niedziela, 20 maja 2018

"Diagnoza" Anna Dembowska, Grzegorz Golojuch




Tytuł: Diagnoza
Autor: Anna Dembowska, Grzegorz Golojuch
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Ilość stron: 337
Ocena:










O TVN-owskim serialu Diagnoza usłyszałam zaraz po premierze jego pierwszego odcinka i jakiś czas później dowiedziałam się, że na jego podstawie powstała książka, a że fabuła mnie zafascynowała - postanowiłam najpierw zapoznać się z lekturą, a następnie sprawdzić jak wypadnie. Jak na razie za mną tylko książka, więc już śpieszę z recenzją...

Losy trójki głównych bohaterów medyczno-kryminalnego serialu Diagnoza, hitu stacji TVN, teraz do czytania. Tego nie zobaczysz na ekranie! Anna Nowak, pacjentka szpitala w Rybniku, otwiera oczy po operacji. Zespół doskonałych chirurgów uratował jej życie. Jednak coś się nie udało? Anna po przebudzeniu z narkozy nie pamięta, kim jest. Jej przeszłość to wielka zagadka. Wkrótce staje się jasne, że przynajmniej jedna osoba z jej otoczenia zna rozwiązanie tej zagadki, ale zrobi wszystko, by nikt inny go nie poznał.
                                                                        opis wydawcy

Diagnoza opiera się na fabule polskiego serialu o tym samym tytule i została spisana przez Annę Dembowską i Grzegorza Golojucha i nie ukrywam, że obu byłam bardzo ciekawa... Zaczęłam czytać, początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do nietypowego moim zdaniem rozmiaru książki (taki trochę węższy), ale jednak na szczęście zajęło to naprawdę niewiele czasu, tylko pierwsze kilkanaście stron... Podczas lektury miałam zdecydowanie mieszane uczucia... Mniej więcej połowę książki się nudziłam – ciągle powtarzające się refleksje głównej bohaterki dotyczące niby nieznaczącej przeszłości, ale jednak z czasem akcja nabrała tempa i czytanie sprawiło mi o wiele więcej radości. Książka jest napisana językiem dość prostym (na szczęście nie prostsackim), adekwatnym do czytadeł, a do nich zaliczam Diagnozę. Anna Nowak - główna bohaterka wydaje się być zagubiona, ale jednak jest to adekwatne do sytuacji w jakiej się znalazła i spodobała mi się jej przemiana. Jednak trzeba przyznać, że szpitalne realia są oddane zupełnie nierealistycznie, jakbyśmy się znaleźli na planie serialu dr. House, a nie w typowym polskim szpitalu. Jednak fikcja literacka zawsze zostanie fikcją literacką i można tylko liczyć na to, że i u nas się kiedyś poprawi...

Czy mogę polecić Diagnozę? Zdecydowanie jako lekkie, ciekawe i dobre czytadło – to owszem. Nie jest to literatura wysokich lotów i jakoś wyjątkowo mocno chwytająca za serce, ale jako lektura podczas podróży jak najbardziej zda egzamin. Ja spędziłam z nią czas dość miło, choć do arcydzieła długa droga...

Zapraszam na wymiankę ;)


poniedziałek, 14 maja 2018

"Gniew" Zygmunt Miłoszewski

Tytuł: Gniew
Autor: Zygmunt Miłoszewski
Cykl: Teodor Szacki
Tom: trzeci
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 380
Ocena: 3.5/6


Trener zapytał do czego by porównali swoje rodziny. Najbardziej śmiali się z faceta, który powiedział: do wczasów nad Bałtykiem. Niby wakacje, niby sami tego chcieliśmy, niby kupa kasy poszła, tylko gdzie jest słońce.




Gniew czekał na półce już od dłuższego czasu, bo całą serię z Teodorem Szackim kupiłam za jednym razem, bo jak szaleć to szaleć. Za Uwikłanie zabrałam się dość szybko, ale jednak Ziarno prawdy czekało trochę na swoją kolej z racji tego, że przez spory okres mieszkało w Krakowie. Poprzednie części już są za mną, a ja w końcu zabrałam się za finał trylogii...

25 listopada 2013 r. prokurator Teodor Szacki zostaje wezwany do zrujnowanego bunkra koło poniemieckiego szpitala miejskiego w Olsztynie. W czasie robót drogowych odnaleziono tam stary szkielet. Szacki bezrefleksyjnie „odfajkowuje Niemca”, jak się tutaj nazywa wojenne szczątki, i każe przekazać je uczelni medycznej, gdzie wiecznie brakuje eksponatów do celów dydaktycznych. Nie przypuszcza, że to, co wydawało się końcem rutynowej procedury, jest początkiem najtrudniejszej sprawy w jego prokuratorskiej karierze. Sprawy, która pozbawi go prawniczego dystansu, zmusi do wyborów ostatecznych i okaże się ostatnim dochodzeniem prokuratora Teodora Szackiego.
                                                                       opis z okładki

Teodor Szacki jest postacią dość specyficzną i muszę przyznać, że dotychczas we mnie wzbudziła we mnie o wiele więcej sympatii i pozytywnych emocji niż tych odrzucających czy negatywnych... Tak samo jak po skończonej lekturze miałam lekko mieszane uczucia... Zapowiadała się  naprawdę interesująca książka... A co dostałam? Za mało kryminału w kryminale... W porównaniu z poprzednimi częściami Gniew wypadł dość przeciętnie, a do tego moim zdaniem książka nie zamyka odpowiednio cyklu, nie wyjaśnia zbyt wiele, nie domyka go... Nie zmienia to jednak faktu, że podczas lektury spędziłam dość miło czas – dość lekka, technicznie napisana dość dobrze, ale jednak muszę przyznać, że Uwikłanie chyba podobało mi się najbardziej z całej trylogii, a ja oczekiwałam trochę lepszego zakończenia. 
Nie jesteś zły, jesteś bardzo dobrym człowiekiem, wiesz? Naprawdę. – Poklepała go po dłoni. – Tylko jesteś… - Zawiesiła głos, szukając właściwego określenia. - …jak by to powiedzieć, nie poirytowany i nie agresywny. O, wiem, gniewny. Może to kwestia twojej profesji, ale gdybym miała wybrać jedną cechę, która identyfikuje mojego ojca, to powiedziałabym, że jest to gniew.
Gniew to finałowa część cyklu z Szackim w roli głównej... Będę za nim tęsknić, ale jednak spodziewałam się bardziej spektakularnego zakończenia tej trylogii... Ale nie zmieni to faktu, że będę miło wspominać tę serię i tę postać oraz, że kiedyś jeszcze z większą przyjemnością sięgnę po dalszą twórczość Miłoszewskiego. Czy polecam - żeby poznać zakończenie serii - owszem, ale nie ma jakiegoś wyjątkowego szału, bo finał przeciętny...

poniedziałek, 7 maja 2018

Wakacyjna wymianka u Hadzi - edycja 2018


Chyba każdy lubi dostawać książki, prawda?
A jak cudownie jest pojechać na wakacje z książką;)
Dlatego zapraszam do zabawy - do wymiany ksiażkowej, czyli jak sprawić komuś i sobie radość... Wystarczy się zgłosić;)


Jak się zgłaszać?
Wysłać wiadomość na maila!
adres mailowy: hadziczka13@wp.pl
tytuł: własny nick!!!
treść: wypełniona ankietka i wyrażenie zgody na przestrzeganie zasad zabawy.
+ informacja o zamieszczonym banerze (patrz pkt.6)

Ankieta:
a) nick lub Imię i nazwisko – to co jest nazwą Waszego profilu
b) adres korespondencyjny
c) adres bloga
d) preferencje książkowe - najlepiej dość dokładnie, z podaniem swoich ulubionych autorów i tych, których omijacie z daleka.
f) link do konta Lubimy czytać, bądź innego tego typu portalu (lub lista posiadanych /przeczytanych książek, żeby się nie zdublować)
g) czy zgadzasz się wysłać przesyłkę za granicę?

ZAPRASZAM!!!




ZASADY:
1.Zabawa tylko dla posiadaczy blogów.

2.Zapisy trwają do 8 czerwca 2018 roku do 23:59

3.Zobowiązuje się do wysłania maili z informacją do kogo wysłać pamiątkę w ciągu 3 dni od końca zapisów.

4.Przesyłki wysyłamy NAJPÓŹNIEJ do 30 czerwca 2018 roku

5.Przesyłka musi być wysłana przesyłką na koszt wysyłającego z potwierdzeniem nadania (list polecony, paczka itp.), a skan/zdjęcie owego nadania ma być wysłany na mojego maila.

6. Wymagane jest dodanie informacji o wymiance na swoim blogu (baner)

7. Przesyłka powinna zawierać :
~oczywiście książkę lub książki, które nie muszą być nowe, lecz zadbane;) oczywiście wg preferencji na ankietce;)
~jakiś wakacyjny akcent – pocztówkę, ozdóbkę, zakładkę... cokolwiek co kojarzy się z wakacjami;)
~jakieś umilacze czytania – słodycze, herbatki czy inne tego typu rzeczy;)
~list lub jakąś króciutka wiadomość;)

8.Po otrzymaniu przesyłki poinformować o tym organizatora zabawy, czyli mnie oraz osobę, która przygotowała paczkę. Miło będzie jeżeli dodasz także jakąś informację o przesyłce na swoim blogu;)

9.Dodać mojego bloga do obserwowanych, polubić na fb, czy jakkolwiek śledzić, żeby móc monitorować losy wymianki;)


piątek, 4 maja 2018

Koktajl malinowo-bananowy


Ostatnio zaszalałam i kupiłam mrożone maliny i postanowiłam wymyślić sobie z nich jakiś koktajl... Przejrzałam lodówkę i wykorzystałam to co mam, więc powstał koktajl malinowo-bananowy.



Składniki:
(na dwie porcje)
- szklanka malin - mrożonych lub świeżych
-1 dojrzały banan
-około pół szklanki dowolnego mleka
-miód/cukier do smaku

Jak przygotować?
Mrożone maliny lekko rozmrozić (nie musi być całkowicie), wrzucić do wysokiego naczynia razem z rozdrobnionym lekko wcześniej bananem. Dolać mleko i dodać miód/cukier. Zblendować i przelać do szklanek. Ilość słodzika zależy od słodkości malin i banana


Smacznego!