Intensywność sierpnia i września trochę mnie przerosły – to
muszę przyznać.
W połowie sierpnia minęło mi pół roku od kiedy pracuję w
MOPS-ie, a co za tym idzie – pół roku z rodzinami, z którymi pracuję, więc
mnóstwo przygotowywania najróżniejszych dokumentów. Zwłaszcza, że wszystko
zbiegło się z początkiem 2-tygodniowego urlopu. I ogarnianiem opieki dla
chomika podczas mojej 1,5-tygodniowej nieobecności w Krakowie. Pod koniec
sierpnia był Drutozlot w Toruniu, a podczas wrześniowego urlopu Wrocław z
tatuażami i również z targami włóczkowymi, a także wycieczka do Bydgoszczy. No,
a po wszystkim depresja pourlopowa.
Ale było też z podopiecznymi z niepełnosprawnościami – wyjście do ZOO, wyjazd
na Jasną Górę, koncert Marcina Stycznia, zdobywanie pieczątek w ramach
Odkrywców Krakowskich Parków czy
W ciągu tych dwóch miesięcy mój czytelniczy wynik nie był oszałamiający, bo jedynie 6 książek, ale za to skończyłam 2 szydełkowe chusty i zrobiłam sporo treningów na siłce ❤
Wśród tych przeczytanych książek znalazły się
2 papierowe, 1 ebook i 3 audiobooki.
Pamiętnik lokatorki
Nic takiego
Zamknięte drzwi
Dobra Samarytanka
Rechtorka
Martwy sad
![]() |
| Nowe tatuaże |
Jak Wam minął sierpień i wrzesień?
Z kim się widzę na targach książki w Krakowie?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz :)