niedziela, 3 kwietnia 2011

Fioletowy Hibiskus

Tytuł: Fioletowy hibiskus
Autor: Adichie Chimamanda Ngozi
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 204
Ocena: 4,5/5

Piętnastoletnia Kambili, jej brat i matka zdają się wieść godne pozazdroszczenia życie pod okiem troskliwego ojca, biznesmena i gorliwego katolika. Mieszkają w przepięknym domu i chodzą do ekskluzywnej szkoły. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej - dobrotliwy ojciec to fanatyczny
tyran, który terroryzuje żonę i nie zawaha się poświęcić dzieci w imię swej religijnej obsesji...


Książka naprawdę mocna.
Jak można być takim tyranem?
I od kiedy noszenie spodni przez dziewczyny jest uznawane za grzech?
A trakcie podróży powrotnej z Londynu (właśnie wtedy ją czytałam) prowokowała dużo przemyśleń i dużo emocji.
Ja takiego katolicyzmu nie chce.
Jestem zdecydowanie przeciwna fanatyzmowi w jakiejkolwiek postaci.




Jutro idę kupić sobie lustrzankę!!! <jupi>
W końcu będę mogła się wyżyć artystycznie!

sobota, 2 kwietnia 2011

Festung Breslau

Tytuł: Festung Breslau
Autor:  Marek Krajewski
Wydawnictwo: WAB
Ilość stron: 290
Ocena: 4,5/6

Wrocław, wiosna 1945 roku. Sześćdziesięciodwuletni, zawieszony w obowiązkach oficer Eberhard Mock prowadzi prywatne śledztwo w sprawie zabójstwa pasierbicy znanej antyfaszystki.

Doświadczony przez życie bohater przemierza bombardowane miasto, nieustannie narażając się na śmierć. Musi wybierać pomiędzy potrzebą wyjaśnienia sprawy a chęcią zapewnienia bezpieczeństwa żonie, pomiędzy ucieczką z Breslau a pozostaniem w mieście.

Przeczytałam wcześniej niż "Śmierć...", mimo  że to nie po kolei.
Dlaczego? Bo byłą pierwsza z brzegu na bibliotecznej półce:)
Ale to nie zakłóciło mojego odbioru.
Fajnie się czytało będąc we Wrocławiu.
Ale i tak "Śmierć..." wydaje mi się ciut lepsza.
Jeszcze muszę przeczytać 3 książki Krajewskiego z Breslau w tytule to będę porównywać :)

Śmierć w Breslau

Tytuł: Śmierć w Breslau
Autor: Marek Krajewski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ilość stron: 210
Ocena: 5/6

Wrocław, maj 1933 roku. Wstrząsająca zbrodnia.
Zmasakrowane zwłoki dwóch kobiet. Tajemnicze zdanie napisane krwią ofiar. I wszędzie skorpiony. Idealna sprawa dla Eberharda Mocka. W mrocznym i posępnym Wrocławiu, gdzie w każdym zaułku złodzieje i mordercy czekają na ofiarę, rządzi przemoc i korupcja. Wysoko postawieni notable oddają się hazardowi i rozpuście, przekupna policja walczy o władzę. W mieście zarażonym doktryną hitlerowską pewien komisarz gustuje w dość nietypowej rozrywce. Grywa w szachy (według własnych zasad) z pięknymi roznegliżowanymi pannami. To Mock, którego z domu rozkoszy może wyciągnąć tylko kolejna zbrodnia.


Książka ze szkolnej biblioteki.
„Festung Breslau” też już przeczytane – teraz kolejne części;)

Na początku czytało mi się tak średnio, ale potem już zdecydowanie lepiej.
I czytać tę książkę, siedząc we wrocławskim internacie lub tramwaju ze świadomością, że akcja toczy się tak naprawdę wokół mnie – rzecz bezcenna.
Podstawa dla fanów kryminałów, zwłaszcza mających kontant z Wrocławiem

piątek, 1 kwietnia 2011

Opowieść ojca. Przez mongolskie stepy w poczukiwaniu cudu

Tytuł: Opowieść ojca. Przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu
Autor: Rupert Isaacson
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Ilość stron: 392
Ocena: 6/6




Jest prawdziwa historia o sile miłości. Gdy u kilkuletniego Rowana wykryto autyzm, jego ojciec Rupert – dziennikarz i autor książek podróżniczych – postanowił, że nie podda się bez walki. Długo próbował różnych form terapii, jednak bez skutku. Pewnego dnia przypadkiem odkrył, że jego syn nawiązuje wyjątkową więź ze zwierzętami. Wtedy postanowił zrealizować szalony plan – zabrać dziecko do krainy szamanów, nieskażonej przyrody i stad dzikich koni – Mongolii. A po powrocie opisał tę niezwykłą podróż. O tym, jak jego autystyczny syn zmienił się, o tym ile ich to kosztowało...

Książka świetna. Strasznie fajnie mi się czytało.
I często łza kręciła się w oku. Miłość naprawdę przezwycięża wszystko zwycięży. Piękna historia poświęcenia rodziców dla syna. Naprawdę ksiązka warta przeczytania!!!
Z ręką na sercu - polecam!