niedziela, 29 maja 2011

Stosik nr 7:)



Z ostatniej wyprawy do biblioteki:)
Czytania od groma i jak zawsze brakuje czasu:)
Na szczęście już rok szkolny się kończy:)
W końcu wakacje!
Może trochę poczytam wtedy:P


Ciągle zapraszam tu:
http://hadzinezdjecia.blogspot.com/
i tu: http://ddasz.wordpress.com/

sobota, 28 maja 2011

Ludzie bezdomni

Tytuł: Ludzie bezdomni
Autor: Stefan Żeromski
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ilość stron: 256
Ocena: 4,5/6


Młody lekarz Tomasz Judym kończy praktykę w Paryżu, gdzie poznaje polskie dziewczęta, którym przyznaje się do swojego marnego pochodzenia. Po czym wraca do Warszawy, żeby tam otworzyć prywatny gabinet, który nie przynosi korzyści. Przenosi się do uzrowiska w Cisach, by tam zająć dobrą posadę. Tam znowu spotyka owe niewiasty poznane we Francji. Pracuje tam i obserwuje ludzi. Potem przenosi się do osady fabrycznej,w której też nie zaznaje szczęścia. Ze smutkiem stwierdza, że nie ma szans na poprawienie losu ludzi z nizin społecznych, ludzi, z których i on pochodzi. W trakcie pobytu w eksluzywnym uzdrowisku i Cisach zaczyna iskrzyć pomiędzy doktorem Judymem a panną Joasią - jedną z owych niewiast. Jak potoczą się ich losy? Co się stanie z Judymem?


Po książkę sięgnęłam niechętnie z racji tego, że jest to lektura szkolna. Ale bardzo się zaskozyłąm, gdyż naprawdę dobrze mi się ją czytało. Judym stał mi się bliski z racji jego myślenia innego niż wszycy. A potrzebował do tego swoistej odwago. I panna Joasia. Obydwoje musieli brnąć pod prąd, stawić czoła ogółowi, szarej masie.... Jedna rada - nie ocieniajcie z góry lektur:)


cytaty z książki:
Tęsknota... Smutek, któremu brak wszelkiego przedmiotu, celu i myśli.
Jesteśmy [kobiety] wszystkie tak zaangażowane w sztuce mielenia językiem na szkodę bliźnich, że kiedy mężczyzna zbliża się pierwszy raz do obcej, z pewnością formułuje sobie pytanie: jaki też to rodzaj zwierzęcia?
Świat jest tak mały, taki ciasny, a taki zarazem olbrzymi! Człowiek na nim jest to biedny niewolnik biegający wciąż tą samą ścieżką, tam i z powrotem, jak wilanowska kolejka.
Miłość między ludźmi należy siać jak złote zboże, a kąkol nienawiści trzeba wyrywać i deptać nogami.               
Życie nasze całe składa się z pasma poświęceń.              


   

Brudna Robota

Tytuł: Brudna Robota
Autor: Chrisopher Moore
Wydawnictwo: Mag
Ilość stron: 528
Ocena: 5,5/6

Charlie - głóny bohater - to normalny facet, któremu żyje się całkiem dobrze. Ma kochającą żonę, prowadzi komis w San Francisco, ma pracowników, mimo że może trochę stukniętych. Ale ma się dobrze. Po porodzie, gdy przyszła na świat jego piękna córeczka, widzi ciemnoskórego mężczyznę w pistacjowym stroju golfowym. Okazuje się, że tylko on go widzi. I w tym momencie zaczyna się nowy etap w życiu - jego żona umiera, jak zresztą wielu ludzi wokół niego, a on sam dostaję nową posadę - posadę Handlarza Śmierci. Jak sprosta zadaniu wychowania córeczki i wdrażania się w tajniki nowej"pracy"? Co się będzie działo wokół niego?
Książkę zaczęłam czytać we wtorek skończyłam w piątek. Książka na prawdę spoko. Teksty genialne. Po prostu genialne. Bardzo mi się podobała, chociaż nie powaliła mnie aż tak, żeby dać jej 6. Charlie mnie oczarował. Ale jeszcze bardziej jego córeczka Sophie. a przy ostatniej stronie chciało mi się płakać. Polecam.
Cytaty z książki:

- To bluźnierstwo, nazywać psa ,,Mohammed".
- Próbowałem wołać na niego inaczej, ale nie słucha. Pokażę panu. Steve, ugryź pana w nogę. Widzi pan? Nic. Spot, ugryź tego pana w nogę. Nic. Równie dobrze mógłbym mówic po persku. Rozumie pan, do czego zmierzam?
- No, a ja nazwałem swojego psa ,,Jezus". I co pan na to?
- W takim razie bardzo mi przykro. Nie wiedziałem, że zaginął panu pies.
- Wcale nie zaginął.
- Naprawdę? Widziałem w całym mieście ulotki z napisem ,,Czy odnalazłeś Jezusa?". Widocznie niejednemu psu Jezus.

Tylko przygotowując się na śmierć, możesz prawdziwie żyć.

Tylko przez jakiś czas możesz się sprzeciwiać temu, kim jesteś. W końcu postanawiasz poddać się losowi.

Politycy – puszące się dziwki retoryki.

sobota, 21 maja 2011

Nie mów nikomu

Tytuł: Nie mów nikomu (dość marne tłumaczenie)
Autor: Sandra Glover
Wydawnictwo: C&T
Ilość stron: 115
Ocena:   3/6 

Karen chodzi do jednej klasy z Zoe i jej przyjaciółką Tracy. Zoe w pewnym momencie ogłasza obydwóm dziewczynom, że jest w ciąży, po czym stwierdza, że to żart. Któregoś dnia niedaleko domu Zoe znaleziono noworodka w kartonie podrzuconego na schody szpitala. Karen zaczyna podejrzewać, że żart jej koleżanki z klasy, chyba jednak nim nie był. Ta jednak idzie w zaparte. Co z tego wyjdzie? Co stanie się z dzieckiem?


Książę przeczytałam w ciągu jednego zimowego popołudnia. I wywołała we mnie mieszane uczucia. Niby wszystko ok, ale już chyba jestem za stara na takie książki. Naprawdę.18 lat zobowiązuje :P Ale la wszystkich sweet czternastek - czemu nie:)

Cytatów brak :)