czwartek, 26 maja 2022

"Babka z zakalcem" Alek Rogoziński

Tytuł: Babka z zakalcem
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Czyta: Maciej Radel
Długość: 7 godz. 5 min.
Ocena: 5/6



Staruszka chorująca na trwałe przyrośnięcie oka do wizjera to też człowiek.






Od samego początku przygody z twórczością z Alka Rogozińskiego – polubiłam jego książki. Z racji tego, że miałam trochę przerwy w zapoznawaniu się z jego kolejnymi komediami kryminalnymi – ostatnio zaczęłam je nadrabiać. Niedawno skończyłam Miasteczko morderców z Różą Krull w roli głównej, aż w końcu zabrałam się za kolejny audiobook Rogozińskiego pt. Babka z zakalcem, w którym Róża występuje jedynie gościnnie, ale jednak się pojawia, z czego bardzo się cieszę. 

Luiza Mirska od wielu lat jest szefową wielkiej firmy cukierniczej i gwiazdą telewizyjnych programów kulinarnych. Czuje jednak, że przyszedł czas, aby przekazać komuś swoje imperium. Problem w tym, że kiedy bierze pod lupę potencjalnych spadkobierców, przekonuje się, że każdy z jej bliskich ma na sumieniu jakieś przestępstwo. Gdy na rodzinnej imprezie z okazji sześćdziesiątych urodzin Luizy dochodzi do morderstwa, podejrzani stają się wszyscy. Bo też i każdy z gości miał powód i okazję, aby dodać swoje zabójcze „trzy grosze” do babeczki z lukrem…                                                                                                                                                                           opis wydawcy

Babka z zakalcem to kolejna komedia kryminalna, po którą sięgnęłam z wielką przyjemnością i jej lektura była równą przyjemnością. Jak to u Rogozińskiego zwykle bywa – na początku znajdujemy spis postaci, a cała książka nie należy do wybitnie obszernych, a ponadto jest charakterystyczne, ironiczne poczucie humoru, które mi bardzo odpowiada. Ogólnie wiadomo, że z tym bywa różnie – nie każdy humor, nie każdemu przypadnie do gustu, ale mi ten Alkowy, ironiczny bardzo pasuje. A do tego przekomiczne rozmowy Róży Krull z Darskim – po prostu cudowności. Do tego pomysł na intrygę kryminalną kręcącą się wokół szefowej firmy cukierniczej – naprawdę ciekawy, a przede wszystkim dobrze wykorzystany. No i oczywiście nie mogło zabraknąć barwnych i niesztampowych postaci, które dają się lubić, a ich obecność i zachowania. niejednokrotnie wywołują szeroki uśmiech na mojej twarzy. Bardzo lubię pióro Alka, jego styl – charakterystyczny, lekki i przyjemny w odbiorze. Nie jest to arcydzieło kryminalnej literatury, ale lekkie, niezobowiązujące czytadło, które zdecydowanie może poprawić humor i oderwać od szarej rzeczywistości. 

Towarzystwo książek wpływało na nią kojąco i pozwalało magicznie nabierać dystansu do życia i przeszkód, jakie się w nim pojawiają.

Babka z zakalcem to pozycja, która świetnie się sprawdzi jako poprawiacz nastroju, który odciąga od rzeczywistości. Barwne postaci, ciekawy i dobrze wykorzystany pomysł na fabułę; może nie do końca literatura wysokich lotów, ale lekkie, ciekawe czytadło na poprawę humoru. Osobiście zdecydowanie mogę polecić – nie tylko Babkę..., ale wszystkie książki Rogozińskiego, choć ostrzegam, że nie każdemu podejdzie ironiczne poczucie humoru autora. Lojalnie ostrzegam, ale polecam. 

… w przeciwieństwie do swojej mamy kompletnie nie miał talentu kulinarnego. Po latach znalazł nawet dwa przymiotniki, które idealnie określały jego podejście do gotowanie. Było ono mianowicie fanatycznie religijne. Mateusz wrzucał do garnka lub na patelnię różne rzeczy, po czym zmawiał modlitwę i liczył na to, że wydarzy się cud.

niedziela, 22 maja 2022

"Aż do śmierci. Prawdziwe historie przemocy domowej, która zmusza ofiarę do zbrodni" Daria Górka

Tytuł: Aż do śmierci. Prawdziwe historie przemocy domowej, która zmusza ofiarę do zbrodni
Autor: Daria Górka
Wydawnictwo: Mova
Ilość stron: 256
Ocena: 6/6


Mam z nim dwójkę, dzieci, dlatego tak trzymałam się przy nim, bo to tatuś... Baba to jest jednak głupia istota.





Coraz chętniej sięgam po literaturę faktu, po książki, które podejmują trudne tematy – chętnie poznaje ludzkie historie, również te trudne. Reportaż Darii Górki pt. Aż do śmierci. Prawdziwe historie przemocy domowej, która zmusza ofiarę do zbrodni czekała na swoją kolej już dość długo – nie zawsze byłam gotowa na przeczytanie pozycji dotyczącej domowego znęcania się nad słabszymi. W końcu – korzystając z pobytu w sanatorium i wyzwania Abecadło z pieca spadło – zabrałam się za tę książkę, więc zapraszam na recenzję. 

Ta książka to głos oddany kobietom, które głosu nigdy nie miały. Historie kobiet, które dotarły do własnych granic i z ofiar przeistoczyły się w katów. Przez lata zamiast pocałunków od męża otrzymywały uderzenia w twarz, a zamiast czułych słów słyszały wyzwiska. Były bite, kopane, poniżane, zastraszane, okaleczane i zmuszane do prostytucji. Taki los zgotowali im ich mężowie i partnerzy, ci sami, którzy wielokrotnie wyznawali im miłość. Nie wszystkie pamiętają chwilę, w której coś w nich pękło i odpowiedziały przemocą na przemoc. Nie rozumieją, dlaczego akurat wtedy chwyciły za nóż.                                                                                                                                                         z opisu wydawcy

Aż do śmierci. Prawdziwe historie przemocy domowej, która zmusza ofiarę do zbrodni to książka, która przedstawia historie ośmiu kobiet, które nie wytrzymały tyranii swoich partnerów, aż w końcu je zamordowały, za co odsiadują aktualnie swoje wyroki. Jest to pierwsza i jedyna książka Darii Górki, ale w moim odczuciu pozycja jest napisana w sposób bardzo profesjonalny, pełen empatii i szacunku do rozmówczyń. Pozycja jest podzielona na tematyczne rozdziały, w których bohaterki opowiadają historię swoich związków, domów, mówią o tym, jak przelała się czara goryczy oraz o tym, że w większości nie pamiętają tego, jak dokonały zbrodni. Ma do swoje plusy, ale w moim odczuciu wprowadza to chaos – chyba lepiej byłoby lepiej, gdyby każda z bohaterek opowiedziała swoją historię od początku do końca, a tak każda z opowieści jest taka poszatkowana. Nie zmienia to faktu, że jest to pozycja, która wzbudza emocję i zapada w pamięć, choć jednocześnie jest bardzo trudna – przede wszystkim z racji tematu. 

Do dziś mam przed oczami policjanta, który siedział obok mnie, już na komisariacie, i trzymał mój dowód. Powiedział: Zabiła pani zwierzę, a pójdzie pani siedzieć jak za człowieka.

Aż do śmierci. Prawdziwe historie przemocy domowej, która zmusza ofiarę do zbrodni to książka niezbyt obszerna, ale zdecydowanie warta przeczytania. Napisana w sposób bardzo empatyczny i pełen szacunku, oddająca głos tym, które przez lata go nie miały. Nie ma żadnych nakierowujących pytań, nie ma ocen, nie ma osądzania. Są po prostu historie. Choć forma ich przekazania mogłaby być nieco inna, to i tak zdecydowanie warto przeczytać tę pozycję. Zdecydowanie polecam, choć myślę, że jest to pozycja nie na każde nerwy. 

Zrobiłam, co zrobiłam. Zabiłam człowieka, mimo, że nikt nie dał mi takiego prawa. Teraz muszę ponieść karę. Choć znajomy ksiądz na rozprawie wstał i powiedział, że nastąpiła pomyłka, bo na ławie oskarżonych siedzi niewłaściwa osoba, a główny winny w tej sprawie już nie żyje.

Książka bierze udział w wyzwaniu
Abecadło z pieca spadło

czwartek, 19 maja 2022

"Samotna" Lisa Gardner

Tytuł: Samotna
Autor: Lisa Gardner
Cykl: Detektyw D.D. Warren
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 384
Ocena: 5/6



Mężczyźni potrafią być brutalni, ale powiedzmy sobie szczerze: kobiety są okrutne.





Nigdy wcześniej nie miałam styczności z twórczością Lisy Gardner, ale nazwisko autorki często przewijało się na blogach i wśród polecanych książek, dlatego postanowiłam zapoznać się z pozycjami z dorobku pisarki. Wybór padł na pierwszy tom cyklu z detektywem D.D. Warrenem pt. Samotna. 

Bobby Dodge, snajper policji stanowej Massachusetts, obserwuje przez lunetę tragiczne wydarzenia w domu naprzeciwko. Uzbrojony mężczyzna zabarykadował się tam z żoną i dzieckiem. Mierzy do nich z broni, jego palec powoli naciska na spust. Bobby ma tylko ułamek sekundy na decyzję, która może zaważyć na całym jego życiu. Dla kobiety, próbującej chronić dziecko przed ogarniętym szałem mężem, to nie pierwszy koszmar. Piękna, niedostępna i niebezpiecznie uwodzicielska Catherine Rose Gagnon ma za sobą bolesne wspomnienia. Dwadzieścia pięć lat wcześniej została porwana i uwięziona przez psychopatę, który bił ją i poniżał, uczynił z niej swoją seksualną niewolnicę, a później zakopał ją żywcem. Dramatyczne wydarzenia w bogatej dzielnicy Bostonu połączą losy Cathrine, Bobby’ego i detektyw D.D. Warren, która prowadzi własne śledztwo. Już wkrótce będą musieli stawić czoła znacznie poważniejszemu niebezpieczeństwu. Ulice miasta przemierza bowiem żądny zemsty psychopatyczny morderca: człowiek-cień, który atakuje znienacka, i którego ofiarą może paść dosłownie każdy. Nikt nie jest bezpieczny i nikt nie spodziewa się istnienia śmiertelnej pułapki, dopóki nie zostanie osaczony, bezradny, samotny…                                                                                                           opis wydawcy

Samotna to książka, względem której nie miałam żadnych szczególnych oczekiwań – o tej konkretnej pozycji nic nie słyszałam, ale też nie miałam styczności z twórczością autorki, więc zupełnie nie wiedziałam czego się po niej spodziewać. Zaczęłam czytać tę pozycję i pochłonęłam ją praktycznie od razu – naprawdę mnie dość mocno wciągnęła. Sporo ciekawych postaci – szczególnie główna bohaterka, która była jednocześnie bardzo mocno irytująca, a z drugiej strony tak fascynująca, że trudno było się od niej oderwać. Pomysł na fabułę z podejrzeniem zespołu Münchausena i chorób genetycznych jest naprawdę ciekawy i do tego całkiem dobrze zrealizowany. Do tego trochę zwrotów akcji, napięcia i ciekawe zakończenie, a także ciągłe kłamstwa i intrygi, a w akcji nie ma nic oczywistego. Język, jakim jest napisana książka, jest nieskomplikowany, lekki, a zarazem dość przyjemny w odbiorze, a całość pochłonęłam dość szybko. Nie jest to wygórowany język ani literatura, ale ciekawe, wciągające czytadło na jeden-dwa wieczory.

Trzeba sobie coś znaleźć. Coś co będzie ostoją, co pozwoli patrzeć w przyszłość, nawet w trudnych chwilach, kiedy kusi nas by spojrzeć za siebie.

Samotna jest moim pierwszym zetknięciem się z twórczością Lisy Gardner i oceniam je całkiem dobrze. Nie jest to jakoś wyjątkowo ambitna literatura – zdecydowanie bliżej jej do czytadła, ale nie zmienia to faktu, że jest skonstruowane naprawdę dość dobrze. Osobiście z chęcią sięgnę po inne książki autorki i kontynuację serii z detektywem D.D. Warrenem i zdecydowanie mogę tę pozycję polecić. 

Książka bierze udział w wyzwaniu
Abecadło z pieca spadło

niedziela, 15 maja 2022

"Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach" Maria Mamczur

Tytuł: Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach
Autor: Maria Mamczur
Wydawnictwo: Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Ilość stron: 368
Ocena: 3/6


Zresztą tu nie chodzi tylko o wzrost i tuszę. W Polsce wystawanie ponad normę budzi wręcz histeryczny niepokój i chęć przycięcia, natychmiast.





Od kiedy pamiętam zawsze miałam nadprogramowe kilogramy – były różne okresy, bywało ich mniej, bywało ich więcej, ale nie zmienia to faktu, że od kiedy pamiętam miałam nadwagę. Przez to byłam gnębiona w czasach podstawówki – nie polecam.  Nienawidziłam ćwiczyć na wychowaniu fizycznym, wstydziłam przebierać się w szatni czy jeść w szkole drugiego śniadania – wszystkie te czynności wiązały się z wytykaniem palcami. W sumie cokolwiek bym nie zrobiła – byłam wytykana i wyśmiewana. Po latach nabawiłam się nawet bulimii. Teraz, jeszcze później, pokochałam i zaakceptowałam się taka jaka jestem – z otyłością, rozstępami, fałdkami, chorobami i ograniczeniami. Z racji własnych doświadczeń, ale także tego, że ostatnio coraz chętniej sięgam po literaturę faktu – zabrałam się za kolejny reportaż Marii Mamczur pt. Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach.

Nie znajdziesz w tej książce porad dietetycznych ani praktycznych wskazówek jak być piękną i młodą. Nie dostarczy ci ona prostych wzruszeń nad bolesnym losem osób, których ciała nie przystają do kanonu. Nie ma tu też historii cudownych metamorfoz przeprowadzanych pod okiem armii specjalistów i zapewniających rozrywkę milionom widzów popularnych reality-shows. Zamiast tego dowiesz się, jak to jest być grubą w świecie, który grubości nienawidzi, skąd się biorą uprzedzenia, na czym polega fat fobia i jakie są jej skutki. Nagradzana reporterka Maria Mamczur oddaje głos osobom, które dyskryminacji doświadczają na własnym ciele. Wspólnie z bohaterkami książki zastanawia się, jak w takim świecie wywalczyć miejsce dla siebie.                                                                                                     opis wydawcy

Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach to druga książka Marii Mamczur, za którą się zabrałam. O ile Żony gejów mnie zupełnie nie zachwyciły, tak Grubej byłam ciekawa – przede wszystkiego tego, jak autorka przedstawi temat, czy również spłyci temat i będzie mało obiektywna jak w reportażu o kobietach, które poślubiły nieheteronormatywnych. Muszę przyznać, że skończyłam książkę z nieco zmieszanymi odczuciami. Na plus w tej pozycji jest to, że autorka pisze o różnych przyczynach otyłości – takich jak zaburzenia hormonalne (insulinooporność czy problemy z tarczycą), a nie tylko sprowadzanie nadprogramowych kilogramów do lenistwa i niemiłosiernego obżerania się. Fajnie, że zostały podjęte tematy fat-shamingu czy body-shamingu w ogóle czy sprowadzania otyłości do lenistwa. Jednak pojawiły się aspekty, które mnie rozczarowały. Przede wszystkim to, że bohaterkami sią tylko i wyłącznie kobiety – mężczyźni pojawiają się jedynie jako tło (np. ojcowie czy partnerzy) – kolejne uproszczenie i stwierdzanie, że jak facet ma nadprogramowe kilogramy to nie problem, natomiast kłopot jest wtedy, kiedy pojawiają się one u kobiet. Ponadto nie ma nic o akceptacji wynikającej z miłości do siebie, natomiast mnóstwo o akceptacji wynikającej z tego, że bohaterkom zwyczajnie nie udało się schudnąć. W moim odczuciu w tej książce jest zdecydowanie zbyt mało o roli psychodietetyki oraz budowania i odbudowywania poczucia własnej wartości z psychoterapeutą. No i jak w Żonach gejów – odnoszę wrażenie, że temat jest przez autorkę spłycony i nie zbadany dogłębnie; fakt, trochę mniej niż w książce o nieudanych małżeństwach, ale nadal temat w tym wydaniu jest dość płaski i nieco zbanalizowany. A szkoda, bo pozycja ma naprawdę spory potencjał.

Chętnie konfrontujemy się z otyłością, by ją stygmatyzować i oceniać. Niechętnie zaś, aby porozmawiać o niej jako o problemie i chorobie, trudnej sytuacji, którą trzeba zrozumieć.

Gruba. Reportaż o wadze i uprzedzeniach to książka, która zdecydowanie podejmuje bardzo ważny temat, ale niestety dość spłycony i zbanalizowany, a szkoda. Ma mega duży potencjał, ale niestety wykorzystany tylko w niewielkiej części. Książka ogólnie jest niedopracowana, ale moim zdaniem warto po nią sięgnąć, jednak pamiętając o jej defektach. Myślę, że wielu osobom ta pozycja może otworzyć choć trochę oczy, ale dla mnie dość przeciętna i mało odkrywcza.

Nikt nie pragnie być gruby. Nikt nie chce mieć za dużo ciała, nieważne, czy to „za dużo” oznacza zaledwie kilka kilogramów więcej niż przewiduje standard, czy kilkadziesiąt. Gruby świetnie zna diety, głodówki, efekt jo-jo, wskaźnik BMI, indeks glikemiczny, umie liczyć kalorie. Głodzi się i tyje. Toczy walkę ze swoim organizmem, z zaburzeniami metabolizmu, hormonalnymi, isnulinoopornością i innymi chorobami, które prowadzą do otyłości albo są jej skutkiem. Walczy ze swoimi emocjami – z osobistymi, nieprzepracowanymi traumami, z niechęcią do swojego nadmiernego ciała, depresją, często też z zaburzeniami odżywiania. Czuje wstyd. Nie dlatego że często tę walkę przegrywa, lecz dlatego że w oczach innych staje się grubasem. Grubas to ktoś gorszy.