poniedziałek, 6 grudnia 2021

"Czterdzieści dusz" Piotr Borlik

Tytuł: Czterdzieści dusz
Autor: Piotr Borlik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 496
Ocena: 4/6



Nie można wiecznie nadstawiać drugiego policzka. Może kiedyś taka postawa odnosiła skutek, ale teraz źli ludzie nie mają żadnych hamulców.




Choć Piotr Borlik wydał już co najmniej dziesięć książek z gatunku kryminału i thrillera, po które sięgam z wielką przyjemnością (i horroru, po który sięgam zdecydowanie rzadziej). Ja jednak nigdy wcześniej nie słyszałam o tym autorze, więc – co za tym idzie – nigdy wcześniej nie czytałam żadnej z jego pozycji. Opis wydawcy na okładce jednej z nich dość mocno mnie zaintrygował – sięgnęłam więc z wielką przyjemnością po najnowszą, nienależącą do żadnego cyklu pt. Czterdzieści dusz. 

W klasztorze na odludziu, będącym schronieniem dla czterdziestu duchownych o nadwerężonej reputacji, dochodzi do makabrycznej zbrodni. Zamordowano opiekuna placówki, a jego ciało powieszono na krzyżu w ogrodzie. W obawie, że wybuchnie skandal, władze kościelne próbują zachować incydent w tajemnicy. Do sprawy zostaje wyznaczona młoda i niedoświadczona policjantka Sara Bednarek. Wyznaczona i… pozostawiona bez wsparcia. Sara szybko zdaje sobie sprawę, że jej przełożonym bardziej niż na odkryciu prawdy zależy na jak najszybszym wskazaniu kozła ofiarnego. Z uwagi na życiorysy duchownych, każdy z nich mógłby być mordercą. Sprawa się komplikuje, gdy dochodzi do kolejnej zbrodni.                                                                                                                                             opis wydawcy

Czterdzieści dusz jest książką podejmującą dość trudny temat, jeden z uderzających mocno w Kościół katolicki, jednak sam pomysł jest naprawdę ciekawy – to trzeba przyznać. Zaczęłam czytać całość naprawdę zaintrygowana – nie tylko opisem, ale także tym jak rozwinie się cała akcja. Zapowiadało się naprawdę fascynująco i mrocznie, jednak nie do końca tak było – w moim odczuciu zabrakło trochę intrygi i zwrotów akcji, bo momentami ewidentnie wiało nudą. Jak na dość obszerną książkę (niecałe 500 stron) – spodziewałam się bardziej rozbudowanej fabuły, szybszej akcji i większej dawki intrygi. Nie zmienia to faktu, że klimat jest doprawdy tajemniczy, a do tego kontrowersyjne osobowości, które jednak mogłyby być nieco bardziej dopracowane – przede wszystkim niedoświadczonej policjantki Sary Bednarek, która jest dla mnie zbyt mało wyrazista. Nie zmienia to faktu, że przekrój najróżniejszych postaci jak najbardziej zaskakujący i fascynujący – to trzeba przyznać. 

Wszyscy naokoło trąbią o równouprawnieniu i parytetach, ale w rzeczywistości była to tylko teoria. W pewnych kręgach wciąż dominowali mężczyźni myślący średniowiecznymi kategoriami.

Czterdzieści dusz to książka z ciekawym pomysłem, nie do końca wykorzystanym potencjałem. Sam autor pisał o tej książce, że to istny kij w mrowisko, a ja się z tym zdecydowanie zgadzam, ale całość mogłaby być bardziej dopracowana z większą dawką intrygi i bardziej wyrazistą główną postacią. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę czytało mi się naprawdę szybko, ale i mogłoby być trochę bardziej ciekawie. Osobiście jestem na tyle zaintrygowana twórczością autora, że z chęcią sięgnę po inne jego pozycje.  

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

3 komentarze:

  1. Jeszcze nie wiem, czy jak przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. I tym razem mam podobnie Asiu jak Agnieszka - nie wiem, czy przeczytam tę książkę :-) . Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką ochotę na tą powieść. Wcześniej autor bardzo pozytywnie mnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)