Raisin i mordercze święta
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: osiemnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 33 min.
Ocena: 5/6






Boże Narodzenie już dość dawno minęło, zdecydowanie bliżej do Wielkanocy, ale zupełnie nie przeszkodziło mi to zabrać się za pozycję związaną z grudniowymi świętami. Wciąż darzę sympatią Agatę Raisin, więc w końcu się zabrałam za osiemnasty tej serii M.C. Beaton pt. Agatha Raisin i mordercze święta

Dorastając w slumsach Birmingham, Agatha lubiła marzyć. W grudniu - zwykle o doskonałych świętach. Wygląda na to, że tegoroczne Boże Narodzenie może okazać się spełnieniem tych marzeń, bo agencja detektywistyczna przynosi znaczne zyski. Do pełni szczęście brakuje jednak Jamesa... Agatha jest pewna, że jeśli zaprosi go na wystawny świąteczny obiad, ich miłość zapłonie znowu. Tymczasem do agencji zgłasza się pewna bogata wdowa, przekonana, że ktoś z rodziny dybie na jej życie. Kiedy pada martwa po uroczystej herbacie w swoim dworku, wszystkim przechodzi ochota na świąteczny pudding.                                                                                                                        opis wydawcy

Agatha Raisin i mordercze święta to już kolejna pozycja, w której główna bohaterka prowadzi swoją własną agencję detektywistyczną, co wcale nie oznacza, że jej życie się ustabilizuje. Lubię tę serię, choć nie zawsze wątki kryminalne są na megawysokim poziomie, a zachowanie głównej bohaterki jest irytująco przewidujące – zawsze z chęcią do niej wracam, wiedząc, że niejednokrotnie się uśmieję. Muszę przyznać, że w tym tomie spodobał mi się ciekawy wątek z młodą panią detektyw, która skradła serce Agathy No a do tego świąteczne przygotowania i bożonarodzeniowe przyjęcie Agaty... naprawdę przekomiczne, niejednokrotnie się uśmiechnęłam podczas słuchania tych przedświątecznych przygód. Sam pomysł na fabułę i połączenie wątku kryminalnego ze świątecznym – naprawdę na dobrym poziomie, tutaj zdecydowanie nie wiało nudą. Styl pisarski autorki – jak zwykle lekki i niezobowiązujący, a język prosty i nieskomplikowany, a wszystko czytane przez cudowną, świetnie pasującą tu lektorkę Paulinę Holtz.

Agatha Raisin i mordercze święta to w moim odczuciu jedna z lepszych tej serii. Przekomiczne świąteczne przygotowania pani detektyw świetnie się sprawdzą jako odstresowanie w ferworze i stresie świątecznych przygotowań (ale nie tylko – jak widać). Całą serię zapoznaję w formie audiobooków, więc nie wiem jakby było, gdybym ten cykl czytała, a nie słuchała. Nie zmienia to faktu, że przyjemne czytadło, a w zasadzie słuchadło. Agatha to Agatha – zawsze dobra i zabawna. 

poniedziałek, 14 marca 2022

"Agatha Raisin i upiorna plaża" M.C. Beaton


Tytuł: Agatha Raisin i upiorna plaża
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: siedemnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 48 min.
Ocena: 3/6




Bardzo lubię serię z Agatą Raisin i ze sporą regularnością sięgam po kolejne części tego cyklu – co zresztą można zobaczyć po recenzjach na blogu. Ostatnio sobie uświadomiłam, że jestem już bliżej końca serii niż jej początku, bo w końcu piszę już o tomie siedemnastym pt. Agatha Raisin i upiorna plaża.

Mimo nawału zajęć, Agatha Raisin czuje się bardzo samotna - tęskni za Jamesem. Dlatego gdy Lacey niespodziewanie proponuje jej wspólne wakacje, radośnie pakuje walizki. Celem romantycznego wypadu nie są jednak wymarzone tropiki, a Snoth-on-Sea w Sussex, który z rajem na ziemi niewiele ma wspólnego. Nawet Palace Hotel, niegdyś perła okolicy, okazuje się ruiną, a jego goście bandą gburów. Kiedy jednak pojawia się wreszcie nadzieja na wakacje z prawdziwego zdarzenia i rychłą ucieczkę z Snoth-on-Sea, na miejscowej plaży znalezione zostają zwłoki kobiety. Wszystko wskazuje na to, że narzędziem zbrodni był szalik Agathy...                                                                                  opis wydawcy

Agatha Raisin i upiorna plaża to kolejna część, w której pojawia się James, a w głównej bohaterce pojawiły się najróżniejsze uczucia i rozterki. Autorka serii po raz kolejny wałkuje do znudzenia temat poszukiwania miłości przez panią detektyw, co już wieje nudą, a momentami wręcz żenadą. Zwłaszcza, że temat Jamesa to zdecydowanie takie odgrzewanie kotleta, co robi się coraz nudniejsze, żenujące i coraz bardziej irytujące. ale przynajmniej pojawiają się pracownicy biura detektywistycznego Agathy = Roy, Charles i Mrs. Bloxby, co dodaje kolorytu książce. Styl pisarski autorki jest lekki i nieskomplikowany, co sprawia, że całość jest przyjemnym i niezbyt długim czytadłem, który umili popołudnie czy wieczór. Wiadomo, poczucie humoru i żarty są względne, ale w tej serii komedii kryminalnych mi zdecydowanie podpasowały. No i jak to w przypadku tej serii – sięgnęłam po audiobooka w interpretacji Pauliny Holtz, która – jak zawsze w jej przypadku – spisała się naprawdę świetnie, co tylko utwierdziło moją sympatię do tej lektorki. 

Agatha Raisin i upiorna plaża jest częścią, która sumarycznie wypada dość średnio. Autorka w tej serii miewała zarówno lepsze, jak i gorsze momenty, ale nie zmienia to faktu, że i tak polecam tę serię. Nie polecam sięgać od środka, lepiej od samego początku, bo można się pogubić (zwłaszcza w miłosnych perypetiach głównej bohaterki). Nie zmienia to faktu, że po całą serię warto sięgnąć.

niedziela, 6 lutego 2022

"Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu" M.C. Beaton



Tytuł: Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: szesnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 28 min.
Ocena: 4/6


Lubię lekkość pióra M.C. Beaton i jej serię z Agathą Raisin w roli głównej, dlatego raz po raz sięgam po kolejne części tego cyklu będąc ciekawa kolejnych przygód detektyw-amatorki. Czas na recenzję kolejnego, szesnastego już tomu serii zatytuowanego Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu.

Zaatakowana przez wynajętego mordercę, Agatha Raisin ledwo uchodzi z życiem, dlatego marzy o mniej ryzykownym zleceniu. Gdy Robert Smedley próbuje udowodnić, że żona go oszukuje, Raisin Investigation natychmiast oferuje pomoc. Niestety, Mabel Smedley sprawia wrażenie idealnej żony. Wkrótce pan Smedley zostaje znaleziony martwy w swoim biurze, a główna podejrzana, jego małżonka Mabel, natychmiast zleca Agacie znalezienie zabójcy.                                                                                                                                         opis wydawcy

Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu to tom, w którym agencja detektywistyczna Agathy rozwija się prężnie. Wraz z odświeżonym personelem po raz kolejny rozwiązuje zagadkę morderstw i tajemnicę tytułowej perfekcyjnej pani domu. Muszę przyznać, że pomysł na tę książkę jest dość ciekawy, ale odnoszę wrażenie, że całość jest niechlujnie zagmatwana, taka pokręcona w niezbyt pozytywny sposób. Szkoda, bo zapowiadało się dość interesująco. Język i styl autorki – na zbliżonym poziomie co we wcześniejszych częściach, lekki, nieskomplikowany, przyjemny w odbiorze, z charakterystycznym, lekkim poczuciem humoru. No i do tego zakończenie, które jest wyjątkowo zaskakujące – to zdecydowanie na plus. 

Agatha Raisin i perfekcyjna pani domu to lekka i dość przyjemna powieść detektywistyczna, która mogła być napisana nieco lepiej, ale jednak jest naprawdę ciepła i sympatyczna w odbiorze. Nie zmienia to faktu, że jest to zwyczajne i niewymagające czytadło – nawet jeśli bawię się z nim całkiem nieźle. Jak zawsze polecam tę serię, ale warto jednak najpierw sięgnąć najpierw po wcześniejsze części cyklu, bo inaczej podczas lektury zupełnie można się pogubić. Na tle pozostałych części nie jest zła, ale były lepsze, ale ja i tak już zabieram się za kolejne tomy! A do tego świetna interpretacja i fenomenalny głos lektorki Pauliny Holtz.

niedziela, 16 stycznia 2022

"Agatha Raisin i zabójczy taniec" M.C.Beaton




Tytuł: Agatha Raisin i zabójczy taniec
Autor: M.C.Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: piętnasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 39 min.
Ocena: 4.5/6




Bardzo lubię lekkie, niezbyt obszerne powieści pióra M.C.Beaton. Za mną już kilkanaście tomów o detektywce-amatorce Agacie Raisin w formie audiobooków, ale na czytniku już czekają pierwsze tomy serii z Hamishem Macbecie. Tym razem zapraszam na piętnasty tom o pani detektyw, która już przestałą być taka samozwańcza. Czas na recenzję książki pt. Agatha Raisin i zabójczy taniec.

Agatha dochodzi do wniosku, że prowadzenie agencji detektywistycznej w Cotswolds to nie jest robota rodem z kryminałów Chandlera. Zamiast zamożnych dam w tarapatach, przychodzą do niej po pomoc właścicielki zaginionych kotów. Gdy zatem pewna bogata rozwódka powierza jej poważną sprawę, Agatha jest w siódmym niebie. Czy zapewni swej maleńkiej agencji miejsce na rynku, czy też ugryzła większy kęs niż potrafi przełknąć?                                                                                                                                                                      opis wydawcy

Agatha Raisin i zabójczy taniec to kolejna lekka kryminalna powieść, napisana po raz kolejny w sposób nieskomplikowany i bardzo przyjemny w odbiorze, zwłaszcza w genialnej interpretacji Pauliny Holtz. Tym razem autorka nieco przełamała schemat głównej bohaterki – tym razem trochę wywietrzały jej z głowy amory i mężczyźni, a ona podjęła zawodowe ryzyko i w końcu oficjalnie stała się panią detektyw zakładając własną agencję detektywistyczną. A perypetie z innymi pracownikami agencji tylko powodowały coraz to kolejne umilenie akcji i pojawienie się uśmiechu na twarzy. Jak na taką objętość i tę serię – dzieje się więcej niż zazwyczaj. Całość naprawdę lekka, nieskomplikowana, przyjemna w odbiorze. Niezbyt ambitna czy niezbyt wysokich lotów, ale taki ciekawy czasoumilacz, jak na razie chyba jeden ciekawszych z serii. 

Agatha Raisin i zabójczy taniec to naprawdę łatwa, przyjemna i szybka lektura, która umili kilka godzin podczas dnia czy wieczoru swoją obecnością. Rozumiem, że nie każdemu spodoba się taki humor i brnięcie w serię mającą prawie trzydzieści tomów, ale ja wciąż lubię – zarówno bohaterkę, jak i serię, którą mogę jak najbardziej polecić, ale zdecydowanie zapoznawanie się z nią po kolei. 

sobota, 11 grudnia 2021

"Agatha Raisin i nawiedzony dom" M.C. Beaton

Tytuł: Agatha Raisin i nawiedzony dom
Autor: M.C. Beaton
Cykl: Agatha Raisin
Tom: czternasty
Wydawnictwo: Edipresse
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 57 min.
Ocena: 4/6



Bardzo lubię serię o samozwańczej pani detektyw Agacie Raisn autorstwa M.C. Beaton. Choć z reguły to leciutkie komedie kryminalne – wciąż i wciąż wracam do serii, która liczy niemal trzydzieści tomów. Dzisiaj zapraszam na recenzję części czternastej pt. Agatha Raisin i nawiedzony dom.

Kiedy Agatha wraca z Londynu, witają ją ulewne deszcze i stara znajoma - nuda. Dlatego niewiele trzeba, by przystojny sąsiad, Paul Chatterton, nakłonił Agathę do rozpoczęcia nowego śledztwa. Akurat nadarza się okazja - niejaką panią Witherspoon prześladują szepty, odgłosy kroków i biała mgiełka. Kiedy policja nie znajduje żadnego wyjaśnienia tych dziwacznych zjawisk, Paul i Agatha biorą sprawy w swoje ręce. Szybko okazuje się, że nawiedzony jest nie tylko dom...                                                                                                                         opis wydawcy
Agatha Raisin i nawiedzony dom jest kolejną lekką pozycją pióra M.C. Beaton, która mnie rozkochała w swojej lekkości i humorze. Co prawda znam tylko serię o samozwańczej pani detektyw, ale na czytniku już czekają na mnie pierwsze tomy innego cyklu. Tym razem pomysł na fabułę nieco się wyróżnił, ale pozostał pewien schemat – mianowicie Agatha zwraca uwagę na przystojnego sąsiada, który zajął dom obok niej. Ach, Agatha i jej perypetie sercowe. Pomysł mógłby być trochę lepiej zrealizowany, z nieco większą dawką intrygi, jednak cała seria jest utrzymana w lekkim stylu czytadła i tak jest w tym przypadku. Styl pisarski autorki jest również na podobnym, lekkim i przyjemnym poziomie i całość napisana dość prostym, nieskomplikowanym językiem. No i do tego cudowna Paulina Holtz jako lektorka.

Agatha Raisin i nawiedzony dom to lekka komedia kryminalna, po którą raczej nie polecam sięgać nie znając wcześniejszych części cyklu, chociaż… jak kto lubi. Wyrywanie z kontekstu nie robi dobrze, ale jako kontynuację lekkiego i przyjemnego w odbiorze czytadła – jak najbardziej, a jeszcze niejednokrotnie można się uśmiechnąć po nosem w trakcie lektury.