czwartek, 12 maja 2022

"Człowiek o 24 twarzach" Daniel Keyes

Tytuł: Człowiek o 24 twarzach
Autor: Daniel Keyes
Wydawnictwo: Wielka Litera
Ilość stron: 560
Ocena: 3/6



Wiedział jedno: gdy ludzie są dla człowieka mili, to człowiek będzie musiał za to zapłacić. Bo zawsze jest jakaś pułapka.






Od wielu lat interesuję najróżniejszymi zjawiskami, zaburzeniami i chorobami psychicznymi. Nie bez przyczyny w końcu studiuję psychologię, a książka o człowieku będącym najcięższym przypadkiem rozszczepienia osobowości intrygowała mnie już od dawna. W końcu przyszedł czas na tę pozycję autorstwa Daniela Keyesa pt. Człowiek o 24 twarzach. 

Najcięższy przypadek rozszczepienia osobowości w dziejach. David ma 8 lat i wchłania cały ból. 14-letni Danny został kiedyś żywcem zakopany pod ziemią. Ragen kontroluje nienawiść, a Adalana szuka homoseksualnej kobiecej czułości. Billy natomiast śpi, bo kiedy tylko się zbudzi, znów spróbuje popełnić samobójstwo. To tylko pięć z dwudziestu czterech twarzy Williama Milligana, jednego z najdziwniejszych przypadków, o jakich słyszały współczesna medycyna i wymiar sprawiedliwości.

USA, koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Na Uniwersytecie Stanowym Ohio dochodzi do serii gwałtów na studentkach. Policja szybko namierza sprawcę – jest nim młody mężczyzna, William (Billy) Milligan. Sprawa wydaje się oczywista, jednak od początku z zatrzymanym jest coś nie tak. Milligan zdaje się nie wiedzieć, o co pytają go policjanci. W areszcie próbuje odebrać sobie życie. By chronić mężczyznę przed nim samym, władze przysyłają doświadczoną panią psycholog. Rozmowa, która odbędzie się między nią a Billym, ujawni szczegóły szokujące opinię publiczną. Postawi też wiele trudnych pytań przed środowiskiem amerykańskich sędziów, psychologów i psychoterapeutów.

Jak żyć, mając w sobie jednocześnie 24 różne postaci? Jak nie popaść w obłęd, słysząc w głowie rozkazy wydawane z serbskim akcentem, płaczliwe zawodzenie małego chłopca lub determinację spragnionej czułości lesbijki? Kim są poszczególne postaci mieszkające w głowie Milligana? W jaki sposób przejmują władzę nad jego myślami i czynami? A może wszyscy zaangażowani w sprawę policjanci, prawnicy i lekarze dają się zwieść grze genialnego aktora, który chce tylko uniknąć kary za popełnione przestępstwa? Tym bardziej, że w toku postępowania okazuje się, że za popełnione gwałty wcale nie odpowiada najbardziej podejrzana z osobowości Milligana…                                                                                                                                                opis wydawcy

Człowiek o 24 twarzach podejmuje zdecydowanie ważny i bardzo interesujący temat – tyle osobowości w jednym człowieku, w jednym umyśle! Sama postać (bo książka napisana na podstawie prawdziwej historii) również bardzo fascynująca. Muszę jednak przyznać, że sama lektura tej pozycji sprawiła mi trochę problemu – nie chodzi tu o samą historię, a w sumie o jej przedstawienie oraz język i styl, jakimi została opisana. Nie wiem czy w bardziej nudny sposób można opisać chyba najbardziej fascynujący przypadek osobowości wielorakiej. Język prosty, ni do zwykłego czytelnika, ni profesjonalny, psychologiczny żargon. Styl taki… nijaki bez polotu, całość pisana jakby na odwal się, jakby autora w ogóle nie interesował temat, a przez to nie umiał zainteresować czytelnika… Co prawda książka powstała na podstawie materiałów zebranych przez autora podczas kolejnych spotkań z chorym podczas jego pobytu w Ośrodku Zdrowia Psychicznego, ale jakoś nie czułam w jego opisach fascynacji, czy nawet zainteresowania. 

-To nie są ,,osobowości'', panie doktorze. To są osoby. 
-Dlaczego czynisz takie rozróżnienie?
-Bo kiedy nazywa ich pan osobowościami, to jest tak, jak gdyby pan nie wierzył, że są prawdziwi.

Człowiek o 24 twarzach to książka, która podejmuje ważny i fascynujący temat, ale opisany w sposób, który nie do końca mi się spodobał – momentami się naprawdę się wynudziłam i wymęczyłam. Jednak mimo wszystko warto sięgnąć, ale pod warunkiem, że ktoś się interesuje taką tematyką – jak ktoś nie ma takich zainteresowań, to zdecydowanie może się zanudzić. Ja osobiście mam bardzo mieszane odczucia.

piątek, 6 maja 2022

"Nie odkładaj życia na później" Joanna Godecka





Tytuł: Nie odkładaj życia na później
Autor: Joanna Godecka
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 224
Ocena: 1.5/6







Czasami z chęcią sięgam po psychologiczne poradniki dotyczące różnych dziedzin życia, takie zboczenie zawodowe. Od jakiegoś czasu na wirtualnej półce na czytniku czekała na mnie książka Joanny Godeckiej pt. Nie odkładaj życia na później i w końcu przyszedł na nią czas. 

Stres. Stan wzmożonego napięcia nerwowego, będący reakcją na działanie negatywnych bodźców fizycznych lub psychicznych. Powszechne zjawisko uważane za jedną z chorób cywilizacyjnych XXI wieku, które dotyka 98% osób. Aż blisko 1/4 światowej populacji boryka się z nim codziennie. Wśród najpopularniejszych źródeł stresu wymienia się kłopoty finansowe, nadmiar pracy i obowiązków, problemy zdrowotne bliskich, a także te mniej oczywiste: tłok, korki, hałas, i zgiełk miasta. Rzeczywistość pokazuje, że nie tylko boimy się stawiać czoło nieprzyjemnym emocjom, ale też przejawiamy tendencję do zamartwiania się na zapas, zajadania stresu słodyczami, ukrywania kompleksów pod drogimi ubraniami oraz gromadzenia niepotrzebnych przedmiotów. Stres to tylko jeden z czynników, które nie pozwalają normalnie funkcjonować, żyć tu i teraz. Pozostałe to rozpamiętywanie przeszłości, pracoholizm, samotność, pośpiech, życie w wiecznej prowizorce. Joanna Godecka czerpiąc z doświadczenia wyniesionego z własnego gabinetu, opisuje metody psychologiczne mające ułatwić zdiagnozowanie problemów i oczyszczenie życia z tego wszystkiego, co jest w nim zbędne. Książka zawiera również liczne ćwiczenia, które pomagają cieszyć się chwilą i pokazują, jakie zmiany warto wprowadzić w życie, by zaczęło przynosić więcej radości, przyjemności i satysfakcji.                                                                                z opisu wydawcy

Nie odkładaj życia na później to książka, która nie należy do zbyt obszernych, ale z zaciekawieniem po nią sięgnęłam - nie słyszałam ani nie czytałam wcześniej ani o tej pozycji ani autorce. Osobiście byłam zaintrygowana tytułem i opisem, zaczęłam czytać zafascynowana, bo sama niejednorodnie nie radziłam sobie ze stresem. Zaczęłam czytać i muszę przyznać, że dość mocno się nią rozczarowałam – już od samego początku. Książka napisana w sposób bardzo prosty i nieskomplikowany sposób – w moim odczuciu zdecydowanie zbyt prostym. Temat, jaki autorka podejmuje w tej książce, jest zdecydowanie ważny i potrzebny, ale zrealizowany dość marnie – autorka w tej pozycji podaje rady, które można wyczytać w kolorowych pisemkach albo jakiś marnych forach. Pojawiły się przykłady z życia, ale całość napisana w sposób zupełnie miałki, nijaki i niewciągający. Ani zabawnie, ani ciekawe, a poza tym nie przeczytałam w tym poradniku nic odkrywczego, ciekawego czy mądrego…

Nie odkładaj życia na później to książka wypadła dość słabo. Mimo intrygującego tytułu całość wypada jako przeciętny (wręcz marny) i nieporywający poradnik. Myślę, że gdyby to była moja pierwsza (lub jedna z pierwszych) książek psychologicznych i nie studiowałabym psychologii – ocena byłaby wyższa. Czy polecam? Komuś, kto nie ma wiedzy psychologicznej (z książek czy ze studiów) – może się spodobać, ale generalnie szkoda czasu. Ja się zdecydowanie wynudziłam...


Książka bierze udział w wyzwaniu

Abecadło z pieca spadło

wtorek, 3 maja 2022

"Miasteczko morderców" Alek Rogoziński

Tytuł: Miasteczko morderców
Autor: Alek Rogoziński
Cykl: Róża Krull na tropie
Tom: czwarty
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Czyta: Paulina Holtz
Długość: 6 godz. 35 min.
Ocena: 5/6



[...] jedzenie jest jak plaster na zranione emocje.





Od samego początku przygody z twórczością Alka Rogozińskiego – polubiłam jego książki i z chęcią sięgam po jego kolejne pozycje. Miałam trochę przerwy od jego kryminałów, ale w końcu przyszedł czas, w którym zabrałam się za kolejny, w którym po raz czwarty występuje Róża Krull, a tytuł tej pozycji to Miasteczko morderców.

Popularna autorka powieści kryminalnych Róża Krull postanawia spełnić prośbę swojej gosposi i spróbować rozwiązać zagadkę morderstwa burmistrza w jej rodzinnym miasteczku na Podlasiu. Obie nie wierzą bowiem, aby został on zabity przez swojego niedoszłego zięcia, choć chłopaka złapano na gorącym uczynku. Róża rozpoczyna amatorskie śledztwo w mieścinie, w której każdy wie „wszystko o wszystkich”, a mimo to wierzy, że akurat jemu uda się ukryć przed innymi własne, nieraz śmiertelne grzechy. Kiedy wydarza się kolejne morderstwo, pisarka jest pewna, że przyjęta do tej pory przez policję wersja wydarzeń mija się z prawdą. Pytanie tylko, czy zdoła odkryć tożsamość zabójcy, zanim ten wyśle ją na tamten świat...                                                                                                                                                    opis wydawcy

Miasteczko morderców to kolejny lekki kryminał (czy komedię kryminalną – jak kto woli), za który się zabrałam w formie audiobooka w interpretacji niezawodnej Pauliny Holtz. Książka napisana w charakterystyczny dla Rogozińskiego sposób – na początku książki krótka charakterystyka bohaterów, małomiasteczkowy świat (który tak dobrze znam z mojej rodzinnej miejscowości), wszystko z przezabawnymi postaciami (poza różą oczywiście Pepe i niezawodna gosposia), dialogami i przygodami pisarki-detektywki. Wszystko napisane w sposób bardzo lekki i bardzo humorystyczny – co zresztą jest również charakterystyczne dla autora i jego poczucia humoru, które osobiście mi bardzo odpowiada. Miasteczko morderców to bardzo lekka i przyjemna pozycja, a w niej naprawdę sporo błyskotliwych uszczypliwości w stylu Pepe, no i do tego trochę zwrotów akcji i ciekawe, zaskakujące zakończenie. Mogłoby być więcej intrygi i napięcia, ale dawka humoru zdecydowanie to wyrównuje. Wszystko naprawdę na wysokim poziomie charakterystycznym dla Alka stylu –lekkie, niewymagające i przyjemne w odbiorze.

Miasteczko morderców to naprawdę przezabawna i lekka książka, z którą na spokojnie można się zapoznać nie znając wcześniejszych przygód Róży Krull. Idealna pozycja na odstresowujący wieczór. Nie jest to jakaś wyjątkowo ambitna literatura z zawoalowaną intrygą kryminalną, a zabawne, lekkie czytadło z dość ciekawą zagadką i zabawnymi bohaterami, przy którym można spędzić miło czas. Osobiście zdecydowanie polecam jako odstresowanie i lekką lekturę. 

niedziela, 1 maja 2022

Podsumowanie kwietnia 2022

Kwiecień, kwiecień, co przeplata trochę zimy, trochę lata…

Minęły moje urodziny (już 29 lat!) i świąt wielkanocnych, a także pod znakiem gości – tych świątecznych i okołoświątecznych. Nawet teraz aktualnie przyjechali znajomi na weekend majowy.

W tym miesiącu udało mi się przeczytać 7 książek, a w tym:
6 audiobooków
1 e-book

Z czego:
Książki przeczytane w ramach wyzwania Abecadło z pieca spadło - 3

Agatha Raisin i łyżka trucizny
Agatha Raisin i śmierć przed ołtarzem
Miasteczko morderców

W sumie sporo audiobooków, bo i sporo różnych rzeczy miałam do roboty – zakupy, sprzątanie, zdjęcia itp., więc sporo do tego słuchałam. A i dostałam nowe kredki, więc sporo rysowania. 

Jak Wam minął kwiecień?
Jak Wam mija majówka?
Jakie czytelnicze plany na maj?