Tylko pamiętaj, posiadanie pracy i dachu nad głową jest ważne, ale kontakty międzyludzkie są jeszcze ważniejsze.
Thrillery psychologiczne mają to do siebie, że albo wciągają od pierwszych minut, albo męczą i ciągną się w nieskończoność, ale nie zmienia to faktu, że lubię po nie sięgać. Tak swoją to już zboczenie zawodowe jako psychologa? Nie znając wcześniej żadnej książki Friedy McFadden postanowiłam w końcu zapoznać się z jej twórczością, a na pierwszy rzut postanowiłam wziąć pozycję pt. Pomoc domowa w formie audiobooka w interpretacji Filipa Kosiora – lektora o cudownym głosie.
Każdego dnia Millie sprząta luksusową willę Winchesterów, odbiera ich córkę ze szkoły i przygotowuje rodzinną kolację. Potem samotnie wraca do swojego małego pokoju na poddaszu. Z pozoru życie Niny Winchester jest idealne: garderoba pełna markowych ubrań, szybki samochód, perfekcyjny mąż. Ale Millie widzi to, czego inni nie dostrzegają. Bałagan, który Nina tworzy dla własnej satysfakcji. Kłamstwa, które opowiada o swojej córce. Cienie, które coraz mocniej przygniatają Andrew Winchestera. Wystarczy jeden błąd. Jedna chwila słabości, gdy Millie spróbuje życia, które nigdy nie było jej. I wtedy fasada idealnej rodziny pęka. Drzwi pokoju na poddaszu zatrzaskują się. I można je otworzyć tylko od zewnątrz. Ale Winchesterowie nie wiedzą, kim naprawdę jest Millie. I nie mają pojęcia, do czego jest zdolna… opis wydawcy
Pomoc domowa to książka, o której w sumie nie wiedziałam nic zanim się za nią zabrałam, przeczytałam jedynie opis wydawcy i wiedziałam, że lektorem tego audiobooka jest cudowny Filip Kosior. Zaczęłam słuchać tej powieści i w sumie do połowy akcja powoli się rozwija, autorka buduje intrygę, napięcie i tworzy mroczny obraz historii i bohaterów, żeby w dalszej części zaskoczyć zwrotami akcji, jakich mało. Pomysł na fabułę nie jest może jakiś wyjątkowo nowy i odkrywczy, jakbym to już gdzieś spotkała, ale wykorzystany i poprowadzony przez autorkę w genialny sposób. W moim odczuciu Freida McFadden doskonale wodzi czytelnika za nos i jakby się trochę bawiła naszymi emocjami i wyobrażeniami o bohaterach. Gdy momentach, kiedy wydawało mi się, że już wszystko zrozumiałam i przejrzałam – przychodził zwrot, który wszystko przewrócił wszystko co się dało. To jest zdecydowanie na plus! Postaci w tej powieści nie ma zbyt wielu, ale moim zdaniem są wykreowani rewelacyjnie – są barwni, zaskakujący, niejednoznaczni i skrywający swoje mroczne sekrety. Styl autorki jest nieskomplikowany, dość dynamiczny – książka jest napisana w taki sposób, że trudno się od niej oderwać, a zakończenie naprawdę zaskakujące i zostawiające niedosyt w postaci otwartej furtki do kontynuacji historii w postaci kolejnych tomów. To zdecydowanie pozycja, która nie tylko straszy sytuacją, ale też dość głęboko (jak na thriller) bawi się psychologią postaci i naszymi schematami myślenia.
Ale żadna kobieta nie lubi być porównywana do innej, zwłaszcza na niekorzyść. Jest idiotą, jeśli tego nie wie. Ale w końcu większość mężczyzn to idioci.
Pomoc domowa to książka, która zdecydowanie zapadła mi w pamięć – to thriller psychologiczny pierwsza klasa. Z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomy tego cyklu z Millie Calloway, a także inne książki Friedy McFadden, żeby przekonać się, czy inne pozycje autorki również trzymają poziom. Zdecydowanie polecam Pomoc domową! A teraz mogę już bez wyrzutów sumienia zobaczyć ekranizację tej książki.

Uwielbiam autorkę. Właśnie jestem po lekturze jej najnowszej książki "Idealny syn". Też polecam!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa recenzja. Niedawno czytałam Idealnego syna McFadden i bardzo podobał mi się styl autorki, więc Pomoc domowa to mój kolejny cel. Przekonałaś mnie wspomnieniem o audiobooku w interpretacji Filipa Kosiora, chętnie sprawdzę tę wersję.
OdpowiedzUsuńJakoś nie miałam okazji jej przeczytać, ale właśnie oglądałam film na dużym ekranie i też bardzo mi się podobało.
OdpowiedzUsuńNie znam twórczości tej autorki, ale widzę, że warto ją poznać.
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że wszędzie widzę tę książkę 😁
OdpowiedzUsuń